Nie jest gorzej niż było – ale na tle Europy jest bardzo źle

Czytaj dalej

Nie jest gorzej niż było – ale na tle Europy jest bardzo źle

W województwie łódzkim pomiary stężenia pyłu zawieszonego prowadzone są nieprzerwanie od około 50 lat.

W tym czasie przekroczenia norm jakości powietrza, określonych dla pyłu, występowały i przypuszczalnie będą występować przez kolejne dziesięciolecia, pomimo wyraźnego spadku wartości stężenia w latach 90. XX wieku, związanego z likwidacją wielu kotłowni przyzakładowych opalanych węglem. Począwszy od lat 90. poziom zapylenia powietrza utrzymuje się w województwie łódzkim na podobnym poziomie. Pewne różnice stężenia pyłu zawieszonego obserwuje się w zależności od zmian warunków meteorologicznych w poszczególnych latach (mniej lub bardziej mroźne zimy).

Jak wynika z najnowszego raportu Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Łodzi (za 2015 rok), liczba ludności narażonej na przekroczenie 24-godzinnej wartości poziomu dopuszczalnego pyłu PM10 w województwie wyniosła aż 1 mln 255 tysięcy i zmalała względem roku poprzedniego o około 2,5 proc. Należy podkreślić, że połowa mieszkańców województwa łódzkiego żyje na obszarach przekroczeń poziomu dopuszczalnego pyłu PM10.

W miastach aglomeracji łódzkiej obszar przekroczeń 24-godzinnej wartości poziomu dopuszczalnego pyłu PM10 ponownie zmalał względem roku poprzedniego o kolejne 6 procent; liczba ludności narażonej na przekroczenie stanowiła 85,8 proc. liczby mieszkańców aglomeracji łódzkiej.

Obszar przekroczeń rocznej wartości poziomu dopuszczalnego PM10 w aglomeracji łódzkiej objął swoim zasięgiem centrum Łodzi, Pabianic i Zgierza. Poza aglomeracją łódzką obszary przekroczeń średniej rocznej wartości poziomu dopuszczalnego pyłu PM10 występowały w centrach miast powiatowych (Brzeziny, Opoczno, Piotrków Trybunalski, Radomsko, Sieradz, Łowicz, Tomaszów Mazowiecki, Skierniewice, Zduńska Wola), obejmując łącznie powierzchnię 24,2 km kwadratowych.

Jeśli chodzi o przekroczenia standardu jakości powietrza dla szczególnie niebezpiecznego pyłu PM2,5, to w miastach aglomeracji łódzkiej wystąpiły one na obszarze o powierzchni 44,4 km kwadratowych (głównie w Łodzi i Piotrkowie Trybunalskim).

Mimo niewielkiego zasięgu, w 2015 roku na obszarze przekroczeń poziomu dopuszczalnego pyłu PM2,5, powiększonego o margines tolerancji, zamieszkiwało w województwie łącznie aż 531 tys. mieszkańców.

Według najnowszych danych WHO (Światowej Organizacji Zdrowia), wśród 50 miast Unii Europejskiej z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem, aż pięć leży w naszym regionie. Są to: Opoczno, Tomaszów, Brzeziny, Zduńska Wola i Radomsko. Opoczno znalazło się na szóstym miejscu w całym rankingu, że stężeniem PM2,5 czterokrotnie przewyższającym dopuszczalny poziom. Dane te mówią same za siebie i uzmysławiają, jak wiele mamy do zrobienia w kwestii poprawy jakości powietrza.

Co się stanie, jeśli któraś ze stacji pomiarowych Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Łodzi wykaże przekroczenie normy?
Jeśli przekroczenie powtarza się często (w przypadku PM10 co najmniej przez 35 dni w roku) urząd marszałkowski musi uruchomić program naprawczy. Niestety, trudno wtedy oczekiwać na szybką poprawę. Nie sposób przecież wymienić od razu wszystkich pieców w okolicy lub szybko podłączyć okolicznych kamienic do sieci ciepłowniczej, co natychmiast zlikwidowałoby problem. Są to inwestycje trwające latami.

Z praktycznego punktu widzenia najważniejsze są alarmowe poziomy stężenia pyłu zawieszonego. Są one znacznie wyższe: w przypadku PM10 poziom alarmowy wynosi 300 mikrogramów na metr sześcienny dla średniej dobowej. Już jednak przekroczenie 200 mikrogramów na metr sześcienny oznacza, że trzeba ostrzec ludzi przed zagrożeniem. Przykładowo w 2014 roku wystąpiły dwa dni (23 lutego i 9 grudnia), gdy powstała konieczność powiadomienia społeczeństwa o ryzykownym stężeniu PM10 – ostrzegawcza informacja ukazała się na stronie internetowej łódzkiego WIOŚ, powiadomiono także Urząd Marszałkowski i Centrum Zarządzania Kryzysowego.

W 2015 roku wystąpiły trzy przypadki uruchomienia procedury powiadamiania społeczeństwa o ryzyku przekroczenia poziomu alarmowego ozonu. Zdarzyły się one w sezonie letnim 5 sierpnia, 8 sierpnia oraz 31 sierpnia.

Wyniki pomiarów oraz prognoz zanieczyszczenia powietrza są na bieżąco publikowane na stronie internetowej Inspektoratu w systemie on-line (www.wios.lodz.pl), a także w postaci informacji przestrzennej w ramach Ekoportalu Województwa Łódzkiego (www.ekoportal.wios.lodz.pl).

Na szczęście, jak widać, przekroczenie poziomów alarmowych nie dzieje się zbyt często, ale trzeba też od razu dodać, że te poziomy (alarmowy i informowania) zostały w Polsce ustawione dość wysoko, wyżej niż w krajach Europy zachodniej. Gdyby były na poziomie Unii, alarmy byłyby niemal naszą codziennością.

Rozpoczął się szczególnie niebezpieczny dla zdrowia okres, gdy stężenia pyłów zawieszonych stają się wyjątkowo dokuczliwe. Ten okres to sezon grzewczy.

W miastach o dużym zagęszczeniu zabudowy, gdzie przeważają stare kamienice, znacznie pogorszy się jakość powietrza, i tak już przecież nie najlepsza. Ale i mieszkańcy domów jednorodzinnych w tzw. zielonych dzielnicach nie uciekną od tego problemu – wystarczy, że mają sąsiada, któremu nie wystarcza na węgiel i pali czym popadnie (np. śmieciami). Jeśli dodatkowo nastanie mróz i nie będzie wiatru, stężenia pyłów znów mogą być alarmujące.

Projekt "Jak wygrać z łódzkim smogiem" dofinansowany ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi

Koszt całkowity projektu 193 971 zł, kwota dotacji 172 634 zł.

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.