Ma 24 lata i chce być patronem ronda

Czytaj dalej
Fot. Mariusz Kapala/archiwum Polska Press
Zbigniew Rybczyński

Ma 24 lata i chce być patronem ronda

Zbigniew Rybczyński

Mieszkaniec Wieruszowa zgłosił się na patrona ronda w mieście. I zamierza dopiąć swego.

Kacper Owczarski jest wielbicielem ekstremalnych doświadczeń. Próbował sił na jednym z największych bungee w Europie, skakał ze spadochronem, latał szybowcem, zdobył największe szczyty w Polsce, przymierza się do wyprawy na Mont Blanc. Przedstawia się jako „kolekcjoner wspomnień, wrażeń i emocji”. Między kolejnymi wyprawami realizuje plan zostania... patronem ronda w Wieruszowie. Po co? - Ponieważ w życiu nie ma rzeczy niemożliwych - odpowiada Kacper Owczarski.

Traktuje to jako kolejne życiowe wyzwanie, ale poniekąd też testuje deklaracje wyborcze. Zdążył już nawet podziękować władzom za dotrzymanie głównej obietnicy „Władza w rękach mieszkańców”. Magistrat istotnie przykłada dużą wagę do konsultacji społecznych, ale niestety zainteresowanie nimi jest niewielkie. Kacper Owczarski skrzętnie to wykorzystał. Wystarczyło, że oddało na niego głos 12 mieszkańców i już stał się pełnoprawnym kandydatem na patrona ronda na ulicy Bursztynowej. Ale to jeszcze nie znaczy, że nim zostanie. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie Rada Miejska. Wynik konsultacji nie jest dla władz wiążący.

- Za rekomendację dla rady odpowiedzialność bierze burmistrz. Podchodzimy do tematu z pełną powagą. Pytamy mieszkańców o zdanie, ale bierzemy też pod uwagę zasługi kandydata na patrona. Powinna być to osoba z biografią godną tego miana - podkreśla Renata Świeściak, wiceburmistrz Wieruszowa.

W konsultacjach zaproponowano na patrona księdza majora Szczepana Walkowskiego, kapelana polskich jednostek lotniczych stacjonujących w Anglii w czasie II wojny światowej, majora lotnictwa polskiego w Wielkiej Brytanii, lotnika Dywizjonów 302 i 304. Inicjatywa uhonorowania duchownego wyszła z Gimnazjum nr 1 w Wieruszowie. Na ks. Walkowskiego oddano jednak zaledwie cztery głosy.

Władze oczekują od Kacpra Owczarskiego oficjalnej zgody na ewentualne nazwanie ronda jego imieniem oraz uzasadnienia, dlaczego to właśnie on miałby być patronem. Po uzyskaniu odpowiedzi zapadnie decyzja, czy ponowić konsultacje, w których 24-latek byłby oficjalnym kandydatem.

- Być może ten młody człowiek ma jakieś zasługi, o których nie wiemy. Czekamy na odpowiedź - mówi wiceburmistrz.

Owczarski zapowiada, że wkrótce prześle stosowne uzasadnienie do urzędu. - Jego treść opublikuję też na Facebooku, by trafiła do jak najszerszego grona osób - dodaje.

Jest wiele gmin, w których mieszkańcy opornie biorą udział w konsultacjach społecznych. Ale nierzadko wynika to z niewiedzy o konsultacjach. Nie jest to jednak przypadek Wieruszowa. Tutaj przykłada się dużą wagę do konsultacji. Mieszkańcy dostają nawet powiadomienia przez system SMS. Zresztą w ten właśnie sposób Kacper Owczarski dowiedział się o konsultacjach w sprawie nazwy ronda.

- Docieramy do dużej liczby osób. Mamy tu czyste sumienie. Sytuacja z patronem ronda obnażyła bierność mieszkańców naszej gminy. I być może to właśnie spowoduje, że teraz zaczną się bardziej interesować sprawami publicznymi. Zależy nam na demokratycznym głosie, bo im więcej osób zagłosuje, tym bardziej wiarygodny będzie wybór - podkreśla wiceburmistrz Renata Świeściak.

Ma 24 lata i chce być patronem ronda
archiwum Polska Press Kacper Owczarski jako 21-latek bez powodzenia startował w 2014 r. do Rady Miejskiej z KWW Niezależni Wieruszów

Niektórzy spekulują, że niecodzienny kandydat na patrona ronda chce wystartować w przyszłorocznych wyborach samorządowych, a cała ta akcja jest formą jego autopromocji. Tym bardziej, że Kacper Owczarski jako 21-latek bez powodzenia startował w 2014 r. do Rady Miejskiej z KWW Niezależni Wieruszów. Tego samego komitetu, który wyniósł na fotel burmistrza Rafała Przybyła. „Jako jeden z przedstawicieli młodzieży w Wieruszowie, chcę powiedzieć że mamy dość ignorowania nas czy też udawania, że nie istniejemy” - podnosił w kampanii Kacper Owczarski.

W magistracie zastanawiają się, jak jeszcze można by zachęcić mieszkańców do udziału w konsultacjach. - Rozważamy pomysł młodzieżowego wolontariatu, który mógłby prowadzić stoiska z ankietami przy np. marketach - mówi wiceburmistrz Renata Świeściak.

Zbigniew Rybczyński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.