Na tropie afery

Czytaj dalej
Fot. pixabay.com
Jerzy Witaszczyk

Na tropie afery

Jerzy Witaszczyk

Dziennikarze TVN odkryli aferę: z pomocą policji przyłapali kucharki stołecznego przedszkola na wynoszeniu jedzenia z kuchni: w torbach kilku pań znaleźli produkty warte 160 zł.

Na tropie afery

Po tej przykrej wpadce kucharki pójdą po rozum do głowy i przestaną wynosić. Co dalej? Niech się zajmą polityką i zostaną ministrami! Nie trzeba być orłem, żeby być ministrem. A się opłaca! Minister nie wynosi resztek, bo jego koryto jest zapełniane na koszt podatnika. Tu przypomnę, że za skromną kolację minister Bieńkowskiej z szefem CBA Wojtunikiem zapłaciliśmy 822 zł - pięć razy więcej, niż warte były ochłapy wyniesione z przedszkolnej kuchni.

Po wskazaniu kucharkom sposobu na uczciwe życie, namawiam dziennikarzy TVN, by zamiast tropić kucharki, wykryli, gdzie jadają ministrowie dobrej zmiany. I czy za nich też płacimy. Nie ma co liczyć, że znowu wszystko się wyda przy okazji kolejnej afery podsłuchowej.

Jerzy Witaszczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.