Macron to najmłodszy prezydent w historii Francji

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Szymczak
Anna Gronczewska

Macron to najmłodszy prezydent w historii Francji

Anna Gronczewska

O sytuacji we Francji po ostatnich wyborach prezydenckich opowiada Grégoire Brault, Dyrektor Alliance Française Łódź, Delegat Alliance Française w Polsce, od kilku lat mieszkający w naszym kraju

Francja ma nowego prezydenta. Został nim Emmanuel Macron. Jakie nastroje panują w pana ojczyźnie po tym wyborze?

Teraz mieszkam w Polsce, nie są to więc informacje z pierwszej ręki. Dostaję je od przyjaciół, znajomych, rodziny. Jest jakiś rodzaj ulgi, że wybrano Macrona. Ale to będzie dla niego bardzo trudna kadencja.

Dlaczego?

Nie ma swojej partii, nie wiadomo więc czy uzyska poparcie w parlamencie. Czekamy teraz więc na wybory parlamentarne. Wtedy okaże się czy będzie mógł robić to co obiecał podczas kampanii wyborczej.

W drugiej turze Emmanuel Macron rywalizował z Marine Le Pen. To, że zaszła tak daleko jest zaskoczeniem?

Nie, przynajmniej od roku mówiło się we Francji, że będzie przynajmniej w drugiej turze. Zastanawiano się natomiast kto razem z nią znajdzie się na tym etapie wyborów prezydenckich. Były trzy osoby, które mogły się tam znaleźć.

A to, że właśnie Macron znalazł się w drugiej turze było niespodzianką?

Byliśmy pewni pewnych nazwisk. Jak Francois Fillon z prawicy. W trakcie kampanii wyborczej okazało się, że związane są z nim jakieś afery. Było już wiadomo, że to nie będzie on. Obecność Macrona w drugiej turze stawała się coraz bardziej oczywista. Tak więc rok temu nie wyobrażaliśmy sobie, że znajdzie się w drugiej turze. Im dłużej trwała kampania to właśnie on stawał się kandydatem do walki o fotel prezydenta Francji.

Co sprawiło, że ponad 34 procent Francuzów zdecydowało się głosować na słynącą z kontrowersyjnych poglądów Marine Le Pen?

Poprzednie rządy nie spełniły oczekiwań Francuzów, nie wypełniły obietnic wyborczych. A Marine Le Pen nie przyszła znikąd. Od lat osiemdziesiątych u władzy były różne partie - prawicowe, lewicowe. Ludzie zauważyli, że nie ma konkretnych rezultatów ich działań, tego czego oczekują. I populizm stał się dla nich alternatywą.

Społeczeństwo jest rozgoryczone tym co dzieje się we Francji, do tego doszły zamachy terrorystyczne...

Na pewno jest frustracja, do czego przyczyniły się ostatnie zamachy. Nastrój jest skomplikowany. Z tego powodu część głosów oddano na Marine Le Pen.

Jakim człowiekiem jest Macron?

Nie wiem o nim wiele. Na pewno jest bardzo inteligentny. Umiał wykorzystać nastrój panujący we Francji. To, że ludzie mają już dosyć tradycyjnych partii, od lat obecnych na francuskiej scenie politycznej. Potrafił wykorzystać ten moment. Widział, że jeśli dalej zostałby z socjalistami, to byłby z nimi kojarzony i nie miałby szans.

Ale nie ma zaplecza politycznego...

Był ministrem gospodarki, sekretarzem generalnym w Pałacu Elizejskim. Wygrał na odczuciu Francuzów, by pozbyć się starych, tradycyjnych polityków.

Le Pen też to wykorzystywała?

Tak. Tylko ona istniała w polityce od 20 lat. Jej ojciec był znany od trzydziestu, czterdziestu lat. Ktoś nowy dawał nadzieję.

Macron wygrał, bo w drugiej turze jego rywalką była Le Pen?

Wszyscy mieli świadomość, że każdy kto znajdzie się w drugiej turze z Marine Le Pen wygra. Zastanawiano się jednak kto to będzie. Większość Francuzów jeszcze nie chce przy władzy Frontu Narodowego.

Za pięć lat może być inaczej?

Takie pytanie należy postawić. Jeśli będzie się pogłębiać frustracja, niezadowolenie Francuzów, Front Narodowy się zmieni, stanie się łagodniejszy to nie wiadomo co będzie.

Jak dziś żyje się Francuzom?

Francuzi są bardzo sfrustrowani ostatnimi dziesięcioma latami w polityce. Zamachy, kryzysy gospodarczy, które przeżyli sprawiają, że na pewno nie jest to najlepszy okres w życiu Francji. Francuzi maja też taką tendencję bycia pesymistami. Może nie do końca zdają sobie sprawę, że są państwa, w których dzieje się o wiele gorzej. Czasami zapominają, że mieszkają w dużym, pięknym kraju.

Jaka przyszłość czeka Francję pod rządami Emmanuela Macrona?

Jego dużą zaletą jest to, że jest młody. W grudniu skończy 40 lat. Może uda mu się wzbudzić entuzjazm młodych ludzi? Jest najmłodszym prezydentem w historii Francji. Mówiło się, że taki młody jest premier Kanady Justin Trudeau, a on ma już 46 lat. Jeśli Macronowi się powiedzie to może długo rządzić. Nadzieja dla Francji na pewno jest. Wiele się wyjaśni za dwa miesiące po wyborach parlamentarnych.

To znaczy?

Francuzi zadecydują czy dają większość Macronowi i zagłosują na jego ruch, partię, które stworzy do tego czasu. Wtedy ma szanse przeprowadzić reformy, które obiecał podczas kampanii wyborczej. Albo Francuzi uznają, że został wybrany przypadkiem. Partie znów okopią się w parlamencie, tak jak było wcześniej. To będzie dla niego bardzo skomplikowana sytuacja.

Anna Gronczewska

Jestem łodzianką więc Kocham Łódź. Piszę o historii mojego miasta, historii regionu, sprawach społecznych, związanych z religią i Kościołem. Lubię wyjeżdżać w teren i rozmawiać z ludźmi. Interesuje się szeroko pojmowanym show biznesem, wywiady z gwiazdami, teksty o nich.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.