Na antypody po złom? [FELIETON JERZEGO WITASZCZYKA]

Czytaj dalej
Fot. Pixabay / Pexels
Jerzy Witaszczyk

Na antypody po złom? [FELIETON JERZEGO WITASZCZYKA]

Jerzy Witaszczyk

Prezydent Andrzej Duda poleci do Australii, gdzie kupi stare fregaty. Krytycy transakcji uważają, że tym sposobem uwolni Australijczyków od kłopotów ze złomowaniem okrętów.

Minister gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk też uważa, że okręty wojenne należy budować w Polsce. Ma rację.

Tu jednak przypomnijmy dzieje korwety „Gawron”. Prace nad nią rozpoczęto w 1997 roku i do tej pory nie zakończono. W tym czasie „Gawrona” przemianowano na „Ślązaka”, z korwety stał się patrolowcem i najdroższą balią na świecie.

Niewykluczone, że zanim „Ślązak” wypłynie w dziewiczy rejs, ktoś wpadnie na pomysł, by ustawić go przy nabrzeżu jako symbol sukcesu polskiego przemysłu stoczniowego i genialnej strategii uzbrojenia polskiej marynarki wojennej.

Jerzy Witaszczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.