Migi przeciw "Szablom", czyli radziecko-amerykański poligon w Korei

Czytaj dalej
Fot. USAF Museum / Wikipedia
Sławomir Sowa

Migi przeciw "Szablom", czyli radziecko-amerykański poligon w Korei

Sławomir Sowa

Aleja Migów - jeśli ktoś nie interesuje się historią militarną, ta nazwa niewiele mu powie. Ale przeszło 60 lat temu wywoływała olbrzymie emocje wśród pilotów sił powie ONZ, które walczyły w Korei z komunistyczną inwazją.

Czym była Aleja Migów? Geograficznie to północno-zachodnia część Korei Północnej, gdzie rzeka Jalu wpada do Morza Żółtego. Militarnie było to miejsce niezliczonych pojedynków pilotów koreańskich, chińskich i radzieckich z pilotami ONZ, przede wszystkim Amerykanami. Nazwa pochodzi od radzieckich myśliwców odrzutowych Mig-15. Na początku lat 50. był to najnowocześniejszy radziecki myśliwiec. Rozwijał szybkość ponad tysiąca kilometrów na godzinę, był bardzo lekki i zwrotny. Radzieckie siły powietrzne przyjęły go do uzbrojenia w 1949 roku. Na koreańskim niebie pojawił się na początku listopada 1950 roku i z miejsca stał się postrachem pamiętających drugą wojnę światową superfortec B-29 i myśliwców P-51 Mustang. Z Migiem słabo radziły sobie również wczesne amerykańskie odrzutowce typu F80 Shooting Star czy F-84 Thunderjet, czy bazujący na lotniskowcach F9F Panther.

Aby powstrzymać hasające Migi, Amerykanie byli zmuszeni wprowadzić do walki swój najnowszy myśliwiec F-86 Sabre (w tłumaczeniu - szabla). Do pierwszej konfrontacji doszło 17 grudnia 1950 roku. Cztery F-86 zaatakowały czwórkę Migów-15. Zanim zaskoczeni piloci Migów zdali sobie sprawę, że mają do czynienia z zupełnie nowym przeciwnikiem, jeden Mig dopalał się już na ziemi. Kilka dni później zrewanżowali się Amerykanom. Zestrzelony pilot trafił do niewoli.

Powietrzne pojedynki w Alei Migów stworzyły pierwszą po II wojnie światowej kastę asów myśliwskich. Ze strony sił ONZ czołowym asem był kapitan Joseph C. McConnell, który zestrzelił 16 Migów, w tym trzy jednego dnia. Najskuteczniejszy był jednak Rosjanin Nikołaj Sutiagin, który zestrzelił 21 samolotów, w tym 9 F-86 Sabre.

Ogółem Amerykanie stracili 224 F-86 Sabre, w tym około stu w walkach powietrznych. Rosjanie stracili 335 Mig-ów. Dziś uznaje się, że MiG-15 i F-86 były mniej więcej równorzędnymi samolotami, a stosunek strat wynika z lepszego wyszkolenia amerykańskich pilotów. Trzeba jednak pamiętać, że za sterami Migów w większości zasiadali przeszkoleni przez Rosjan Koreańczycy i Chińczycy.

Sławomir Sowa

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.