Od redaktora: Kto im jeszcze ufa?

Czytaj dalej
Fot. Bartek Syta
Sławomir Sowa

Od redaktora: Kto im jeszcze ufa?

Sławomir Sowa

Dziś IPN ma podać, czy znalezione w szafie Kiszczaka zobowiązanie Lecha Wałęsy do współpracy z SB nosi rzeczywiście jego podpis.

Od redaktora: Kto im jeszcze ufa?
Grzegorz Gałasiński

Można powiedzieć - przełomowa chwila. Nic podobnego. Sam Wałęsa kategorycznie zaprzecza autentyczności podpisu, a zdecydowana większość Polaków i tak ma wyrobione zdanie. I to właśnie jest najgorsze. Powinno być bowiem tak, że ze spokojem oczekujemy na werdykt: prawda czy nieprawda? Ale czy rzeczywiście oczekujemy? Stało się przecież tak, że gremium orzekające o prawdzie jest w gruncie rzeczy stroną w sprawie, a nie godnym zaufania arbitrem. Ilu z nas wierzy w bezstronny osąd Instytutu Pamięci Narodowej?

To, co zostało powyżej napisane, nie podważa rzetelności postępowania IPN, instytucji zasłużonej dla badań współczesnej historii Polaków. To tylko smutna konstatacja, że największa prawda nie obroni się, jeśli nie ufamy temu, kto ją głosi. A dlaczego nie ufamy? Może Państwo wiedzą?

Sławomir Sowa

Jestem dziennikarzem w redakcji Dziennika Łódzkiego, zajmuję się m.in. problematyką wojskową, biznesem i polityką, ale lubię zanurkować w historię, zarówno tę lokalną, jak i powszechną, żeby poszukać punktów odniesienia i zdobyć dystans do tego, co dzieje się na bieżąco. Zainteresowania? Te zawodowe wyrastają z osobistych.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.