Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Katarzyna Felde: Bardzo się cieszę, że Łódź się zmienia, staje się coraz ładniejsza

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Szymczak
Anna Gronczewska

Katarzyna Felde: Bardzo się cieszę, że Łódź się zmienia, staje się coraz ładniejsza

Anna Gronczewska

rozmowa z Katarzyną Felde, dyrektorem IV LO im. Emilii Sczanieckiej

Jakie miejsce na oświatowej mapie Łodzi zajmuje IV LO im. E. Sczanieckiej?
Jest jedną ze starszych szkół średnich w mieście. Ma numer czwarty. Powstała więc jako czwarta w kolejności. Myślę, że to też jedno z lepszych łódzkich liceów. Choćby dlatego, że jest jedynymi w Łodzi, które ma klasy z maturą międzynarodową.

Trudno zostać uczniem waszego liceum?
Bywało kiedyś gorzej, choć na pewno nie dostają się wszyscy, którzy chcą. A, ci którzy tu się uczą to chcą coś osiągnąć. Połowa uczniów chodzi do klas z maturą międzynarodową. Muszą wiedzieć, że to inny rodzaj pracy.

Możecie też pochwalić się znanymi absolwentami?
Na pewno. Nasze liceum skończył prof. Marek Belka, Cezary Grabarczyk, Mirosław Drzewiecki, ale też Magda Machcińska, tłumacz wielu filmów i seriali, Kinga Dunin.

A pani jest łodzianką?
Tak i to od pokoleń. Dziś mieszkam pod Łodzią, ale jestem dalej bardzo związana z tym miastem.

Z którą częścią miasta jest pani najbardziej związana?
Z Bałutami. Tam się urodziłam, spędziłam dzieciństwo. Mieszkałam na Dołach. To miejsce do którego mam wielki sentyment. Biegałam po słynnych tamtejszych górkach. Istnieją nadal. Zimą dzieci zjeżdżają z nich na sankach. Te górki były zawsze miejscem zbiórki wszystkich dziewcząt i chłopców z osiedla. Teraz na Dołach mieszka znacznie mniej dzieci.

Ma pani w Łodzi jeszcze inne miejsca bliskie swemu sercu?
Niedzielne popołudnia spędzaliśmy w Lesie Łagiewnickim, albo jeździliśmy do Kolumny, pod Łódź. Przypominam, że takie wyjazdy mogły mieć miejsce tylko w niedzielę, bo w soboty wszyscy pracowali, a dzieci chodziły do szkoły.

Dzisiejsza Łódź przypomina tę z czasów pani dzieciństwa?
Bardzo się zmieniła i bardzo się z tego cieszę. Jako kierowcę męczą mnie korki, ale cieszę się, że Łódź będzie ładna. Bardzo mi szkoda, że nie można jak za użyciem czarodziejskiej różdżki odnowić wszystkich budynków. Na przykład budynku IV LO, który jest częścią historii Łodzi, stoi tu od 1903 roku. Jednak rozumie, że wszystkiego naraz odnowić nie można.

Uczniami IV LO są głównie łodzianie. Lubią swoje miasto i chcą w nim pozostać?
Młodość ma swoje prawa, krytykuje się wszystko złe, mniej zwraca się uwagę na to co dobre. Tak więc krytycznie pochodzą do miasta. Mają ciekawe pomysły na życie. Wielu z nich myśli o wyjeździe, ale za granicę. Jednak po studiach zagranicznych chcą wrócić do Łodzi.

Co jest największą zaletą naszego miasta?
Na przykład to, że wbrew pozorom jest tu dużo zieleni – skwerków, parków, drzew. Nie mieszkamy na betonowej pustyni.

Czego by pani życzyła łodzianom?
Cierpliwości, by trzymali kciuków za wszystkie dokonywane inwestycje.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Łódzkiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Łódzkiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Łódzkiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Anna Gronczewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.