Nowoczesne, zaskakujące, jedyne takie muzeum

Czytaj dalej
Fot. Fot. Wojciech Barczynski / Polskapresse
Anita Czupryn

Nowoczesne, zaskakujące, jedyne takie muzeum

Anita Czupryn

Opowiada o przeszłości w taki sposób, że przekaz jest jasny, wierny, wiarygodny,a co najważniejsze, głęboko trafia do współczesnego odbiorcy. Muzeum Powstania Warszawskiego. Jedyne takie miejsce w Warszawie. Jedyne takie muzeum na świecie.

Na ponad 3 tysiącach metrów kwadratowych powierzchni dawnej elektrowni tramwajowej można podziwiać ponad trzydzieści tysięcy eksponatów, w tym różne rodzaje broni, dokumenty, listy, osobiste przedmioty, fotografie i filmy, a ich liczba wciąż rośnie. Bo to nie jest zwykłe muzeum.

Twórcom Muzeum Powstania Warszawskiego znakomicie udało się połączyć historię z nowoczesnością, miejsce pamięci z tym, w jaki sposób tę pamięć prezentować posługując się nowoczesnymi narzędziami przekazu, dzięki czemu wydarzenia sprzed 73 lat wciąż są żywe we współczesnej świadomości narodowej. Przez doskonale odtworzoną atmosferę powstańczej Warszawy - i nie chodzi tu tylko o prezentację militarnych dziejów 63 dni walk powstańców, ale też o pokazanie codziennego życia cywilnej ludności - muzeum opowiada historię Powstania Warszawskiego we wszystkich jego aspektach i przekazuje jego wyjątkowy sens. Stąd też nierzadko sami goście mówią, że nie jest to muzeum do oglądania, ale - do przeżywania. Nowoczesne interaktywne technologie obrazu i dźwięku sugestywnie na te emocje oddziałują, trafiając szczególnie do młodych ludzi.- To pierwsze muzeum w Polsce, gdzie wystawa nie jest zorganizowana w postaci gablot za szkłem, gdzie są odtworzone ulice, kanały, gdzie samemu można poczuć, dotknąć, posłuchać, dzięki czemu wszystko to tworzy tak przejmujące wrażenie - mówi Dorota Macieja, członek zarządu PZU Życie SA - firmy, która od kilku lat obejmuje muzeum swoim mecenatem, wspierając jego szeroką działalność.

Widzowie przyciągani są do muzeum na różne sposoby. Wśród rzeczy, jakie się dzieją zarówno w samym muzeum, jak i wokół niego, używa się często języka kultury masowej, popularnej oraz języka sztuki, który idealnie sprawdza się, kiedy mowa o sprawach trudnych. A tych przecież niemało, bo jak wytłumaczyć, że kilkadziesiąt tysięcy młodych ludzi przeciwstawiło się jednej z największych militarnych potęg XX wieku i przegrało. Jak połączyć poczucie dumy, wzniosłości z powodu przeciwstawienia się Hitlerowi, totalitarnemu złu z wstrząsającymi skutkami tego oporu?

- Kiedy zaczynaliśmy budować Muzeum Powstania Warszawskiego, to rzeczywiście większość muzeów była nudna, XIX-wieczna. Zakładano, że po pierwsze widz ma obowiązek przyjść do muzeum, bo jest ono elementem jego edukacji, a po drugie ma obowiązek zrozumieć, co się w nim pokazuje. Wymagano więc wyższej kompetencji kulturowej, która, co jest zauważalne, ginie. A Muzeum Powstania Warszawskiego wyszło z zupełnie czymś innym. Byliśmy zgorszeniem dla niektórych muzeów i mogę powiedzieć, że jeśli ktoś nas dziś nie lubi, to muzealnicy, choć wielu z nich mimo że oficjalnie nie przyznają się do tego, w skrytości mówią, że Muzeum Powstania Warszawskiego było impulsem zmiany. Muzealnicy zrozumieli, że zbieranie i kolekcjonowanie eksponatów nie jest jedynym zadaniem muzeum, ale również przygotowywanie ludzi do tego, żeby zrozumieli historię. Jesteśmy dumni, że posłużyliśmy jako rodzaj impulsu - wspominał niegdyś dyrektor Ołdakowski.

Przyznać trzeba, że Warszawa czekała na Muzeum Powstania Warszawskiego kilkadziesiąt lat. Jego budowa rozpoczęła się z inicjatywy ówczesnego prezydenta stolicy Lecha Kaczyńskiego, a warszawscy powstańcy współtworzyli to muzeum. Uroczyste otwarcie nastąpiło w sześćdziesiątą rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego.

- Muzeum Powstania Warszawskiego wychodzi na zewnątrz, organizuje szereg wydarzeń, nie chce zamykać się w murach, pokazuje istotę tego, co stanowi o naszej tożsamości narodowej. To dla nas ważne, dlatego też PZU jest obecne w tej płaszczyźnie porozumienia - mówi Dorota Macieja. Wsparcie PZU pozwoliło muzeum na instalacje najnowocześniejszych zabezpieczeń pożarowych, aby unikatowe pamiątki były jak najlepiej chronione. Zapewnia wodę i niezwykle popularne śpiewniki dla ludzi, którzy rokrocznie 1 sierpnia - w rocznicę wybuchu powstania zbierają się na Placu Piłsudskiego w Warszawie, aby wspólnie pośpiewać powstańcze pieśni. Pozwoliło też na z wyprodukowanie szczególnej aplikacji, dzięki której można spacerować po Warszawie, odnajdując miejsca pamięci, walk, pomniki. Aplikacja, która jest aktualizowana, świetnie sprawdza się jako atrakcyjna nauka historii. Już po liczbie odwiedzających - a jest to ponad pół miliona ludzi rocznie - widać, że Muzeum Powstania Warszawskiego to nie tylko ekspozycje, ale i głos w debacie, sztuka, edukacja, nauki społeczne - to o wiele więcej niż sama wystawa. Muzeum często współpracuje z artystami, twórcami najróżniejszego autoramentu, nawiązując do najlepszych światowych wzorców (jak np. Holocaust Memorial Museum w Waszyngtonie).

Anita Czupryn

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.