Na sukces składają się ćwiczenia, ćwiczenia i... dobre geny [ROZMOWA]

Czytaj dalej
Fot. Szymon Starnawski
RED

Na sukces składają się ćwiczenia, ćwiczenia i... dobre geny [ROZMOWA]

RED

Rozmowa z sędzią i trenerem sportów sylwetkowych federacji IFBB, prezesem łódzkiego Klubu Sportowego Body Line, Rafałem Majewskim.

Młody chłopak chciałby zmienić wygląd swego ciała, nabrać masy mięśniowej. Od czego powinien zacząć treningi kulturystyczne?
Początkujący miłośnik zajęć na siłowni powinien najpierw odkwasić swój organizm, czyli odbyć lekkie treningi, które doprowadzą do tego, że nie będzie miał zakwasów. Następnym etapem jest trening z podziałem na grupy mięśniowe. Wpewnym momencie jednak organizm mówi stop - zużył swoje paliwo, energię, glutaminę. Jeżeli chcemy dalej się rozwijać, przychodzi czas na przyjmowanie suplementów. Najważniejsze to właśnie glutamina, aminokwasy, kreatyna, witaminy, węglowodany i białko. Trzeba się więc wspomóc. Ale… i tak nie wiadomo, co dalej będzie, bo najważniejsza jest genetyka.
Podam przykład: ktoś mówi, że jest gruby genetycznie. W jakimś sensie jest to prawda, bo wystarczy, że córka popatrzy na matkę, a syn na ojca, to jeśli nie będzie ćwiczyć, będzie wyglądać podobnie, wróci do wyglądu genetycznego. Ale jeżeli będzie ćwiczyć, ma szansę dojść nawet do poziomu sportowego. U ektomorfika, czyli osoby o szczupłej budowie ciała, przerwanie ćwiczeń spowoduje spadek mięśni i powrót do szczupłej sylwetki. Endomorfik bez treningu będzie miał tendencje do tycia. Mezomorficy z kolei mają sylwetkę idealną do kulturystyki, tzw. atletyczną: wąska talia, szerokie barki. Takie osoby są do kulturystyki stworzone.
Ektomorficy mają problem ze złapaniem masy, będzie to u nich dłużej trwało. Osoby bardziej otyłe, czyli endomorficy, nie będą miały problemów ze zrobieniem masy, ale ze zrobieniem rzeźby.

Szymon Starnawski

Czy jest jakiś wiek, od którego warto zacząć uprawiać kulturystykę, by osiągnąć sukces?
Nie ma raczej granic w tym zakresie, ale oczywiste jest, że u każdego, kto ma dłuższy staż treningowy, włókna mięśni inaczej działają, niż u osoby, która trenuje od roku. Nie ma także ograniczeń w drugą stronę. Przygotowuję np. obecnie dostartu 35-letnią dziewczynę i już bardzo dobrze wygląda. W tym sporcie nie ma ograniczeń wiekowych, bo np. weterani mają nawet ponad 70 lat.
Wróćmy jednak do genetyki. W mięśniach są włókna białe - beztlenowe i czerwone - tlenowe. Najważniejsze dla osoby, która chce startować w zawodach, aby miała włókien białych jak najwięcej. Mają one lepszą siłę rozrostu i przez to, że ich jest więcej, można szybciej zrobić masę, są one na to genetycznie bardziej podatne. Tak samo ważna jest gęstość mięśnia. Można ją uzyskać poprzez trening, ale także można ją mieć genetycznie. Zbadamy ją dotykowo: czy mięsień jest elastyczny, jak jest twardy. Praktycznie jednak najważniejszą sprawą jest ocena sylwetki góra - dół, czyli różnicy między korpusem, a nogami. Podczas zawodów sędziowie właśnie na ten element zwracają największą uwagę. Jeśli ktoś ma krótkie nogi, a długi tułów, lub odrotnie, podczas oceny będzie miał odjętych wiele punktów.

Aby osiągnąć w kulturystyce poziom sportowy, najczęściej trzeba ciężko trenować trzy, cztery lata.

Jak temu zaradzić?
Dla takich mężczyzn jest specjalna kategoria tzw. kulturystyki plażowej, w której można zniwelować trochę braki proporcji, poprzez start w długich spodenkach. W kulturystyce klasycznej lub ekstremalnej nie da się tego zrobić. U kobiet dużo łatwiej zniwelować te dysproporcje szpilkami, w których występują. Dopasowuje się buty na wyższej lub niższej szpilce.

A co ze wzrostem?
W kulturystyce nowoczesnej wzrost jest niezwykle ważny. W czasach startów Arnolda Schwarzeneggera, który ma 188 cm wzrostu, sprawa była prosta. Teraz, im mniejszy kulturysta, tym lepiej, bo jemu jest łatwiej wszystko zrobić. Wszystko w jego organizmie jest po prostu krótsze. I on będzie wyglądał jako dużo większy, niż wysoki chłop, który będzie wyglądał szczupło. Ten ostatni, aby osiągnąć rezultaty niższego, musi trenować trzy razy więcej.

Szymon Starnawski

Czy każdy może wystartować w zawodach?
Nikomu raczej startów nie odmawiamy - pod warunkiem odpowiedniego przygotowania i wyglądu, który daje jakiekolwiek szanse by przejść weryfikację. Przed każdymi zawodami jest ważenie i weryfikacja zawodnika. Sędziowie oglądają jego mięśnie, skórę, kolor, patrzą, jak wygląda. I decydują o dopuszczeniu go do zawodów. Jednak na wszystko trzeba czasu. Nikt tak naprawdę nic nie osiągnie po roku, czy dwóch latach treningów. Trzeba ciężko trenować na siłowni minimum trzy, cztery lata. Chyba że przychodzi chłopak, u którego widzimy znakomitą sylwetkę, ma mięśnie, wąską talię, szerokie ramiona. Wtedy wiadomo, że w jego wypadku osiągnięcie poziomu sportowego nastąpi w miarę szybko.

Czy są zawody dla osób, które mimo wszystko chcą wyjść na scenę, aby się sprawdzić?
Jedyne takie zawody to tzw. Debiuty, dla zawodników, którzy pierwszy raz startują. Uczestników jest jednak ogromna masa, nawet do tysiąca osób - w podziale na liczne kategorie. W plażowej lub bikini kobiet na scenie pojawia się ich mnóstwo, nawet 50 jednocześnie, i tak naprawdę można przejść przez te zawody niezauważonym przez sędziów. To jest czysta loteria.

RED

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.