Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Wyćwicz swój mózg bez wychodzenia z domu

Czytaj dalej
Fot. Yoav Dothan [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons
Anita Czupryn

Wyćwicz swój mózg bez wychodzenia z domu

Anita Czupryn

Jest najpracowitszym organem naszego ciała, nigdy nie odpoczywa. Konstruuje wszystkie nasze funkcje życiowe. Bez niego świadome życie jest niemożliwe. Jak powinniśmy żyć, aby utrzymywać nasz mózg w dobrym stanie.

Jednym z najbardziej rozpowszechnionych mitów o funkcjonowaniu naszego mózgu jest to, że wykorzystujemy go jedynie w 10 procentach. A to nieprawda.

- To mit z rodzaju tych najbardziej szkodliwych, bo mocno zakorzenionych w naszej świadomości, dlatego tak trudno z nim walczyć - mówi dr Wojciech Glac, neurobiolog. I wymienia: - Nasz mózg w każdej chwil pracuje w 100 procentach. Nawet, kiedy odpoczywamy, czy śpimy, on kontroluje wszystkie nasze funkcje życiowe, cały czas przetwarza dochodzące informacje, planuje, analizuje, dokonuje bilansów, co się nam opłaca, a co nie. Wszystkie te systemy cały czas działają. Ciężko znaleźć stan, w którym nasz mózg nie pracowałby w stu procentach.

Skąd zatem wzięło się to mityczne 10 procent? Ano, chciano w ten sposób pokazać, że nasz mózg jest tak pojemny, ze żaden komputer nie jest w stanie się z nim równać i że tę ilość informacji, jaką przyswajamy nie jest w stanie wypełnić nawet w 10 procentach możliwości, jakie nasz mózg posiada, jeśli chodzi o zdolność do zapamiętywania różnych informacji i przechowywania ich w pamięci.

Osoby, które bazują na micie 10-procentowego wykorzystywania mózgu przez człowieka zastanawiają się więc, jak ten mózg usprawnić, aby działał w stu procentach, ale, jak mówi dr Glac, to z góry błędne założenie, bo przecież mózg już działa super wydajnie. Chodzi o to, aby tej super wydajności naszego mózgu nie zepsuć, aby utrzymać ją jak najdłużej. Będzie to możliwe, jeżeli zdecydujemy się zaprząc nasz mózg do pracy na najwyższych obrotach. Jeśli o to nie zadbamy, to faktycznie - mózg się zastanie, przejdzie w tryb pracy automatycznej.

- Tak działają zresztą mózgi wszystkich zwierząt - uczą się, tworzą nawyki, wzorce zachowań, a potem z nich korzystają, bo są skuteczne. Jeśli człowiek wiódłby życie, które opierałoby się na tych samych działaniach każdego dnia (wstaje, zjada śniadanie, korzysta z toalety, wychodzi do pracy, w której każdego dnia robi to samo, wraca, siada przed telewizorem i ogląda te same programy, a w jego życiu nie dzieje się nic ciekawego ani nic spontanicznego), to wówczas jego mózg wchodzi w tryb pracy automatycznej - mówi neurobiolog. Wystarczą wyuczone wzorce, nawyki - mózg, podobnie jak każdy organizm dąży do tego, aby zmniejszać straty energii, jeśli nie ma potrzeby się przemęczać, nie musi wymyślać nowych rozwiązań, projektować nowych sytuacji, bo ma sprawdzone, gotowe i wie, że dobrze działają. Wtedy mózg uspokaja się, pracuje wolniej, działa w doskonale wyuczonym trybie.

Zaskocz swój mózg

Aby zatem usprawnić nasz mózg, przede wszystkim nie powinniśmy pozwolić mu na działanie w automatycznym trybie. Najprościej mówiąc - im częściej będziemy zaskakiwać swój mózg, tym dla niego - a przez to i dla nas - lepiej. Nasze działanie nie może być oparte tylko i wyłącznie na wyuczonych wzorcach, na nawykach. Jeśli w naszym życiu wciąż wydarzają się nowe rzeczy, jeśli nie boimy się stawiać przed sobą wciąż nowych wyzwań, wtedy zmuszamy mózg do najwyższej gotowości, do pracy na najwyższych obrotach. A wówczas wszystkie komórki kory mózgowej pracują wydajniej.

- Wychodźmy poza ramy naszego życia - apeluje dr Wojciech Glac. I nie chodzi tu o sztucznie wygenerowanie działań skierowanych na kreatywność. Chodzi o to, abyśmy nie pozwalali sobie na rutynę w życiu, żeby działy się w naszym życiu takie rzeczy, które spowodują, że nasz mózg nie będzie mógł działać automatycznie.

- Nie musimy od razu wszyscy wieść życie bogaczy, co i raz oglądać nowe kraje, bywać w nowych miejscach - mówi ekspert. Tak naprawdę wystarczy to, co na dobrą sprawę jest w zasięgu naszych rąk i naszych możliwości. Wystarczy książka, coś, co pobudzi naszą wyobraźnię, pochylenie się nad zadaniami na logiczne myślenie, czy gra karciana ze znajomymi. A zamiast biernego oglądania telewizji czy słuchania radia - rozmowa z innymi ludźmi.

Wydaje się, że tego ostatniego chyba nie doceniamy. A to rozmowa z drugim człowiekiem jest czymś, co sprawia, że nasz mózg pracuje wydajniej, ponieważ wciąż szuka rozwiązań, tematów, argumentów, otwiera różne szufladki w naszej głowie, odwołuje się do tego, co jest mu znane, uczy się i błyskawicznie kojarzy.

Nie pozwalajmy na rutynę w życiu, bo rutyna powoduje, że nasz mózg przechodzi w tryb pracy automatycznej

- Wszelkie wyjście poza schematy czynią z naszego mózgu organ, który jest bardziej wydajny, pracuje na wyższych obrotach. Tak naprawdę więc powinniśmy raczej zastanowić się nad tym, co zrobić, by nasz mózg nie przestał tak działać, jak nie zepsuć pracy mózgu, ale utrzymać go w stanie najwyższej gotowości i wydajności - mówi.

Zadbaj o nowe połączenia

Powtarzając nowe czynności, kiedy przynoszą nam one korzyść lub pozwalają uniknąć straty, nasz mózg tworzy nowe wzorce zachowań. Te nowe wzorce to fizycznie nowe połączenia miedzy neuronami. Tak samo jest, kiedy przyswajamy nowe wiadomości. Struktura wiedzy w naszym mózgu to skomplikowana sieć połączeń pomiędzy różnymi neuronami różnych okolic mózgu. Nowy nawyk może być przeszkodą w rozwoju mózgu, ponieważ w pewnym sensie wymusza on na nas działanie nawykowe, automatyczne. Ale z drugiej strony, nawyki, umiejętności, wiedza są przecież w wielu przypadkach naszymi sprzymierzeńcami. Mózg nie musi marnować energii na szukanie rozwiązań dla rzeczy gotowych, nie musi wyważać otwartych drzwi. Dzięki temu podejmujemy szybciej decyzje. - Połączenia w mózgu to jest to, co nazywamy doświadczeniem życiowym, a co nabywamy w ciągu życia, co sprawia, że działamy w sposób szybki i wydajny. Ktoś niedoświadczony marnuje mnóstwo energii na znalezienie rozwiązania, a ktoś doświadczony, który na niego patrzy, myśli, jak to możliwe, że nie może wpaść na to, co jest tak proste. On zna rozwiązanie, bo jego doświadczenie życiowe, jego wiedza sprawia, że jego duża zdolność mózgu jest w stanie bardzo szybko podpowiedzieć mu rozwiązanie. W pewnym sensie dzięki tym umiejętnościom, różnym połączeniom miedzy neuronami, które sprawiają, że jesteśmy w stanie szybko znaleźć rozwiązanie, nasz mózg wciąż się rozwija - tłumaczy neurobiolog.

Stała dbałość o to, aby stawać wciąż przed nowymi, życiowymi wyzwaniami chroni nasz mózg, jeśli chodzi o jego wysoką wydajność. Niestety, w trakcie naszego życia w mózgu w zastraszającym tempie giną neurony, trzeba więc pamiętać o tym, że wraz z upływającym wiekiem, proces utrzymywania mózgu w dobrej kondycji, w stanie najwyższej gotowości, będzie coraz trudniejszy. - Z pewnością osoby, które utrzymują dużą aktywność mózgu, intelektualną, ale także aktywność związaną z ruchem, ze sportem, będą dłużej cieszyć się większą liczbą neuronów; one będą się wolniej degenerować, a więc mózg jako całość dłużej będzie utrzymywał się w dobrej formie - mówi dr Glac.

Naukowcy zajmujący się zagadnieniami związanymi z naszym mózgiem dowodzą, że nasz mózg zmienia się przez cały czas, każda myśl, każde przeżycie go zmienia; mózg bez ustanku ewoluuje. Jak wyjaśnia dr Wojciech Glac, dzieje się tak dlatego, że nasz nasz mózg działa w dwóch trybach: świadomym i nieświadomym, gdzie rzeczy dzieją się niezależnie od naszej woli. Wypracowane tam rozwiązania docierają do naszej świadomości, ale nie mamy wpływu na to, w jaki sposób zostają wypracowane. - Chodzi przede wszystkim o emocje mówi neurobiolog. - One działają tak, że powstają niezależnie od naszej woli. Emocje często ratują nam tyłki, są szybką podpowiedzią umysłu, jak powinniśmy działać. Często wstydzimy się swoich emocji, ale one są podstawą naszego funkcjonowania, czy tego chcemy czy nie. Zapewniają nam zdolność reagowania w różnych sytuacjach, nie tylko zagrożenia, ale i możliwości odniesienia korzyści. Dobrze jest nauczyć się panować nad zbyt silnymi emocjami, a więc takimi, które mogą czynić szkodę i nie będą przeszkodą w rozwiązywaniu problemów, w relacjach międzyludzkich. Jeśli będziemy kierować się złością, agresją, możemy się z kimś pokłócić i w efekcie stracić. Na krótką chwilę odniesiemy sukces, bo komuś dogadamy, wygramy pojedynek, ale na długą metę stracimy kolegę i odniesiemy stratę.

Każda nowa myśl, nowe doświadczenie, nowa książka czy wiersz zmienia nasz mózg

Ale też każda nowa informacja, myśl, obserwacja, przeczytany wers, zmienia strukturę mózgu, powstaje mnóstwo nowych połączeń, kojarzone są ze sobą różne fakty, tworzy się sieć pamięci, w której poszczególne ślady pamięciowe dotyczące poszczególnych pojęć, zdarzeń, łączą się ze sobą. Nasz mózg jest plastyczny. Wiemy, że takie procesy zachodzą w mózgu, ale jak dokładnie ten proces przebiega - tego nie wiemy. Wciąż jest dla nas zagadką, jak zmienia się nasz mózg, nie potrafimy określić, ani przewidzieć, jak zmieni się pod wpływem danej informacji.

Zrób mózgowi fitness

Naukowcy opracowali wiele różnych technik, dzięki którym możemy przeprogramować swój mózg, ale prawdą jest i to, że neurofitness może zrobić każdy z nas bez wychodzenia z domu, bez udawania się do specjalisty. - Ćwiczenia umysłowe, jak rozwiązywanie krzyżówek, sudoku, czytanie książek, rozmowy, obserwacja przyrody - wszystko to sprawia, że nasz mózg działa wydajniej. Nie mówiąc już o sporcie. Zmuszając nasz mózg do pracy, zapewniamy mu odpowiednie bodźce, aby nie przechodził w tryb automatyczny, tylko został w trybie, który wymusza na nim kreatywną pracę i ciągłe szukanie rozwiązań - mówi ekspert. Oczywiście znaczenie ma też to, co i jak jemy. Mózg potrzebuje bardzo dużo energii, a podstawowym paliwem dla neuronów jest glukoza i tlen. Nasz mózg może działać wykorzystując inne substraty energetyczne, ale pracuje wtedy mniej wydajnie i przechodzi w tryb oszczędzania energii; niektóre neurony wyłącza, albo trudniej jest je pobudzić. Mało skuteczne jest więc, kiedy się głodzimy. Po drugie mózg potrzebuje nienasyconych kwasów tłuszczowych, bo z nich właśnie zbudowane są błony komórek nerwowych, które tworzą nowe połączenia między neuronami. Jeżeli ich nie dostarczymy, to mózg nie może tworzyć nowych połączeń.

Mózg naszym sprzymierzeńcem

W gruncie rzeczy wszystkie nasze decyzje w życiu są skierowane na to, żeby odnieść jakąś korzyść, mniejszą bądź większą, i unikać straty. Na to też zaprogramowany jest nasz mózg. Mamy żyć jak najdłużej, jak najdłużej cieszyć się zdrowiem, wieść życie, które będzie dla nas przyjemne. - I to jest też główne motto działania naszego mózgu - on ma dbać o siebie, żeby przetrwał, czyli, żeby przetrwała świadomość, a z drugiej strony dba o ciało, które jest nośnikiem mózgu i ten mózg odżywia - podkreśla Wojciech Glac. Co więc z ludźmi, którzy w swoim życiu kierują się altruizmem, szczodrością, honorem, działaniem dla dobra wspólnego? Zdaniem eksperta, jedno drugiego nie wyklucza. - Można na to spojrzeć z dwóch punktów widzenia. Pierwszy jest taki, że wszelkie formy altruizmu generalnie sprawiają, że ludzie, dla których jesteśmy dobrzy, starają się nam odwdzięczyć. Czyli altruizm, czy też pomaganie innym jest dla nas korzystne długofalowo, bo w razie konieczności mamy możliwość liczenia na to, że inni nam też pomogą. W taki sposób wyjaśnia się, skąd się biorą takie postawy, jak chęć pomagania innym ludziom. A drugi punkt widzenia, który nie wyklucza się z pierwszą jest taki, że człowiek jest gatunkiem społecznym; prawdopodobnie to życie w społeczności było tym czynnikiem, który sprawił, że ludzkość tak wywindowała, jeśli chodzi o hierarchię w świecie istot żywych. Staliśmy się panami na ziemi, dzięki współpracy, dzięki temu, że w jakimś momencie naszej ewolucji staliśmy się gatunkiem żyjącym w grupie i , co ważne, współdziałającym w grupie, wspólnie. To mamy wpisane w geny: potrzebę współpracy z innymi ludźmi. Ta współpraca może polegać na tym, że wspólnie coś tworzymy, lub tworzymy coś dla innych, a oni tworzą coś dla nas. Te postawy zakodowane są w naszym mózgu: chęć współdziałania, pomagania innym, robienia czegoś na potrzeby społeczności, dlatego że jesteśmy częścią tej społeczności i jeśli jej dzieje się dobrze, to nam również.

Dostąpić olśnienia umysłu

Kiedy siedzimy nad jakąś pracą, w pewnym momencie czujemy, że mózg się przegrzał, nic nowego nie wymyślimy, jesteśmy zbyt zmęczeni, aby znaleźć rozwiązanie. Wychodzimy na spacer, odrywamy się od tego, czym był zajęty nasz mózg przez kilka ostatnich godzin, wracamy zrelaksowani - i Eureka! Do głowy wpadła nam genialna myśl, która jest rozwiązaniem naszego problemu. - Ta myśl oczywiście nie wpada z zewnątrz. Wiemy, że mózg działa zarówno świadomie, jak i nieświadomie - w obiegu stanu podstawowego. To obieg myśli, które mogą dotrzeć do naszej świadomości, ale wcale nie muszą. Informacja, którą przetwarzamy, jeśli nawet chwilowo o niej zapomnimy, nadal może krążyć w sieci stanu podstawowego. Kiedy zostawiamy problem na boku, bo nie możemy znaleźć rozwiązania, zaczniemy robić coś innego, to mózg pozostał w stanie potrzeby znalezienia rozwiązania. Ta potrzeba generowała pętlę stanu podstawowego. I zupełnie nieświadomie następuje przetwarzanie informacji, które są dostępne, tego wszystkiego, co wiemy. Mózg dzięki pracy własnej, nie pod dyktando naszych świadomych decyzji, dzięki własnym systemom analizy sytuacji, podejmowania decyzji, mógł zaczerpnąć informację z pamięci, i w którymś momencie w tej pętli stanu podstawowego problem zostaje rozwiązany. Kiedy ta myśl dojdzie do naszej świadomości, wydaje się, że przyszła nagle, nie w wyniku świadomego rozwiązywania problemu. Traktujemy to jako olśnienie, stąd mamy poczucie, że to coś przyszło z zewnątrz, że wpadł nam do głowy genialny pomysł. Tymczasem on cały czas w naszej głowie był, wykluwał się w sieci stanu podstawowego i w momencie, kiedy dotarł do naszej świadomości, stał się olśnieniem - tłumaczy dr Glac. Podobnie dzieje się , kiedy kładziemy się spać z nierozwiązanym problemem, a rano budzimy się z rozwiązaniem.

Czasem wiec lepiej przespać się z trapiącym nas problemem. W zasadzie jednak wniosek ten jest natury ogólniejszej: po prostu chodzi o to, abyśmy mieli więcej zaufania do naszego mózgu - nie przeszkadzajmy mu w pracy, sami idźmy się w tym czasie zrelaksować. Ciepła woda oczyszcza złe emocje, miły zapach jest jednym z tych czynników, który kształtuje dobre emocje. Oczyszczenie złych emocji odblokowuje zdolności poznawcze.

Mózg potrzebuje bardzo dużo energii, a podstawowym paliwem dla neuronów jest glukoza i tlen

- Dowiedziono, że jeśli towarzyszą nam złe emocje, jesteśmy zestresowani, nurtuje nas jakiś problem, to kąpiel, a nawet umycie rąk jest czymś, co pozwala poczuć się mniej zestresowanym. Silny stres zmniejsza zdolności poznawcze naszego mózgu. Ktoś, kto jest chronicznie, silnie zestresowany, ma czasem problem z podejmowanie najprostszych decyzji. Jeżeli towarzyszy nam stres, który jest blokadą naszego działania intelektualnego, to tak prosta czynność jak umycie rąk, czy wzięcie kąpieli jest czymś, co zmniejsza poczucie naszego stresu. A tym samym likwidując część tego stresu, możemy doznać odblokowania czynności poznawczych naszego mózgu i znaleźć rozwiązanie - wyjaśnia neurobiolog.

Tymczasem zamiast pozwolić mózgowi znaleźć rozwiązanie, zaciskamy usta, bieleją nam palce ze złości, bo znowu włożyliśmy gdzieś klucze, albo telefon i nie możemy ich znaleźć. Im dłużej skupiamy się na problemie, tym szybciej wpadamy w pułapkę niemożności znalezienia rozwiązania. - Nie biegaj nerwowo i nie zaglądaj po 5 razy w te same miejsca. Usiądź spokojnie i się zrelaksuj. Paradoksalnie, zajęcie myśli na chwilę czymś innym powoduje, że kiedy wrócimy do problemu, jest duża szansa, że spojrzymy pod innym kątem, od innej strony, wtedy mózg łatwiej znajdzie rozwiązanie. Nie trzymajmy się uparcie wytartych ścieżek myślenia.

Ostatnim z czynników, za to najważniejszym, który zaktywuje nasz mózg, jest motywacja. - Ktoś, kto posiada silną motywację jest w stanie przenosić góry, zarówno w sensie fizycznym jak i intelektualnym. Odpowiednio silna motywacja spowoduje, że każdy z nas jest w stanie dokonać rzeczy wydawałoby się niemożliwych. Motywacja czyni cuda - podkreśla Wojciech Glac. Źródłem motywacji jest wiara w zdolność tego, że osiągniemy swój cel. Jeśli cel będzie zbyt odległy, motywacja nie wzrośnie. Trzeba widzieć, że cel jest możliwy do osiągnięcia, a najlepiej podzielić go na etapy - pomniejsze cele. Naprawdę możemy osiągnąć wszystko, co sobie wymyślimy. A nasz mózg nam w tym pomoże.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Łódzkiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Łódzkiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Łódzkiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Anita Czupryn

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.