Kainowa zbrodnia pod Aleksandrowem. Zabił, bo miał dostać... 200 złotych

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Gałasiński/reprodukcja
Anna Gronczewska

Kainowa zbrodnia pod Aleksandrowem. Zabił, bo miał dostać... 200 złotych

Anna Gronczewska

Bratobójca cudem uniknął szubienicy. Miał szczęście, bo prezydent skorzystał z prawa łaski. Zamienił wyrok śmierci na dożywotnie więzienie.

Dramat rozegrał na początku lat trzydziestych XX wieku pod Aleksandrowem Łódzkim, a jego tłem był spór o ziemię. W pobliskim Bełdowie mieszkał Stanisław Zalasa. Miał brata Adama. Nie nazywał się on jednak Zalasa, a Witoniak. Urodził się bowiem przed ślubem Marianny (matki Stanisława), z jego ojcem Marcinem. Chłopak dostał więc jej panieńskie nazwisko.

Dlaczego Stanisław Zalasa zabił swojego starszego brata? Poznaj szczegóły oraz motywy zbrodni, jaka miała miejsce na początku lat trzydziestych XX wieku pod Aleksandrowem Łódzkim

Pozostało jeszcze 93% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Anna Gronczewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.