Naklejką w smog [Komentarz Jacka Pająka]

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Kasprzak
Jacek Pająk

Naklejką w smog [Komentarz Jacka Pająka]

Jacek Pająk

Współczesny człowiek to wygodnickie stworzenie. Ci, którym się lepiej powodzi, uciekają przed smogiem do domków na obrzeża miast. Ale nawet oni muszą wracać do zadymionych aglomeracji - do pracy czy na większe zakupy. A jak?

Naklejką w smog [Komentarz Jacka Pająka]

Najczęściej samochodem, bo tak najwygodniej. Smogu i korków zatem nie ubywa, a wręcz przeciwnie. Magistraty szukają zatem sposobów na poprawę komunikacji i powietrza. Choćby przyklejając na auta „ekonaklejki”, które mają działać jak „ekstra-przepustki” do centrów miast. Tak ma być też u nas.

Dotyczy to głównie pojazdów na prąd, wodór czy hybryd, ale że jest ich mało i są drogie, zostają zatem „kopciuchy”. W Meksyku w wybrane dni wprowadzono zakaz jazdy aut z parzystymi lub nieparzystymi rejestracjami. Dzięki temu smog miał być mniejszy. I co?

Ludzie wozili dwie tablice i zmieniali je, bo człowiek to sprytne, ale krótkowzroczne stworzenie...

Jacek Pająk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.