Łódzką akcję modlitewną wsparli papież i Andrzej Duda

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Szymczak
Matylda Witkowska

Łódzką akcję modlitewną wsparli papież i Andrzej Duda

Matylda Witkowska

Tomasz Talaga z Łodzi jest jednym z organizatorów ulicznej modlitwy „Koronka na ulicach miast świata”. Do zainicjowanej w Łodzi akcji włączyli się papież Franciszek i prezydent Andrzej Duda. A także wierni z Australii, Haiti i Malawi.

Do wymyślonej w Łodzi akcji „Koronka na ulicach miast świata” włączyły się takie egzotyczne kraje, jak Australia i Haiti oraz polski Pałac Prezydencki i sam papież Franciszek. Jak to się stało, że ludzie z całego świata publicznie odmawiali wczoraj koronkę?

Pomysł narodził się 10 lat temu. Jako grupa świeckich przyjaciół jezuity ojca Remigiusza Recława zastanawialiśmy się, jak możemy w Łodzi zrobić coś związanego z kultem miłosierdzia Bożego. Wiadomo, że Łódź ma powiązania z osobą św. Faustyny, propagatorki miłosierdzia. Najpierw zrobiliśmy koncert, przy okazji pojawił się pomysł, by modlić się na ulicach miasta w intencji jego mieszkańców. Koncert się odbył na tyłach katedry, ale nie przyciągnął tłumów. Za to idea modlitwy na ulicznych skrzyżowaniach chwyciła. Wybraliśmy na akcję 28 września, bo organizacyjnie z jakiegoś powodu nam ten dzień pasował. Tymczasem za kilka tygodni później okazało się, że będzie to dzień beatyfikacji ks. Michała Sopoćki, spowiednika św. Faustyny. Niechcący trafiliśmy i postanowiliśmy zostawić ten dzień na stałe.

Dlaczego wybraliście akurat tę modlitwę?

Trzeba wrócić do roku 1935. Wtedy po raz pierwszy Faustyna zanotowała tę modlitwę w Dzienniczku i po raz pierwszy odmawiała. Jak zapisała, modlitwę tę podyktował jej Jezus i nakazał odmawiać.

Dlaczego chcieliście to robić na ulicach?

Pozostało jeszcze 69% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Matylda Witkowska

Od kilkunastu lat jestem dziennikarką Dziennika Łódzkiego. W pracy zajmuję się tak ważnymi dziś sprawami zdrowia i medycyny oraz ochroną środowiska. Ale w mojej działce jest też rekreacja oraz duma i serce Łodzi czyli ulica Piotrkowska. Prywatnie jestem urodzonym mieszczuchem. Cieszy mnie moda na miasta zielone i dobre do życia, wolę jeździć rowerem niż autem. Fascynuje mnie to, co niezwykłe. Ktoś widział w Łodzi ufo? Chętnie tam podjadę.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.