Marek Arcimowicz: Z krańców świata wraca z oczami pełnymi łez

Czytaj dalej
Fot. Marek Arcimowicz
Katarzyna Łuszyńska

Marek Arcimowicz: Z krańców świata wraca z oczami pełnymi łez

Katarzyna Łuszyńska

W Tanzanii spotkał albinosów, którzy żyją w ciągłym strachu, bo inni na nich.... polują. W Pakistanie poznał kobietę maltretowaną przez męża, brata i ojca. - Za to w Butanie urodzinowy tort zrobiła mi prawdziwa księżniczka! - mówił w Białymstoku fotograf Marek Arcimowicz.

W Polsce albinosi wzbudzają jedynie ciekawość. Są jednak kraje, gdzie osoby chore na albinizm nie mogą czuć się bezpiecznie... W Tanzanii mówi się o nich ludzie-duchy. Żyją oni w nieustannym strachu o swoje życie, bo - według tamtejszych wierzeń - eliksir wytworzony z ich ciał przynosi szczęście i bogactwo. Czy chętnie opowiadali panu swoje historie i pozowali do zdjęć?

Marek Arcimowicz: Na tle pozostałych mieszkańców Tanzanii, albinosi wyróżniają się dużą nieufnością i lękiem. Jeżeli od dziecka jest się chowanym w zagrożeniu i strachu, ma się styczność z napadami i przerażeniem całej rodziny, to trudno się dziwić, że ich życie wygląda zupełnie inaczej niż życie przeciętnego człowieka.

W dalszej części rozmowy poznasz niesamowite historie jakie przeżył Marek Arcimowicz i dowiesz się jak wygląda praca fororeportera w dalekich zakątkach świata.

Pozostało jeszcze 90% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Katarzyna Łuszyńska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.