Leszka Piskorza podróż do krainy dzieciństwa

Czytaj dalej
Bartosz Karcz

Leszka Piskorza podróż do krainy dzieciństwa

Bartosz Karcz

Grzegórzki. Z jednej strony fabryka czekolady, z drugiej Semperit, czyli zakłady gumowe i jeszcze na dokładkę rzeźnia. To nie był zapach Chanel - opowiada krakowski aktor. - Wspominam go z sentymentem.

Profesor Leszek Piskorz, znany krakowski aktor został niedawno wyróżniony wraz z innymi krakowskimi profesorami: Januszem Orkiszem, Jackiem Pietrzykiem i Jerzym Sadowskim tytułem Członka Honorowego Towarzystwa Sportowego Wisła Kraków. - Przyznam się, że mnie to zaskoczyło - nie kryje Leszek Piskorz.

- Traktuję ten fakt jako przynależność nie tylko do Towarzystwa Sportowego, ale do całego klubu, bo dla mnie Wisła jest jedna. To wyróżnienie skłoniło mnie do sentymentalnej wyprawy w krainę mojego dzieciństwa, kiedy to tata zabrał mnie pierwszy raz na stadion Wisły. Jeszcze ten stary, przedwojenny, z drewnianą trybuną. To już około 70 lat… Miałem wtedy może pięć lat, ale do dzisiaj pamiętam atmosferę tego stadionu. Tak zaczęła się moja przygoda z Wisłą.

Pochodzi z krakowskich Grzegórzek. Po wojnie to było inne miejsce niż dzisiaj. - Zupełnie inny świat - podkreśla mocno Piskorz. - Grzegórzki to była typowa biedna, robotnicza dzielnica. Moi rodzice również byli robotnikami; tata malarzem pokojowym, mama pracowała w Suchardzie (późniejszy Wawel, przyp. red.), fabryce czekolady.

Pamiętam zapachy z dzieciństwa, których dzisiaj nie da się odtworzyć w żaden sposób. Bo z jednej strony fabryka czekolady, z drugiej Semperit, czyli zakłady gumowe i jeszcze na dokładkę rzeźnia. Proszę sobie wyobrazić, jaki był efekt, kiedy się te trzy zapachy wymieszały. Nie był to zapach perfum Chanel, ale zapach mojego dzieciństwa. Wspominam go z sentymentem.

Pozostało jeszcze 86% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Bartosz Karcz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.