Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Łódź - Mia100 programów. Głośne nazwy oraz ciche sukcesy

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Gałsiśńki
Matylda Witkowska

Łódź - Mia100 programów. Głośne nazwy oraz ciche sukcesy

Matylda Witkowska

Mia100 Kamienic, Tramwaj dla Łodzi, Pro100 Chodnikiem - to tylko niektóre z programów, które w ostatnich latach miały poprawić jakość życia łodzian. Miasto tworzy je niemal taśmowo, obejmując kolejne obszary łódzkiego życia.

Praktycznie każdy wnosi do Łodzi jakieś pozytywne zmiany. Jednak niektóre programy realizowane są bardzo wolno.

Wśród przyjętych, ale zarzuconych programów były „Pachnące Podwórka”. Wpisany został do „Strategii Rozwoju Ulicy Piotrkowskiej na lata 2008-2020” program miał zniechęcać łodzian do załatwiania potrzeb fizjologicznych w bramach ulicy Piotkrowskiej, jednocześnie eliminując z nich zapach uryny. W ramach programu straż miejska miała złożyć większy nacisk na karanie sikających po bramach, a nagłośnienie jej w mediach odstraszyć kolejnych amatorów takich wykroczeń.

Programu jednak nie zrealizowano, bywalcy Piotrkowskiej nadal zachowują się różnie. Od wielu lat nie udało się też zamontować na Piotrkowskiej publicznych toalet, istniejące bezpłatne toalety w lokalach nie wszystkim wpadają w oko.

Program „Pachnące Podwórka pokazuje jednak, że władze Łodzi praktycznie każdą sferę publicznego, a czasem i prywatnego życia łodzian, mogą poddać odpowiedniemu programowi i nadać mu chwytliwą nazwę.

W ciągu ostatnich lat powstało kilkadziesiąt programów. Część z nich, tak jak Mia100 Kamienic, wymyślili sami łodzianie, a magistrat przejął ich realizację. Inne to standardowe działania miasta, którą miejscy specjaliści od PR-u ubrali w ładne nazwy. Przykładem jest kampania Pro100 Chodnikiem - remonty chodników, które Zarząd Dróg i Transportu i tak wcześniej czy później musi wykonać, ubrano w ładną nazwę i zaprezentowano jako sukces.

Część programów zamówiono u firm zewnętrznych. Tak było m.in. z „Programem realizacji miejskiego programu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego w Łodzi na lata 2015 - 2020”, który po kilku latach miejskich przymiarek stworzyła firma z Gdańska. Program zakładał jednak, że w Łodzi akcje ratunkowe ma prowadzić TOPR i GOPR i musiał trafić do poprawki.

Większość programów mozolnie, ale jednak pozytywnie zmienia Łódź na lepsze. Mia100 Kamienic zmieniło wygląd całych ulic w centrum miasta. „Strategia Rozwoju Dróg Rowerowych na lata 2015-2020+” powoli uzupełnia sieć dróg rowerowych. „Strategia Rozwoju Ulicy Piotrkowskiej na lata 2008-2020” przyspieszyła wymianę nawierzchni ulicy i uratowała ją przed upadkiem.

Część programów wykonanych z dużym trudem trafiła jednak na półkę. Tak jest m.in. stworzonym w 2013 r. miejskim program polityki społecznej. Także program Bezpieczeństwo Ruchu Drogowego jest realizowany jest niemrawo. Powołana została m.in. Miejska Rada BRD i uspokojono ruch w kilku miejscach. A wypadków w Łodzi nadal jest więcej niż w innych miastach.

Skuteczność niektórych programów trudno zmierzyć. Tak jest m.in. z programem „Młodzi w Łodzi”, który zachęcać ma młodzież do związania się z miastem. Jednak decyzje młodzieży w większym stopniu niż programy podejmowane są na podstawie sytuacji rynkowej. Działania miasta mogą je zmienić w niewielkim tylko stopniu.

Łódź słynie z chwytliwych marketingowo nazw swoich programów. Tymczasem plany działania tworzą wszystkie miasta w Polsce. Niektóre robią to od dawna, na dodatek konsekwentnie je realizują.

Przykładowo Gdańsk od wielu lat rozbudowuje drogi rowerowe oraz uspokaja ruch. Dzięki temu ma 671 km tras rowerowych na wydzielonych drogach lub uspokojonym ruchu. Z tego prawie 50 km to ulice z jazdą rowerów pod prąd. Kraków od dawna prowadzi miejski program walki ze smogiem, zakłada m.in. wymianę pieców węglowych czy częstsze mycie ulic.

W Łodzi programu antysmogowego wciąż nie ma. Tymczasem poprawa powietrza to jeden z tych obszarów, w których program działania już od dawna jest wyjątkowo potrzebny. Po ostatniej trudnej zimie, gdy normy pyłów były przekraczane kilkanaście razy, program antysmogowy ma w końcu powstać. Władze miasta mają go przedstawić do października. Jednak nawet jeśli będzie zakrojony na szeroką skalę, jego efekty będą widoczne dopiero za kilka lat.

Omawiając programy trudno nie zauważyć, że wiele pozytywnych zmian w Łodzi powstaje poza nimi. Przykładem jest powstawanie woonerfów, które tworzone są bez żadnego odgórnego planu. Ale na tyle podobają się mieszkańcom, że kiedyś może Mia100 Woonerfów powstanie.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Łódzkiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Łódzkiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Łódzkiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Matylda Witkowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.