Najpierw obrzęk, potem zaczerwienienie

Czytaj dalej
Fot. 123rf
Katarzyna Sklepik, (olis)

Najpierw obrzęk, potem zaczerwienienie

Katarzyna Sklepik, (olis)

- Zanim dojdzie do wstrząsu, występuje świąd, np. dłoni czy stóp, pacjent robi się czerwony, może wystąpić obrzęk oraz duszność - ostrzega Monika Antczak - Marczak, alergolog i internista

Dla osób, które nie są uczulone, spotkanie z pszczołą czy osą, będzie tylko nieprzyjemne. Organizm alergika zareaguje na nie inaczej. Jak? Monika Antczak - Marczak, alergolog i internista, opisuje: - Objawy są bardzo różnorodne. Najczęstszy jest odczyn miejscowy, może być on bardzo duży, czyli obrzęk, zaczerwienienie całej kończyny, świąd; rzadziej występują reakcje systemowe i to one nas, alergologów, interesują przede wszystkim: pokrzywka, obrzęki narządów odległych od miejsca użądlenia, nudności, wymioty, biegunka, duszność, zaburzenia widzenia, spadek ciśnienia, utrata przytomności. Dla nas przy kwalifikacji najważniejszą informacją o przebiegu reakcji jest wartość ciśnienia tętniczego. Jeśli ciśnienie spada o 30 w stosunku do codziennego ciśnienia dla danego pacjenta, jest to zły sygnał i pacjent może wymagać immunoterapii. Niestety, tej informacji pogotowie czy oddziały SOR bardzo często nie wpisują do dokumentacji, z którą pacjent do nas przychodzi - mówi lekarka.

Śmiertelne zagrożenie

Alergia na jad owadów błonkoskrzydłych jest bardzo groźna, choć zgony zdarzają się bardzo rzadko. - O wiele rzadziej niż po penicylinach, czy środkach kontrastowych, choć – oczywiście – jest to, oprócz leków i pokarmów, trzecia najczęstsza przyczyna wstrząsów anafilaktycznych, czyli najbardziej groźnego dla życia powikłania w alergologii - mówi doktor Antczak - Marczak.

Śmiertelnie groźny jest wstrząs anafilaktyczny, do którego może dojść po użądleniu. 
Jak mówi lekarka, w ciągu dwóch, trzech, do pięciu minut dochodzi do utraty przytomności. Zazwyczaj jest to poprzedzone wcześniejszymi objawami, czyli pacjent ma trochę czasu, by zareagować. - Zanim dojdzie do wstrząsu, występuje świąd np. dłoni czy stóp, pacjent robi się czerwony, może wystąpić obrzęk oraz duszność. Następnie po tych kilku minutach dochodzi do omdlenia. Te pięć minut to czas na podanie sobie adrenaliny. Pacjenci, którzy wiedzą, że mają uczulenie na jad, noszą przy sobie zestawy ratunkowe i wiedzą, co mają zrobić. Dostają zalecenia na piśmie. Muszą pamiętać, aby sprawdzać termin ważności polskiej adrenaliny, bo wystarcza ona praktycznie tylko na jeden sezon, niezużyta musi być wyrzucona po 6 miesiącach od wyjęcia z lodówki. Czas reakcji po użądleniu jest indywidualny, ale najgroźniejsze reakcje to te, które dzieją się najszybciej - mówi specjalistka.

Kto ma alergię

Czy jeśli po pierwszym użądleniu nie wystąpiły u nas objawy, to nie jesteśmy uczuleni? 
Niekoniecznie! Jak mówi doktor Antczak - Marczak, po pierwszym w życiu użądleniu zazwyczaj nie ma objawów, wytwarzają się dopiero przeciwciała, które opłaszczone na komórkach organizmu będą czekać na kolejne użądlenie i wtedy dadzą o sobie znać. Jeśli reakcja jest cięższa od poprzedniej, trzeba się szybko zgłosić do alergologa!

Co takiego dzieje się poużądleniu w organizmie alergika? Lekarka wyjaśnia: - Kontakt alergenu w jadzie z czekajacymi na niego przeciwciałami powoduje rozpad komórek tucznych i uwolnienie mediatorów, np. histaminy, odpowiedzialnych za takie objawy, jak: spadek ciśnienia, przyśpieszona czynność serca, rumień na twarzy, pokrzywka, świąd, biegunka, nudności, obrzęk krtani, skurcz oskrzeli.

Jak unikać użądleń

Unikaj: jaskrawych ubrań, nie skrapiaj się perfumami, nie pij napojów słodkich na powietrzu, nie chodź boso po trawie, unikaj cukierni.

Co robić po użądleniu

Trzeba szybko zrobić okład z lodu, zażyć lek antyhistaminowy (np. Zyrtec lub wapno), sprawdzić czy jest żądło i na pewno go nie wyciskać, bo wtedy uwolnimy do tkanek duże ilości jadu. Żądło pszczoły wysuwa się delikatnie, zahaczając o nie paznokciem. Osa żądła nie zostawia.

Co powinna zrobić osoba, która przypuszcza, że po użądleniu wystąpi u niej reakcja alergiczna
Najlepiej zadzwonić na pogotowie. Reagować należy jak najszybciej. - Ale gdy już tam pacjent trafi, powinien zwrócić uwagę na swoje ciśnienie, ponieważ nie zawsze jest ono odnotowane przez lekarza podczas takiej wizyty, a to najważniejsza dla nas informacja. Pacjent nie musi mieć pełnoobjawowego wstrząsu, czy utraty przytomności, wystarczy, że jego ciśnienie po użądleniu było znacznie niższe niż normalnie, a już dla nas taka informacja wystarczy do kwalifikacji, nie musimy wtedy czekać na drugie użądlenie - mówi doktor Monika Antczak-Marczak.

Alergia na inne alergeny, np. na pyłki, nie jest czynnikiem ryzyka uczulenia na jady owadów błonkoskrzydłych. Kichasz z powodu kurzu, nie musisz mieć uczulenia na jad owadów.

Katarzyna Sklepik, (olis)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.