Od redaktora: Dzieci jak przedmioty

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Szymczak
Sławomir Sowa

Od redaktora: Dzieci jak przedmioty

Sławomir Sowa

W średniowieczu zanim dziecko nie przeżyło kilku lat, rodzice nie przywiązywali się do niego.

Od redaktora: Dzieci jak przedmioty
Grzegorz Gałasiński Sławomir Sowa

Taki mechanizm obronny wykształciły surowe warunki życia. Śmiertelność noworodków i niemowląt była tak wysoka, że lepiej było się za wcześnie z dzieckiem emocjonalnie nie związywać. Mamy XXI wiek. Matka przynosi na pogotowie nieżywą 4-letnią córkę. Wstępna diagnoza: dziecko poniosło śmierć w wyniku przemocy. Nie spadło z huśtawki, jak twierdzi matka. Piszemy o tej historii na stronie 3, a nasze forum internetowe aż kipi od głosów potępienia, oburzenia i przerażenia.

Dziewczynka nie powie nam już, co się dokładnie stało w mieszkaniu na Bałutach. Zrobi to zapewne prokuratura. Co przychodzi na myśl? Sprawa małej Madzi z Sosnowca z 2012 roku. Nikt jej nie porwał w wózku, nie upadła przypadkiem na podłogę. Tak jak 4-letnia dziewczynka z Bałut nie spadła z huśtawki...

Sławomir Sowa

Jestem dziennikarzem w redakcji Dziennika Łódzkiego, zajmuję się m.in. problematyką wojskową, biznesem i polityką, ale lubię zanurkować w historię, zarówno tę lokalną, jak i powszechną, żeby poszukać punktów odniesienia i zdobyć dystans do tego, co dzieje się na bieżąco. Zainteresowania? Te zawodowe wyrastają z osobistych.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.