Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

David Charter

Chcesz być naprawdę szczęśliwy? Wypisz się w końcu z Facebooka

Chcesz być naprawdę szczęśliwy? Wypisz się w końcu z Facebooka Fot. 123RF
David Charter

Naukowcy wykazali w eksperymencie, który trwał zaledwie jeden tydzień, że rezegnacja z zaglądania na Facebooka zwiększyła u ludzi poczucie szczęścia, zmniejszyła u nich gniew oraz poczucie samotności.

Rezygnacja z zaglądania na Facebooka zwiększa poczucie szczęścia i jednocześnie zmniejsza gniew oraz poczucie samotności - zauważyli naukowcy, którzy w ramach eksperymentu pozbawili regularnych użytkowników Facebooka dostępu do portalu. Wystarczyło, że przez tydzień nie mogli oni czytać wpisów swoich znajomych, by ich zadowolenie z życia wyraźnie wzrosło, wynika z badania przeprowadzonego przez naukowców z kopenhaskiego Instytutu Badań nad Szczęściem.

Autorzy eksperymentu przyznają, że byli zaskoczeni faktem, że zmiana nastąpiła w tak krótkim czasie. Mają nadzieję, że wyniki badania uświadomią opinii publicznej wpływ, jaki media społecznościowe wywierają na poczucie satysfakcji i spełnienia w życiu.

***

Facebook i inne serwisy tego rodzaju to "rzeka precyzyjnie edytowanych obrazów z życia, która zaburza nasze postrzeganie rzeczywistości", piszą badacze w raporcie pt. "Eksperyment Facebook".

Instytut zaprosił od udziału w badaniu 1095 Duńczyków, połowę z nich poprosił, by przez tydzień nie zaglądali na Facebook. Przed rozpoczęciem eksperymentu i po jego zakończeniu uczestnicy ocenili poziom swojego zadowolenia z życia w skali od 1 do 10.

Ochotnicy z grupy kontrolnej, która korzystała z Facebooka jak zazwyczaj, swoją satysfakcję życiową przed rozpoczęciem eksperymentu ocenili średnio na 7,67 punktów, a po jego zakończeniu na 7,75 punktów.

W grupie odciętej od Facebooka w ciągu tygodnia średnia ocena wzrosła z 7,56 do 8,12 punktów. Ochotnicy zauważyli też zwiększenie "aktywności towarzyskiej w prawdziwym świecie" oraz zmniejszenie gniewu i poczucia samotności, w porównaniu z osobami, które nadal korzystały z portalu.

Po tygodniu z dala od Facebooka 88 procent oceniało się jako osoby szczęśliwe, tymczasem w grupie kontrolnej za szczęśliwe uważało się 81 procent badanych. 84 proc. stwierdziło, że cieszy się życiem, podczas gdy w grupie kontrolnej takiej odpowiedzi udzieliło już tylko 75 procent ochotników.

- Od dawna wiemy, że porównanie się z innymi wpływa na stopień naszego zadowolenia z życia - mówi Meik Wiking, dyrektor duńskiego instytutu. - Postanowiliśmy sprawdzić, czy można zmierzyć wpływ Facebooka, który nieustannie bombarduje nas informacjami o sukcesach innych ludzi.

- Za każdym razem, gdy zaglądasz do portalu, dowiadujesz się, że ktoś się ożenił, dostał świetną pracę w Nowym Jorku, albo jest na urlopie na Tahiti. W jaki sposób wpływa to na nasze postrzeganie rzeczywistości i naszą ocenę własnego życia?

Badacze zauważyli, że wpływ Facebooka na nasze zadowolenie z życia jest w połowie tak silny jak różnica w zarobkach między 10 proc. najbogatszych i 10 proc. najuboższych.

Wiking zachęca użytkowników Facebooka, by częściej pisali o swoich porażkach i rozczarowaniach. - Mamy nadzieję, że nasz eksperyment rzuci światło na negatywny wpływ bombardowania nas obrazami zaburzonej rzeczywistości - mówi badacz.

***

Te same uwagi powinni wziąć sobie do serca użytkownicy elektronicznych gadżetów, których nieświadomie staliśmy się zakładnikami. I to do tego stopnia, że bez naszych "komórek" i jej pochodnych nie potrafimy już po prostu żyć.

Ten problem badała Sherry Turkle, która w 2011 roku opublikowała pracę "Samotni razem. Dlaczego oczekujemy więcej od zdobyczy techniki, a mniej od siebie nawzajem". W bestsellerze opisała, jak media społecznościowe niszczą nasze relacje z innymi, nawet rozmowę w łonie rodziny. Jej nowa książka "Reclaiming Conversation: The Power of Talk in a Digital Age" (Zacznijmy znowu rozmawiać. Potęga rozmowy w epoce cyfrowej) nie uwija w bawełnę - wzywa do działania przeciw wszechobecnemu wpływowi m.in. Facebooka i Twittera. Cieszmy się mediami społecznościowymi, ale nie zapominajmy o bezpośrednich kontaktach.

Zdaniem Turkle dzisiaj wielu dzisiejszych absolwentów wyższych uczelni obawia się rozmowy twarzą w twarz. Ulegamy nieustannej obecności w świecie nowych mediów. Musimy być on line.

Dziś telefony komórkowe sprawiają, że nie rozmawiamy z naszymi dziećmi, do naszych domów wkraczają zabawki "Hello Barbie", lalki, które potrafią mówić i odpowiadać na to, co mówią do niej dzieci. To rodzi obawy, bo obcują z takimi zabawkami bardzo małe dzieci. Nowa technologia zmniejsza naszą zdolność koncentracji i utrzymywania uwagi - ostrzega Karina Linnell z londyńskiego Goldsmiths College. zajmująca się zaburzeniami tych funkcji.

***

Naukowcy badający wpływ postępu technologicznego na nasze zachowanie są przerażeni. Z jednej strony zyskaliśmy możliwości łatwego i szybkiego komunikowania się z innymi, z drugiej zaś strony zapomnieliśmy, że mamy koło siebie innego człowieka. I ta sytuacja się pogarsza.

Wnioski z tej sytuacji prowadzą naukowców do stwierdzeń, że powinniśmy się przeciwko temu buntować. Jak to robić? To proste, na początek oderwać się - przynajmniej co jakiś czas - od monitorów i odkrycia na nowo nasz "niecyfrowe" ja.

Jeśli tego nie zrobimy, nie tylko przestaniemy być szczęśliwi, ale zatracimy coś co wydawało się do niedawna oczywistością, radością z obcowania z drugim człowiekiem.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Łódzkiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Łódzkiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Łódzkiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
David Charter

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.