Naukowcy i lekarze łączą siły w walce ze szpiczakiem

Czytaj dalej
Dziennik Łódzki

Naukowcy i lekarze łączą siły w walce ze szpiczakiem

Dziennik Łódzki

Naukowcy z łódzkiego Bionanoparku i specjaliści z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi wspólnie realizują projekt, który pomoże chorym na szpiczaka - groźny nowotwór występujący najczęściej w szpiku kostnym. Projekt wpisuje się w nurt nowoczesnej medycyny, jaką jest medycyna spersonalizowana.

Celem projektu jest zbadanie - w oparciu o spersonalizowane badania genetyczne - dlaczego niektórzy chorzy na szpiczaka nie reagują na leczenie farmakologiczne.

Część osób wykazuje bowiem tzw. pierwotną oporność na podawane leki, a niektórzy chorzy nabierają oporności dopiero w pewnym momencie terapii.

Specjaliści w trakcie najbliższych trzech lat badań będą starali się m.in. określić zmiany, do jakich dochodzi w pobranych od pacjentów komórkach w trakcie leczenia szpiczaka. Zmiany te w następstwie prowadzą do oporności na leki.

Wyniki badań będą miały ogromne znaczenie dla dopasowania terapii do konkretnego pacjenta - tak, aby była ona jak najbardziej efektywna i jak najmniej inwazyjna.

Co roku stu nowych chorych

Szpiczak plazmocytowy jest chorobą nowotworową układu krwiotwórczego, na którą cierpi w Polsce około 8 tysięcy osób; rocznie rejestruje się 1,5 - 2 tysięcy nowych zachorowań. W grupie nowotworów hematologicznych jest drugą najczęściej występującą chorobą. Szacuje się, że o jego diagnozie dowiaduje się rocznie od 4 do 6 osób na 100 tysięcy mieszkańców. W ciągu roku w województwie łódzkim rozpoznaje się szpiczaka przynajmniej u stu nowych chorych. Na tym tle widać, jak doniosłe znaczenie będzie mieć wspólne przedsięwzięcie naukowców i lekarzy.

Trudny do rozpoznania

Komórki nowotworowe w tej chorobie znajdują się głównie w szpiku kostnym. Szpik kostny jest gąbczastą tkanką, która pełni w organizmie rolę fabryki komórek krwi. Szpiczak plazmocytowy ma duży wpływ na wiele układów człowieka. Jego rozrost powoduje, że wypiera ze szpiku zdrowe komórki, co zwykle prowadzi do niedokrwistości i rozpuszczania kości. Sprzyja to podatności na złamania.

Obecność szpiczaka powoduje, że zagrożone są także nerki. Białko produkowane przez komórki szpiczakowe (zmienione nowotworowo komórki plazmatyczne) przedostaje się bowiem do krwi, prowadząc do niewydolności nerek.

Szpik odpowiada także za produkcję krwinek odpornościowych, więc osoby chorujące na ten typ nowotworu są bardzo podatne na infekcje.

Bardzo rzadko choroba jest rozpoznawana na wczesnym etapie, kiedy nie daje jeszcze wyraźnych objawów. Stąd tak ważne jest stworzenie skutecznego narzędzia diagnostycznego.

Metody leczenia

Chemioterapia pozostaje nadal główną metodą leczenia szpiczaka. Jednak w ciągu ostatnich piętnastu lat wprowadzono wiele nowych leków umożliwiających terapię celowaną.

- Projekt dotyczy jednej grupy leków, inhibitorów proteasomów. To leki, które wprowadzone 10 lat temu doprowadziły do prawdziwej rewolucji w leczeniu chorych na szpiczaka. Leki są świetne, działają szybko i pacjentom w ciężkim stanie umożliwiają normalne funkcjonowanie, jednak działają dość krótko - wyjaśnia dr Paweł Robak z Zakładu Hematologii Doświadczalnej Uniwersytetu Medycznego. - Pomimo głębokich remisji, które udaje nam się uzyskać stosując te leki, w pewnym momencie przestają być skuteczne i dochodzi do pogorszenia stanu zdrowia chorego.

Ważną częścią leczenia pozostaje także autologiczne przeszczepienie macierzystych komórek krwiotwórczych. Polega ono na zastosowaniu intensywnej chemioterapii, a następnie przeszczepienie pobranego wcześniej własnego szpiku chorego.

Hodowla komórek nowotworowych

Projektem z ramienia Uniwersytetu Medycznego w Łodzi kieruje prof. dr hab. med. Tadeusz Robak. W badaniach biorą udział lekarze zatrudnieni w Klinice Hematologii i Zakładzie Hematologii Doświadczalnej, a także zespół Pracowni Cytogenetycznej, Cytometrycznej i Cytologii Szpiku zlokalizowanych w Wojewódzkim Centrum Onkologii i Traumatologii w Łodzi. - Cieszymy się ze współpracy z tak wybitnymi naukowcami i jesteśmy przekonani, że jej efekty będą miały ogromne znaczenie dla rozwoju wiedzy o szpiczaku - powiedział Marek Cieślak, prezes Bionanoparku.

Zespół ten analizuje klinicznie pacjentów oraz pobiera szpik kostny do badań. Następnie wyselekcjonowany materiał genetyczny trafia do Laboratorium Medycyny Spersonalizowanej i Laboratorium Biotechnologicznego w Bionanoparku. Ta część badań jest prowadzona przez dr Izabelę Dróżdż i prof. Janusza Szemraja.

Projekt zakłada przebadanie trzech grup pacjentów szpitala im. Kopernika - każda po 50 osób; ogółem przebadanych zostanie 150 osób.

- Naszym celem jest stworzenie hodowli komórek szpiczaka in vitro na bazie podłoża 3D. Największą trudnością tego etapu badań jest utrzymanie komórek nowotworowych „przy życiu” poza organizmem człowieka. Na bazie komórek mezenchymalnych występujących w ludzkim szpiku kostnym i specjalnym podłożom 3D staramy się stworzyć im warunki imitujące mikrośrodowisko szpiku - wyjaśnia dr Izabela Dróżdż z Bionanoparku. - Efektem będzie wiedza pozwalająca nam na badanie DNA pacjenta chorego na szpiczaka. Na podstawie tych badań będziemy mogli stwierdzić, czy dany pacjent kwalifikuje się do leczenia określonym lekiem, czy też nie.

- W oparciu o hodowle komórek szpiczaka chcemy w przyszłości testować leki przeciwnowotworowe przed ich wprowadzeniem do badań klinicznych na ludziach - uzupełnia dr Paweł Robak z Zakładu Hematologii Doświadczalnej Uniwersytetu Medycznego.

Projekt badania oporności na leki przeciwszpiczakowe ma być realizowany do końca 2020 roku.

Dziennik Łódzki

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.