Łódź jest miastem biznesu

Czytaj dalej
Fot. pixabay.com
Anna Gronczewska

Łódź jest miastem biznesu

Anna Gronczewska

Rozmowa z Michałem Haze, prezesem Łódzkiej Izby Przemysłowo-Handlowej.

Jest pan łodzianinem?
Urodziłem się w Łodzi. Moja rodzina ma łódzkie korzenie. Praprababcia tu poznała urzędnika carskiego. Wyjechali z Łodzi. Z kolei prababcia poznała mojego pradziadka na Krymie. Razem wrócili do Polski. Zamieszkali w Głownie. Po zawieruchach wojennych prababcia, którą znałem, zamieszkała w Łodzi.

Łódź jest miastem biznesu
archiwum UŁ

W której części Łodzi spędził pan dzieciństwo?
Na starych Bałutach. W okolicach ul. Marynarskiej, Wojska Polskiego.

Wybiera się pan tam czasem na sentymentalny spacer?
Bywam w okolicach Parku Helenowskiego, Parku Ocalałych. Tam dalej mieszkają moi rodzice. Widzę zachodzące tam zmiany. Są jednak miejsca na starych Bałutach, które czasem straszą. Dla mnie mogą mieć wartość sentymentalną. Nie są to jednak miejsca, które stanowią wizytówkę miasta.

Może pan z dumą powiedzieć, że pochodzi z Łodzi?
Zawsze tak mówię. Jestem łodzianofilem. Uważam, że to miasto jest wyjątkowe pod każdym względem. Są tu dla mnie dwie bardzo istotne rzeczy.

Jakie?
Uważam, że Łódź jest miastem ludzi przedsiębiorczych i kreatywnych. Przez moment było zaniedbane, zapomniane. Ale to łodzianie zaczęli sami, bez pomocy z zewnątrz, wychodzić z kryzysu. Na bazie dużych, upadłych przedsiębiorstw powstało mnóstwo małych firm. Tak więc przedsiębiorczość zawsze tu istniała. Poza tym w Łodzi mieszka mnóstwo młodych ludzi, studentów uczelni artystycznych, które tę kreatywność wspomagają. Mówię o tym, bo uważam, że Łódź jest miastem biznesu, o czym niektórzy zapominają. To dla mnie ważne, ze względu na funkcję jaką pełnię.

Na czym jeszcze polega wyjątkowość Łodzi?
Kiedyś też mówiło się o czerwonej Łodzi. Była nawet piosenka, która podkreślała ten fakt. Dla mnie ona dalej jest czerwona, ale nie w sensie rozumianym w minionym okresie. Ale to miasto specyficznej, fabrycznej architektury ceglanej. W takiej skali nie znajdzie się jej gdzie indziej. Ta architektura przeżywa dziś swoją drugą świetność.

Na które z takich obiektów warto zwrócić uwagę?
Uwielbiam zrewitalizowane fabryki, np. Off Piotrkowską. Manufaktura stała się już symbolem tej rewitalizacji. Ale wrażenie robi powstający Monopolis. To jest piękne. Tę wartość bardzo cenią zewnętrzni inwestorzy. Gdy pokazuje się im odzyskujący dawny blask Księży Młyn to są pozytywnie zdziwieni. Najbardziej jednak cieszę się z tego, że zaczynają to doceniać łodzianie. Minął czas, gdy najgorzej o Łodzi mówili łodzianie. Teraz mocno się to zmieniło. Ale to chyba kwestia przemian, które w ogóle zachodzą w naszym mieście.

A jakie miejsce na mapie naszego miasta zajmuje Łódzka Izba Przemysłowo - Handlowa?
Jesteśmy organizacją samorządu gospodarczego. Reprezentujemy interesy przedsiębiorców przed władzami Łodzi i nie tylko. Staramy się też opiniować różnego rodzaju ustawy. Prowadzimy działalność szkoleniową, informacyjną. Wymieniamy doświadczenia, dobre praktyki. Staramy się mocno angażować w sprawy związane z rewitalizacją, procesami zmian, a także bardzo mocno kibicujemy Expo w Łodzi. Uważamy, że zabieganie o łódzki biznes jest bardzo ważne. Są to starania nie tylko o dobro łódzkiego biznesu, ale całej gospodarki lokalnej. Jeśli dobrze się wiedzie lokalnej gospodarce, to dobrze się wiedzie mieszkańcom. Są podatki, jest z czego inwestować.

Ma pan w Łodzi szczególne dla siebie miejsce?
Taki miejsc jest kilka. Ale powiem o jednym. Dla mnie szczególnym miejscem jest Park Helenowski, w pobliżu którego mieszkałem. Zawsze się nim interesowałem. Pamiętam ten park z czasów, gdy stały w nim fontanny postawione przez dawnych fabrykantów. Widziałem fragmenty bazaltowego wodospadu. Nie był czynny, ale przy nim się bawiłem. Moim małym marzeniem jest to, by kiedyś ktoś podjął się przywrócenia parku do czasów jego świetności.

Anna Gronczewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.