Łódź ma pół roku, aby przekonać świat do organizacji Expo w 2022 roku

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Szymczak
Marcin Bereszczyński

Łódź ma pół roku, aby przekonać świat do organizacji Expo w 2022 roku

Marcin Bereszczyński

Starania Łodzi o organizację wystawy Expo w 2022 roku trwają już prawie 4 lata. Po raz pierwszy ogłoszono, że Polska chce organizować Expo, gdy pod koniec września 2013 roku przyjechał do Łodzi ówczesny premier Donald Tusk. W hali maszyn zabytkowej elektrociepłowni EC1 ogłosił decyzję o podjęciu starań o organizację tzw. małego Expo.

Tusk poinformował wtedy, że tematem wystawy będzie rewitalizacja, a kandydatura Łodzi pojawiła się na wniosek prezydent Hanny Zdanowskiej.

Decyzja o organizacji Expo 2022 zapadnie w listopadzie. Gospodarzem będzie ten kraj, który uzyska największą liczbę głosów spośród 168 państw zrzeszonych w Międzynarodowym Biurze Wystaw. Każdy kraj ma po jednym głosie, bez względu na to, czy jest to małe państewko, czy światowe mocarstwo.

Łódź ma dwóch konkurentów. Argentyna zaproponowała Expo w Buenos Aires, a tematem przewodnim wystawy ma być „Nauka, sztuka innowacji i kreatywności na rzecz rozwoju ludzkiego”. Drugim kontrkandydatem dla Łodzi jest amerykańskie Minneapolis z tematyką „Wellness i dobre samopoczucie dla wszystkich: zdrowi ludzie, zdrowa planeta”. Był jeszcze jeden kandydat. To brazylijskie Rio de Janeiro, które planowało podjąć tematykę zrównoważonego rozwoju metropolii. Brazylia wycofała kandydaturę w lutym z powodu kryzysu finansowego państwa.

Ciekawostką jest, że polski rząd zgłosił Łódź jako kandydata do organizacji Expo już w czerwcu ubiegłego roku. Termin zgłoszeń mijał 15 grudnia ubiegłego roku. Przez pół roku Łódź była jedynym oficjalnym kandydatem. Pozostali ujawnili się na ostatniej prostej, czyli tuż przed zamknięciem listy kandydatów.

Przed listopadowym głosowaniem odbędą się jeszcze dwa ważne wydarzenia, które mogą znacząco wpłynąć na układ głosów. Pierwszym są misje ewaluacyjne Międzynarodowego Biura Wystaw (BIE) w krajach, które chcą organizować Expo. Delegacja najpierw odwiedziła Minneapolis, a następnie Łódź. Wkrótce zjawi się w Buenos Aires. Wnioski z tych wizyt będą zaprezentowane komitetowi wykonawczemu BIE, a następnie zgromadzeniu ogólnemu BIE. Członkowie BIE zapoznają się nimi w czerwcu podczas zgromadzenia ogólnego BIE w Paryżu. Ocena stanu przygotowań kandydatów może mieć znaczący wpływ na wynik listopadowego głosowania, ale równie ważna będzie prezentacja miast, które ubiegają się o Expo. Nawet jeśli ocena wystawiona kandydatom przez uczestników misji ewaluacyjnej nie będzie korzystna, a prezentacja miast nie zachwyci zgromadzenia ogólnego BIE, to nic jeszcze nie zostanie przesądzone. Ważne, a może najważniejsze, będzie przekonanie głosujących do postawienia krzyżyka przy słowie Łódź.

Delegacja BIE, która w ubiegłym tygodniu odwiedziła Warszawę i Łódź, podzieliła się kryteriami, jakimi będzie oceniać kandydatów do organizacji Expo. Pierwszym jest ogólnonarodowy zasięg projektu, czyli poparcie władz państwowych i różnych środowisk. Łódź ma tę przewagę, że ponad podziałami politycznymi walczy o Expo administracja rządowa i samorządowa. Nie można tego powiedzieć o kandydaturze Minneapolis. Drugi czynnik to wystawa, którą popierają mieszkańcy i chcą w niej uczestniczyć. Trzecie kryterium to wniosek aplikacyjny. Delegaci nie chcieli ujawnić, jakie wady miała łódzka oferta, ale przyznali, że odbyły się rozmowy o problemach, które dostrzegli. Czwarty czynnik to temat wystawy. Musi być odpowiedzią na problemy dotyczące całego świata, a nie tylko danego miasta, regionu lub kraju. Łódź jest w dobrej sytuacji, bo zagadnienie rewitalizacji dotyczy co piątego miasta na świecie. W dodatku to temat problemowy. Uczestnicy wystawy będą mieli okazję podzielić się doświadczeniami w przywracaniu do życia zdegradowanych części miasta. Oczywiście, jeśli Łódź dostanie Expo.

- Polska po raz trzeci stara się o Expo. Wcześniej bez powodzenia starał się Wrocław. Zabrakło mu poparcia, ale moim zdaniem Łódź ma o wiele potężniejszych konkurentów. Minneapolis i Buenos Aires to ośrodki o wiele bardziej znane i rozpoznawalne niż Łódź

- powiedział Paweł Lewandowski, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego, pełnomocnik rządu ds. Expo. Wiceminister przypomniał, że na inwestycje w Nowym Centrum Łodzi, gdzie ma odbyć się łódzkie Expo, wpompowano już 3-4 mld euro. - To pieniądze już wydane lub przeznaczone na projekty, które są w przygotowaniu. Kolejne inwestycje to dodatkowe 2 mld euro - zapowiada Paweł Lewandowski.

Marcin Bereszczyński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.