Niezwykły dar dla Centralnego Muzeum Włókiennictwa w Łodzi

Czytaj dalej
Dariusz Pawłowski

Niezwykły dar dla Centralnego Muzeum Włókiennictwa w Łodzi

Dariusz Pawłowski

O takich historiach kręci się filmy. Japońska artystka, profesor sztuki, goszcząc w Łodzi podjęła decyzję o przekazaniu prezentującemu jej ukochaną tkaninę artystyczną Centralnemu Muzeum Włókiennictwa oszczędności swojego życia. To 100 tysięcy dolarów!

Hiroko Watanabe - wiekowa japońska artystka, profesor Uniwersytetu Tama Art w Tokio, jurorka wielu wystaw i konkursów międzynarodowych - odwiedziła Polskę podczas ubiegłorocznego otwarcia 16. Międzynarodowego Triennale Tkaniny, odbywającego się pod hasłem „Przekraczanie granic”, w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. Lecz była wielokrotnie gościem wydarzenia i doceniając jego znaczenie oraz zaangażowanie instytucji w popularyzację zjawisk związanych z szeroko rozumianym, medium tkaniny, artystka postanowiła przekazać na rzecz Centralnego Muzeum Włókiennictwa w Łodzi dotację w wysokości 100 tys. dolarów. Z zastrzeżeniem, iż ma być ona przeznaczona na kolejne Triennale czy wystawy prezentujące tkaninę artystyczną.

- Wszystko zaczęło się od maila, podobnego do tych, które otrzymuje wielu z nas: oto osoba z dalekiego kraju chce nam przekazać pokaźną sumę pieniędzy - opowiada Aneta Dalbiak, dyrektor Centralnego Muzeum Włókiennictwa. - Nie dajemy temu raczej wiary i bojąc się podstępu odkładamy takie maile do kosza. Tymczasem okazało się, że pani Watanabe wynajęła w Polsce pełnomocnika, który zgłosił się do nas i zapewnił, że to wszystko prawda. Byłam zdumiona i oczywiście zaraz, zgodnie z polskim myśleniem, zaczęłam się dopytywać: za co? Spokojnie mi wytłumaczono, że to darowizna, a pani Watanabe jest artystką i wielką miłośniczką tkaniny artystycznej, przyjeżdża na Triennale od wielu lat, bardzo podobają jej się zmiany wprowadzone w formule wydarzenia i pragnie, by tradycja tej imprezy była kontynuowana. Jej jedynym oczekiwaniem jest, bym osobiście udała się do każdego z pracowników muzeum przygotowującego Triennale i podziękowała w jej imieniu. To niezwykle poruszająca sytuacja i piękny gest, którym czujemy się ogromnie zaszczyceni.

Łódzkie Międzynarodowe Triennale Tkaniny to najstarsza i najważniejsza prezentacja zjawisk związanych z tkaniną artystyczną, która odbywa się nieprzerwanie od 45 lat i obejmuje swym zasięgiem artystów z całego świata. Triennale to wystawa oraz prestiżowy konkurs, podczas którego międzynarodowe jury składające się z wybitnych ekspertów przyznaje medale i wyróżnienia. W nowej formule odstąpiono od wskazań autorów przez konsultantów, tylko przyjmowano bezpośrednio zgłoszenia artystów do Muzeum - ostatecznie nadesłano 585 prac ze świata, z których jury wybrało 55.

Obecną edycję Triennale odwiedziło już niemal 30 tysięcy zwiedzających. Wystawę 16. Międzynarodowego Triennale Tkaniny można zobaczyć już tylko do 26 lipca. - Prace przedstawione na tegorocznym Triennale reprezentują różne obszary kulturowe i skupiają się wokół jednego wątku, jakim jest „Przekraczanie granic”. Ten temat zawiera w sobie wiele problemów współczesności, które redefiniują znaczenie tożsamości naszej cywilizacji, grup etnicznych, społecznych czy każdego z nas z osobna. Przedstawione prace okazały się szczególnie aktualne w czasach izolacji, poruszając ponadczasowe wątki komunikacji międzyludzkiej, więzi, które nas łączą, a jednocześnie dystansu, który nas dzieli - podkreśla Marta Kowalewska, główna kurator Muzeum oraz juror i kurator 16. MTT.

Warto przypomnieć, że w tym roku przypada jubileusz 60-lecia Centralnego Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. Oprócz finału kolejnej edycji Triennale, udało się zakończyć proces modernizacji muzealnych przestrzeni. Widzów w tym roku czekają jeszcze ważne wystawy: prezentacja projektu „Punkty Widzenia. Młodzi o Triennale”, wyczekiwana stała ekspozycja powstała wokół łódzkich mikrohistorii w Skansenie Łódzkiej Architektury Drewnianej oraz planowana na listopad jubileuszowa wystawa „Działy otwarte/Działy zamknięte”.

- Nad tą ostatnią pracujemy w zespołach złożonych z artysty i kuratora. W ramach zaplanowanych działań artysta przygotowuje pracę, która jest komentarzem do naszych zbiorów. Przepracowujemy w ten sposób naszą historię, by po prostu pójść dalej - dodaje Aneta Dalbiak. I słusznie. Bo jak wiadomo, kto stoi w miejscu, ten się w istocie cofa...

Pozostało jeszcze 1% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Dariusz Pawłowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.