O co chodzi z tym strajkiem nauczycieli? ZNP i "Solidarność" - tarcia i niedopowiedzenia. Piotr Duda rozgrywa własną grę i ma silne karty

Czytaj dalej
Fot. Piotr Hukało
Agnieszka Kamińska

O co chodzi z tym strajkiem nauczycieli? ZNP i "Solidarność" - tarcia i niedopowiedzenia. Piotr Duda rozgrywa własną grę i ma silne karty

Agnieszka Kamińska

Piotr Duda wie, że jest potrzebny PiS i niczego nie odda za darmo. A już na pewno nie odda za darmo spokoju w roku wyborczym

Za strajkiem w szkołach opowiedziały się największe związki zawodowe w Polsce - OPZZ, NSZZ Solidarność i Forum Związków Zawodowych. Ale rząd wytyka im brak jednomyślności. Niektórzy związkowcy zarzucają zaś Piotrowi Dudzie, szefowi Solidarności, że dogaduje się z rządem za ich plecami.

Przewodniczący NSZZ Solidarność Piotr Duda zapowiedział, że nie usiądzie do rozmów ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego. I jak powiedział, tak zrobił. Nie pojawił się podczas poniedziałkowych rozmów w Radzie Dialogu Społecznego, dotyczących strajku. Nieobecności Dudy nie dało się nie zauważyć. - Ku rozczarowaniu większości członków prezydium RDS, zabrakło Piotra Dudy. Przedstawiciele Solidarności, uczestniczący w posiedzeniu, nie posiadali pełnomocnictwa do negocjacji - napisał po obradach Jan Guz, szef Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.

W spotkaniu, oprócz organizacji Jana Guza wzięła udział strona rządowa, Związek Nauczycielstwa Polskiego, Forum Związków Zawodowych i Solidarność. Tyle tylko, że reprezentowana przez szefa sekcji oświaty i członka prezydium Komisji Krajowej ds. dialogu społecznego i negocjacji. Na próżno wyczekiwano przewodniczącego Dudę.

W przerwie rozmów wicepremier Beata Szydło oświadczyła przed kamerami, że nie ma zgody wśród związków zawodowych co do postulatów strajkowych, a osoby z Solidarności upoważnione do podpisywania ewentualnych porozumień, opuściły salę.

Sytuację prostował potem obecny na spotkaniu Ryszard Proksa z oświatowej Solidarności: „Solidarność nie wyszła. Nie wychodzimy, zostajemy. Powiedziałem tylko, że nie mamy dziś możliwości podpisania dokumentów, jeśliby doszło do tego. To jest jednak tylko czysto techniczny problem”.

Stwierdził też, że Solidarność ma własne postulaty, uczestniczy w tym spotkaniu, bo chce posłuchać, jaka jest oferta rządu. „Z tych rozmów jednak na razie nic nie wynika, nic nie zostało zaoferowane” - skwitował Proksa.

Z konsultacji, jak się okazało, jednak ktoś z Solidarności wyszedł. Był to Henryk Nakonieczny, członek prezydium Komisji Krajowej. Opuścił obrady, bo Solidarność chciała rozmawiać nie tylko o podwyżkach dla nauczycieli, ale też dla wszystkich pracowników sfery budżetowej, na co nie zgodziła się strona rządowa.

Rozmowy o strajku w oświacie zakończyły się fiaskiem i mają zostać wznowione 1 kwietnia. Jeśli znów zakończą się niczym, to 8 kwietnia rozpocznie się strajk nauczycieli. Pytanie tylko, czy również tych, którzy są zrzeszeni w Solidarności.

Pozostało jeszcze 85% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Agnieszka Kamińska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.