Od redaktora: Czego nie da im Radziwiłł...

Czytaj dalej
Grażyna Tomala-Tylman

Od redaktora: Czego nie da im Radziwiłł...

Grażyna Tomala-Tylman

Skoro państwowe są straż pożarna i policja, to dlaczego ratownictwo medyczne państwowe jest tylko z nazwy? - pytają pracownicy pogotowia i dodają, że w końcu chcą być służbą systemu, a nie służącymi.

Od redaktora: Czego nie da im Radziwiłł...

Wściekli nie tylko na system pracy, ale także płac napisali w środę list do premier Szydło z nadzieją, że nie pozostanie ona głucha na ich postulaty.

Argumentom ratowników daleko jednak do siły argumentów górników czy rolnikom, dlatego czwartkowym rozmowom w ministerstwie zdrowia nie wróżę powodzenia. Choć wydawałoby się, że sprawa jest bezsporna, bo nikt przy zdrowych zmysłach, nawet minister zdrowia, nie chciałby, żeby na ratunek spieszył mu licho opłacany sanitariusz, który w miesiącu pracuje ponad 400 godzin. Może zamiast strajkować ratownicy powinni lobbować za tym, żeby pod swe opiekuńcze skrzydła wziął ich minister Macierewicz, który na podwyżki i dodatki, dla swoich znalazł w tym roku kilkanaście milionów złotych.

Grażyna Tomala-Tylman

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.