Renata Kudeł

Jedzie na rowerze dookoła Islandii. I po drodze napotyka Anioły [zdjęcia]

Jedzie na rowerze dookoła Islandii. I po drodze napotyka Anioły [zdjęcia] Fot. Kamil Czarnecki
Renata Kudeł

Kamil Czarnecki z Brześcia Kujawskiego wyruszył na samotną wyprawę rowerową. Chce pomóc Kołu Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej w swojej miejscowości. Dzięki tej akcji zebrano już ponad 6 tysięcy na letni wyjazd dla podopiecznych. Zbiórka trwa, każdy może się dołączyć!

Islandia - lodowce, gorące rzeki, gejzery i wodospady. To jest rajd po to, aby pomagać.

Z podróżniczego bloga wyprawy "PomagaMY, czyli Islandia 2018" Kamila Czarneckiego: "Wczoraj zatrzymałem się w Svna campingu. Wszystko było mokre. W recepcji standardowe procedury m.in. poda swój kraj. I tak poznałem Emila! To kolejny Anioł na mojej drodze. Nie wziął ode mnie pieniędzy za nocleg. Dodatkowo zafundował mi schronienie, noc w nieczynnej łazience. To świetna sprawa, bo nie musiałem rozkładać mokrego namiotu, a wszystko wpakowałem do środka. Jest ciepło, nie pada i nie wieje na głowę. No ale teraz jadę już dalej! Dzisiaj mega widoki"

"Dzień 16! ! Pada, pada, pada deszcz... Odpoczywam w Rey. Muszę sporo rzeczy wysuszyć, lecz, na całe szczęście, było mi ciepło podczas jazdy. Wszystko za sprawą odzieży od Like Bike oraz Brubeck. Przejechałem dziś 64 km, a suma tych 16 dni wynosi: 1042,5km. Czasami łapią mnie lekkie skurcze, ale Wasze dobre serca sprawiają, że jadę dalej np. w tunelu.PomagaMY!

"Halo halo! Zapraszam tutaj: pomagam.pl/niewidzialnibrzesc

Jestem w Breiddalsvik. Już jutro przekroczę granicę 1000km! Ostatnie dni były mega ciekawe, ale również męczące. 136 km, 106 km oraz 66 km dziś. Jutro podobnie, choć pogoda ma się znacznie popsuć. Proszę poznajcie parę z Francji. Podobnie jak ja objeżdżają Islandię dookoła. Są wspaniali, wyrozumiali i bardzo im dziękuję za dwa dni uśmiechu i rozmowy. Pozdrawiam również fantastyczną rodzinkę z Niemiec od których dostałem na drogę batoniki energetyczne. Wszyscy są tutaj mega przyjaźnie nastawieni do naszej akcji! Teraz coś ciepłego i planujemy kolejny dzień. Pozdrawiam!"

Kamil Czarnecki z Brześcia Kujawskiego jest pasjonatem turystyki rowerowej i pomagania innym. Należy do grupy "Kujawy na Rowerze", która powstała w jego rodzinnym Brześciu Kujawskim. Jak wiedzą ci, którzy go znają, głowę ma ciągle w chmurach. Jest też - nawet z głową w chmurach - gospodarzem strony www.kujawynarowerze.pl.

15 maja wyruszył na samotną wyprawę dookoła Islandii, aby wesprzeć Stowarzyszenie Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej w Brześciu Kujawskim. - Chcę pomóc rodzicom tych dzieci i młodych ludzi, którzy każdego dnia walczą o ich zdrowie i pokonują kolejne wyzwania - mówi brześcianin. Pomoc ma polegać na zdobyciu pieniędzy na wyjazd nad morze dla całej grupy.
Przed Kamilem ponad 3,5 tysiąca kilometrów, które pokona przez dwa miesiące. Pracuje w Brześciu Kujawskim, ale na czas wyprawy wziął bezpłatny urlop.

Co już go spotkało w Islandii?

- Zmienna pogoda, lodowce, gejzery, gorące rzeki, wodospady - wylicza. Wziął z sobą 50- kilogramowy bagaż - cztery sakwy po bokach roweru, do tego worek i plecak. Musi mieć dużo ciepłej odzieży, prowiant na początek podróży, namiot, kuchnenkę gazową. - Liczę na to, że podczas podróży spotkam przyjaznych ludzi, którzy uczynią tę wyprawę jeszcze bardziej ciekawą, wartościową - mówił przed wyjazdem. I nie przeliczył się! O tych, którzy mu pomagają w realizacji celu mówi "Moje Anioły".

Trasa jest trudna, może zaskoczyć nawet w miarę doświadczonego rowerzystę, mimo iż Kamil starał się o dobre rozpoznanie terenu. Skąd pomysł, aby jechać w trasę samotnie? - Taki cel sobie wyznaczyłem - mówi Kamil. - To nie jest przypadek, to mój wybór. W ten sposób chcę połączyć realizację własnych marzeń z pomocą w spełnieniu marzeń dla podopiecznych stowarzyszenia.

Wyprawę można na bieżąco śledzić w internecie, Kamil ma lokalizator.

Brześcianin zakłada, że dziennie będzie pokonywał około 80 kilometrów. Zakłada dwa posiłki - śniadanie i kolację, w ciagu dnia będzie to np. baton eregetyczny. "PomagaMY, czyli Islandia 2017" została podzielona na dwa etapy:
- przez cały czas trwania akcji trwa zbiórka pieniędzy przez portal pomagam.pl, więcej: https://pomagam.pl/niewidzialnibrzesc
- pomysłodawcy - Kamil oraz stowarzyszenie - zakładają kwestowanie w wielu instytucjach publicznych oraz podczas ważnych uroczystości na terenie całej Polski.

Po wyprawie będą biletowane prelekcje dla szkół i instytucji publicznych. Zysk ze sprzedaży będzie przeznaczony na wsparcie stowarzyszenia. Podobnie będzie z zyskiem ze sprzedaży gadżetów.

Z bloga Kamila:

"Zbliża się czas wypłaty, nie zapomnij o nas! pomagam.pl/niewidzialnibrzesc
Zrobiłem to! Dupsko boli (ponad 7 godzin jazdy na rowerze), ale wykręciłem ok. 135 km i dojechałem do Höfn.
Ale to był piękny dzień!
1. Miałem z wiatrem (średnio 20km/h)
2. Zobaczyłem Fjallsárlón Glacier Lagoon i Jokursalon! Najbardziej rozpoznawalne atrakcje Islandii.
3. W zatoce pojawiły się foki, a na pastwisku kilkadziesiąt kilometrów dalej "złapałem" renifera! Prawdziwy renifer!"
"Kujawy na rowerze", czyli młodzi podróżnicy z Brześcia Kujawskiego w trasie. Lub na Rysach!

A jak to wcześniej bywało? Jak się rozwijała rowerowa pasja?

"Podróżowanie jest brutalne. Zmusza cię do ufania obcym i porzucenia wszelkiego co znane i komfortowe. Jesteś cały czas wybity z równowagi. Nic nie należy do ciebie poza najważniejszym powietrzem, snem, marzeniami, morzem i niebem." Ten cytat Cesare Pavese przyświeca ich podróżniczemu blogowi. Filip Piotrowski i Kamil Czarnecki to mieszkańcy Brześcia Kujawskiego, którzy upodobali sobie podróżowanie rowerami. Często łączą to podróżowanie z akcjami charytatywnymi lub z pielgrzymowaniem. Tak było w przypadku poprzednich podróżniczych wypraw. "Anioły dookoła Polski", rowerowa pielgrzymka do Santiago de Compostela, czy ich najnowsze dokonanie - rajd dookoła Tatr z wejściem na Rysy.

Ich celem były, jak podkreślają, nasze polskie, niezwykle piękne Tatry. Wyzwaniu sprostali, choć zaczynali podróż w ulewnym deszczu. Potem było już lepiej. Po trzech dniach jazdy na rowerze szczęśliwie ukończyli "Rajd dookoła Tatr". Po pokonaniu ponad 210 km w górzystym terenie zmierzyli się z najwyższą górą Polski. Weszli nawet na "Dach Polski" - zdobyli Rysy (2499 m. n. p. m.). Fragmenty wyprawy i wejście na Rysy uwiecznili na dziesięciominutowym filmie wideo, który można obejrzeć na blogu "Kujawy na rowerze".

Kim są?

Filip Piotrowski to miłośnik turystyki rowerowej, w nogach ma tysiące przejechanych kilometrów, brał udział w takich projektach jak: "Anioły dookoła Polski" charytatywna wyprawa wzdłuż granic kraju (3211 km), ma koncie ma także wyprawy rowerowe po krajach Europy Południowej (Słowacja, Austria, Czechy), jest organizatorem wielu rajdów i wycieczek rowerowych na terenie gminy Brześć Kujawski. Jest także licencjonowanym przewodnikiem TTPiK.

Kamil Czarnecki to maniak rowerowy. Jak wiedzą ci, którzy go znają, głowę ma ciągle w chmurach. Jest gospodarzem strony www.kujawynarowerze.pl.

Bakcylem podróży zaraził się od Filipa. Wspólnie pokonali 3211 km objeżdżając Polskę wzdłuż jej granic. Jest wciąż głodny rowerowych wrażeń. Od niedawna działa jako operator filmowy.

Co radzą tym, którzy chcą iść w ich ślady?

Mówią: - Chcesz mieć świat jak na dłoni? Zacznij go zwiedzać z "poziomu" dwóch kółek, a zobaczysz więcej. Bo takich wspomnień nikt nam nie zabierze.

Młodzi podróżnicy, wspólnie z Brzeskim Centrum Kultury, zainicjowali cykl spotkań "Robinsonada".

Przyjeżdżają na nie do Brześcia podróżnicy z całej Polski. Cykl spotkań "Robinsonada" przyciągnął uwagę wielu mieszkańców gminy. Opowiadano w nim o podróżach po Europie, Azji, Ameryce Południowej. Rowerzyści z Brześcia opowiadali też o sobie.
W cyklu spotkań wystąpili ze swoimi opowieściami m.in. Barbara i Wojciech Rybiccy, którzy przedstawili wrażenia i fotografie z wyprawy do Argentyny ("Argentyna naszych marzeń"), "Brzeskie Camino de Santiago" - to spotkanie z Filipem i Kamilem.
W 2015 roku były także spotkania: "Pieszo dookoła Polski" Michała Gontaszewskiego, "Azja w 100 dni" Adriana Kubali i Marcina Zimona, "Życie nad Amazonką" Emilii Wojtczak, "Pieszo dookoła Bajkału" - opowieść Michała Gontaszewskiego.

W październiku ubiegłego roku postanowili, że włączą się w akcję zbiórki krwi na rzecz Tomasza Michałowskiego (wszystko pod nazwą: "Cały Brześć oddaje krew w rytmie rocka zbiórka krwi na rzecz Tomasza Michałowskiego").

Biorą udział w akcjach charytatywnych

Brzeskie Centrum Kultury poinformowało, że do oddania krwi zgłosiło się 55 osób, natomiast 38 krew de facto oddało. Podczas zbiórki zorganizowano również koncert zespołu Leslau i Qualia. Z fantów i ciast uzyskano wówczas 1637 zł, które przekazano Tomkowi.

Rowerowa Pielgrzymka z Brześcia Kujawskiego do Santiago de Compostela (Hiszpania) to 62 dni podróży, 3660 km. Z tego wydarzenia też są fotorelacje na blogu "Kujawy na rowerze". Były też relacje na żywo.

Tego nie da się opowiedzieć w kilku zdaniach

- Tej wyprawy nie da się pisać w kilku słowach, czy zdaniach - mówi Filip. - To po prostu trzeba przeżyć. Była to świetna lekcja życia, najlepsze wakacje, które człowiek jest w stanie przeżyć. Oczywiście, że to wszystko zostało w nogach. Byliśmy strasznie zmęczeni, ale szczęśliwi. Nie każdy jest w stanie przejechać tyle kilometrów, żyć, jeść, spać w różnych warunkach tyle dni. Wyprawa przeszła do rangi niezapomnianych i staraliśmy się ją dobrze opowiedzieć na Robinsonadzie. Ale nie tylko!

Bardzo chętnie spotykają się w uczniami lokalnych szkół, ale także placówek oświatowych we Włocławku. Brzeskie Centrum Kultury, władze miasta oraz wielu ludzi dobrej woli pomagają im w realizacji marzeń, jakim i są podróże na rowerze. - Jesteśmy im wdzięczni - mówią Filip i Kamil.

Oby w kolejnych wyprawach - indywidualnych czy w tandemie - nie zabrakło im i sił, i pasji.

Koło Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej w Brześciu Kujawskim

... zostało założone w 1994 roku i podlega pod okręgowe Towarzystwo Przyjaciół Dzieci we Włocławku. Członkowie Koła mają różne choroby i upośledzenia umysłowo - ruchowe. Są to: dziecięce porażenie mózgowe, zespół Downa, Aperta, choroby narządów ruchu, słuchu, mowy a także choroby wewnętrzne.

Koło Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej w Brześciu Kujawskim zrzesza 30 osób.

Renata Kudeł

Najchętniej zajmuję się kulturą, sztuką, edukacją. Najciekawsi w mojej pracy są ludzie - ci mniej i bardziej znani, ale mający w życiu coś, co ich wyróżnia. Pasję, talenty, chęć niesienia pomocy innym. Najpiękniejsi są cisi bohaterowie, nawet ci niedzisiejszy, niemedialni. Pisać o nich to przywilej tego zawodu.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.