Mocno przekroczyli limity

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Szymczak
Agnieszka Jędrzejczak

Mocno przekroczyli limity

Agnieszka Jędrzejczak

Szpitale i poradnie w Łódzkiem miały rok temu więcej chorych niż pieniędzy na ich leczenie. Najwięcej było w łódzkim „Koperniku”, któremu NFZ zapłacił za nadwykonania prawie 6 mln zł.

Limitowanie leczenia jest dziś mocno krytykowane, ale przynajmniej do października i wejścia w życie tzw. sieci szpitali, nic w tym zakresie się nie zmieni. Za nadwykonania w 2016 roku, czyli przyjęcie i leczenie pacjentów ponad ustalony w umowie z Narodowym Funduszem Zdrowia limit, szpitale i poradnie w woj. łódzkim dostały ponad 53 miliony złotych.

Miliony dla „Kopernika”

Najwięcej wypłacono łódzkiemu szpitalowi im. Kopernika, który kompleksowo diagnozuje i leczy chorych na raka oraz ma jedyne w regionie centrum urazowe. Dostał prawie 6 mln zł za leczenie tych, dla których pieniędzy już nie wystarczyło, a pomocy wymagali. Najbardziej limit przyjętych pacjentów przekroczono w oddziale hematologii - nadwykonania warte były milion złotych.

NFZ jest winien jeszcze szpitalom 155 tys. zł za leczenie ponad limit w 2016 r.

O wiele więcej pacjentów przyjęto niż zakładano także w Tomaszowskim Centrum Zdrowia, gdzie jest największa interna w regionie. NFZ zapłacił szpitalowi w sumie 3,6 mln zł.

Prawie 3 mln zł dostał Szpital Powiatowy w Radomsku, a tam najwięcej nadwykonań mieli na pediatrii. Podobną kwotę wypłacono szpitalowi im. WAM w Łodzi. Tam z kolei najwięcej, bo prawie 400 tys. zł, zapłacono za leczenie neurochirurgiczne udzielone ponad limit.

Tylko 100 tys. zł mniej niż szpitalowi „WAM” zapłacono Centralnemu Szpitalowi Klinicznemu w Łodzi. Limit przyjętych pacjentów najbardziej przekroczono na kardiologii. Podobną kwotę nadwykonań dostał szpital w Brzezinach, zaś do Miejskiego Centrum Medycznego im. Jonschera spłynęło niewiele ponad milion złotych. To najwyższe kwoty, które szpitalom w regionie wypłacił łódzki NFZ.

- Priorytetem dla nas było opłacenie świadczeń nielimitowanych, czyli leczenia zawałów, porodów i noworodków. W całości opłaciliśmy także m.in. leczenie, z którego korzystali podopieczni hospicjów i zakładów opiekuńczo-leczniczych - mówi Anna Leder, rzeczniczka łódzkiego NFZ. - Za leczenie pacjentów hospicjów domowych, stacjonarnych i oddziałów medycyny paliatywnej zapłaciliśmy ponad milion złotych.

9 mln dla poradni

Porównywalnie długie kolejki jak do oddziałów szpitalnych są w łódzkich poradniach. Limity na przyjęcie pacjentów mocno przekroczyły poradnie ortopedyczne. Najbardziej w szpitalu im. Kopernika w Piotrkowie Trybunalskim, dlatego tam spłynie na to ponad 123 tys. zł. Nieco mniej za to samo dostaną poradnie w łódzkim „Koperniku” - 74 tys. zł.

Sporo dostaną też poradnie endokrynologiczne. Nadwykonania wynosiły tam od kilkuset złotych do prawie 40 tys. (poradnie przy szpitalu im. Kopernika w Łodzi).

Nadwykonania w stomatologii NFZ opłacił w całości kwotą 903 tys. złotych. Najwięcej dostała Prywatna Przychodnia Stomatologiczna „Zgryz” w Łodzi - ponad 33 tys. zł. Niewiele mniej dostał Megamed w Łodzi.

Za mało na psychiatrię

Dużo więcej pacjentów niż planowano, leczono także na nowotwory. Za chemioterapię ponad limit NFZ zapłacił 590 tys. złotych. Terapie pacjentów korzystających z kilkunastu nowoczesnych programów lekowych kosztowały NFZ 2 miliony złotych ponad zaplanowaną na ten cel kwotę. Największą dodatkową kwotę - 1,1 mln zł - NFZ zapłacił za leczenie w ramach programu leczenia raka piersi. Z terapii nowoczesnymi lekami w tym programie korzystało 327 kobiet, a średni miesięczny koszt terapii jednej pacjentki to ok. 5 tys. zł.

Newralgicznym działem medycyny jest psychiatria. Na leczenie pacjentów państwo wydaje za mało, o czym alarmowała ostatnio Najwyższa Izba Kontroli. Na pacjentów z problemami psychicznymi w Łódzkiem wydano ponad 2 mln zł więcej niż zakładano.

Szpitale coraz więcej kosztują też badania rezonansem i tomografem. W ubiegłym roku NFZ zapłacił za to dodatkowo prawie 1,4 mln zł. Pod względem liczby wykonanych badań przoduje szpital im. Kopernika, który dostał na to aż 870 tys. zł.

To prawie całość wartości nadwykonań wyrobionych w ubiegłym roku w naszym regionie. Do całkowitej spłaty samych szpitali pozostało Funduszowi 155 tys. zł, ale przy zaległych 89 mln zł na koniec 2013 roku obecny dług to grosze.

- To dobry rok łódzkiego oddziału NFZ - mówi Artur Olsiński, dyrektor łódzkiego Funduszu. - Szybko reagowaliśmy na pojawiające się nadwykonania i na rosnące kolejki. Wiedzieliśmy, że nasi partnerzy, dyrektorzy szpitali i poradni zdają sobie sprawę z naszych finansowych ograniczeń, oraz że muszą respektować zapisy kontraktu.

Agnieszka Jędrzejczak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.