Mątwy: Bratobójcza bitwa, o której chciałoby się nie pamiętać

Czytaj dalej
Sławomir Sowa

Mątwy: Bratobójcza bitwa, o której chciałoby się nie pamiętać

Sławomir Sowa

Opisów tego krwawego starcia nie należy szukać ani w zestawieniach zwycięstw oręża polskiego, ani przynoszących chwałę klęsk. 13 lipca 1666 roku pod Mątwami (dziś dzielnica Inowrocławia) doszło do bitwy, która nikomu chluby nie przynosi, ale jest ważną historyczną lekcją.

W bitwie starły się siły królewskie Jana Kazimierza z armią rokoszan Jerzego Sebastiana Lubomirskiego, byłego hetmana polnego koronnego. Nieco liczniejsze wojska królewskie (mogły liczyć 20 tysięcy żołnierzy) poniosły upokarzającą klęskę w starciu z rokoszanami, załamując i tak już mocno nadszarpnięty autorytet króla.

Fragment obrazu "Bitwa pod Mątwami" autorstwa Andrzeja Strumiłły
Grzegorz Gałasiński Sławomir Sowa

Był to kulminacyjny moment konfliktu, który trwał już od jakiegoś czasu. W zniszczonym powstaniem Chmielnickiego i szwedzkim potopem kraju Jan Kazimierz usiłował wzmocnić władzę królewską. W anarchizującym się państwie (pierwsze skuteczne liberum veto poseł Władysław Siciński zastosował w 1652 roku), spotkało się to jednak z oskarżeniami o próbę wprowadzenia rządów despotycznych. Na czele rokoszu stanął Jerzy Sebastian Lubomirski, jedna z wybitniejszych postaci ówczesnej Rzeczpospolitej. Człowiek obyty w świecie, tolerancyjny, wódz zasłużony w walkach z Chmielnickim i jeden z nielicznych członków ówczesnej elity, który nie poddał się władzy Karola Gustawa (w przeciwieństwie choćby do Jana Sobieskiego).

Bitwa pod Mątwami, choć militarnie wygrana przez rokoszan, w efekcie stała się wielką przegraną dla wszystkich stron. Zginęło w niej niemal cztery tysiące żołnierzy, w znakomitej większości z armii królewskiej. Byli to starzy, doświadczeni wojacy, których Rzeczpospolitej tak bardzo będzie brakować w późniejszych wojnach.

Po bitwie doszło do nieco sztucznego porozumienia między królem a Jerzym Sebastianem Lubomirskim, który władcę przeprosił. Ale to już była równia pochyła dla obydwu polityków. Na mocy ugody Lubomirski udał się na wygnanie, gdzie pół roku później zmarł. Jan Kazimierz, który musiał zrezygnować z planów wprowadzenia vivent rege (wybór kolejnego władcy jeszcze za życia urzędującego), stracił reformatorski zapał. Dwa lata po bitwie pod Mątwami abdykował i wyjechał do Francji, gdzie zmarł w 1672 roku.

Sławomir Sowa

Jestem dziennikarzem w redakcji Dziennika Łódzkiego, zajmuję się m.in. problematyką wojskową, biznesem i polityką

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.