Kiedy obywatel idzie na policję

Czytaj dalej
Fot. Paweł Łacheta
Sławomir Sowa

Kiedy obywatel idzie na policję

Sławomir Sowa

Kiedy obywatel zgłasza policji, że zaginęła mu córka lub siostra, powinien mieć pewność, że nie zostanie zlekceważony, że funkcjonariusze dołożą wszelkich starań, aby mu pomóc.

Kiedy obywatel idzie na policję
Grzegorz Gałasiński

I że nie będzie miało żadnego znaczenia, czy ten obywatel jest kimś ważnym w hierarchii społecznej, czy sytuuje się gdzieś na szczeblach średnich lub nawet całkiem nisko.

Kiedy obywatel idzie na policję wierzy, że funkcjonariusze, „wykonując czynności”, nie zrobią tego pro forma, czyli na odwal się, aby tylko w papierach się zgadzało.

Kiedy obywatel idzie na policję, nie robi tego z nadmiaru wolnego czasu, ale dlatego, że zmusza go konieczność. Bo gdzie ma szukać pomocy, jak nie w służbie, która ma wszelkie uprawnienia i na którą płaci podatki?

Kiedy obywatel czyta jak policja postępowała w przypadku zamordowanej 20-letniej dziewczyny ze Zduńskiej Woli i 26-letniej z Łodzi, która zmarła po gwałtach, cóż ma o tej policji pomyśleć?

Sławomir Sowa

Jestem dziennikarzem w redakcji Dziennika Łódzkiego, zajmuję się m.in. problematyką wojskową, biznesem i polityką, ale lubię zanurkować w historię, zarówno tę lokalną, jak i powszechną, żeby poszukać punktów odniesienia i zdobyć dystans do tego, co dzieje się na bieżąco. Zainteresowania? Te zawodowe wyrastają z osobistych.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.