Jerzy Witaszczyk

Modlitwa czyni cuda

Modlitwa czyni cuda
Jerzy Witaszczyk

Modlitwa czyni cuda

W sklepie już wcześniej ktoś wybijał szyby. Mieszkańcy nazwali go „Mścicielem” i cieszyli się, że wreszcie ktoś podjął walkę z dopalaczami, podczas gdy państwo prawa na handlarzy trucizną nie ma sposobu. Mimo to podpalacz nie może liczyć na pobłażanie, choć chciał dobrze. Za to sprytnemu przestępcy, jak handlarz dopalaczami, w przy obecnym systemie prawnym nic w Polsce nie grozi. Tu przypomnę historię z importu. W Nowym Jorku na sklep napadło kilku bandziorów. Właściciel wziął sprawy w swoje ręce: rozwalił dwóch, trzeciego ranił. Mieszkańcy uznali go za bohatera. Policja odstąpiła od ścigania. Wracając na rodzimy grunt - tu odsiedziałby swoje. A co z dopalaczami? Oficjalnie dopuszczalna jest jedna obywatelska metoda walki, znana z Pabianic: zbiorowe modły pod sklepem.

Jerzy Witaszczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.