Już dajcie nam spokój z tym latte - mówią młodzi i piją małą czarną

Czytaj dalej
Fot. Jacek Smarz
Karina Obara

Już dajcie nam spokój z tym latte - mówią młodzi i piją małą czarną

Karina Obara

Nie obudzą się, dopóki nie wyłączą im Netflixa. Czy to prawda? Czy może jednak młodzi też myślą o kraju, ale już w zupełnie innej perspektywie: redystrybucja dóbr, zdolność dzielenia się wiedzą i pracą, pielęgnowanie przyjaźni. I unikanie frustracji. To za nią obwiniają starsze pokolenie.

Awantura w powietrzu wisiała od dawna. Młodzi są leniwi, nie angażują się w protesty w obronie praworządności, zależy im tylko na przyjemnościach - przebąkiwali różni publicyści. Ich zdaniem młodzi zmieniać Polski nie mają zamiaru. Wolą wyjechać za granicę, a na polskie wojenki machają ręką. Czy to prawda? Czy może jednak młodzi też myślą o kraju, ale już w zupełnie innej perspektywie: czekają aż odejdą starzy podżegacze, a wtedy nastanie czas normalności: redystrybucja dóbr, zdolność dzielenia się wiedzą i pracą, cieszenia życiem, które nie zaczyna i nie kończy się dla nich na pracy.

Czy młodzi ludzie zbyt mało angażują się w wydarzenia polityczne? Czytaj w dalszej części artykułu. 

Pozostało jeszcze 91% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Karina Obara

Polityka, psychologia i kultura są ze sobą nierozerwalnie związane i dlatego fascynują mnie dziennikarsko. To, co ludzie wyprawiają na tych polach jest warte pokazania. Zdanie niech każdy wyrobi sobie sam:-)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.