Jaką drogą musi podążać Łódź, żeby za 6 lat zrobić Zielone Expo?

Czytaj dalej
Fot. GRZEGORZ GAŁASIŃSKI
Marcin Bereszczynski

Jaką drogą musi podążać Łódź, żeby za 6 lat zrobić Zielone Expo?

Marcin Bereszczynski

Łódź złoży aplikację o organizację Horticultural Expo, czyli tzw. Zielonego Expo. Miasto chce wykorzystać dorobek zebrany podczas starań o International Expo 2022 i zostać gospodarzem innej międzynarodowej wystawy w 2024 r. Szanse Łodzi są ogromne.

Gigantyczny Centralny Park Miejski ma powstać blisko centrum Łodzi. Pozostałe parki, ogród botaniczny i zieleńce mają rozkwitnąć, jak nigdy dotąd. Stanie się tak, jeśli Łódź zostanie organizatorem Zielonego Expo. Decyzja zapadnie za miesiąc, natomiast w czerwcu powinno zatwierdzić ją Międzynarodowe Biuro Wystaw (BIE). To powinna być formalność, ponieważ BIE zasugerowało Łodzi staranie się o Zielone Expo po porażce z Buenos Aires w głosowaniu w sprawie organizacji International Expo 2022.

Horticulture Expo nie jest aż tak dużą międzynarodową wystawą, jak International Expo i nie można porównywać jej z największym World Expo, ale również przyciąga tłumy osób. Łódź szacuje, że miasto odwiedzi 4 mln osób, w tym blisko 0,5 mln gości z zagranicy. Maksymalna liczba odwiedzających w ciągu doby ma sięgać 30 tys. osób. Wystawa ma być zorganizowana na powierzchni 77,3 hektara. To tereny parków 3 Maja i Baden-Powella, a także w okolicach szpitala CKD. Wydarzenia związane z Expo mają odbywać się również w innych parkach. Ale nie samą zielenią Łódź chce zdobyć tę wystawę. Tematem Horticultural Expo 2024 ma być „Nature of the City - Natura miasta”. Z jednej strony tematyka nawiązuje do przyrody, ale z drugiej akcentuje tkankę miejską, bo Łódź chce powiązać wystawę z tematem rewitalizacji, z którym kandydowała do organizacji International Expo 2022. W jednym z haseł promujących Łódź pojawiło się zdanie „rewitalizacja jest niemożliwa bez zieleni”. Można znaleźć tam również zapisy odwołujące się bezpośrednio do tematyki wystawy. „Hasło Nature of the City jest wieloznaczne, tak jako całe sformułowanie jak i jego poszczególne części. Natura miasta to powrót do korzeni (rewitalizacja), podkreślenie jakie są podstawowe zadania miasta - zapewnienie pracy i przyjemnego życia w estetycznym otoczeniu”. Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska, ogłaszając starania Łodzi o Expo 2024 przekonywała, że zieleń jest warunkiem rewitalizacji i powrotu Łodzi do najwyższej ligi miast europejskich, dzięki stworzeniu dobrej jakości życia mieszkańców. Do 2024 roku zakończy się rewitalizacja obszarowa w centrum miasta, a zieleń tam posadzona powinna się zakorzenić i rozkwitnąć. A wtedy może uda się osiągnąć efekt „zielonej Łodzi”, który zastąpi słowa znanej piosenki „kochana szara Łódź”.

Co musi zrobić Łódź, żeby dostać Zielone Expo? Niewiele. Pierwszy krok został uczyniony w środę, gdy Rada Miejska przyznała pieniądze na aplikację. Międzynarodowe Stowarzyszenie Producentów Ogrodniczych (AIPH), które wskazuje gospodarza Horticultural Expo wymaga przelania 150 tys. euro przy składaniu aplikacji. Ta wpłata ma charakter gwarancyjny, bo AIPH zwróci 100 tys. euro po wystawie, jeśli jej organizator spełni wszystkie wymagania związane z realizacją Expo. Pieniądze są przyznane, aplikacja jest gotowa, trwają jeszcze tylko prace związane z jej przetłumaczeniem. AIPH to międzynarodowa organizacja zajmująca się promocją producentów ogrodniczych i organizująca międzynarodowe festiwale i wystawy florystyczne. AIPH działa od 1948 roku, a pierwsza wystawa odbyła się w 1960 roku.

Kolejny etap starań o Expo 2024 to wizyta delegacji AIPH. Wizytacja Łodzi została zaplanowana na 27 lutego. Przedstawiciele AIPH ocenią kandydaturę Łodzi pod kątem tematyki wystawy, przyszłego terenu wystawowego, czy bazy hotelowej. Ocenie podlegać będzie transport, czyli możliwość wykorzystania portu lotniczego, kolei, dróg ekspresowych i autostrad, a także ulic w mieście, którymi będą przemieszczali się odwiedzający wystawę. Nie tylko Łódź będzie oceniana, ale również infrastruktura kraju.

Najważniejszy etap batalii o Expo 2024 rozegra się w Australii w dniach 20-23 marca. Odbędzie się tam posiedzenie AIPH. Oceniane będą przygotowania innych miast do organizacji wystawy w najbliższych latach. Najbliższe Horticultural Expo ma odbyć się w przyszłym roku w chińskim Pekinie, a w 2022 roku wystawę zorganizuje holenderskie Almere. Łódź przedstawi swoją kandydaturę 20 marca. Jeśli nikt inny nie zgłosi chęci rywalizowania o wystawę w 2024 roku, to następnego dnia AIPH może wskazać na Łódź. Dotychczas nikt inny nie wyraził woli organizowania Zielonego Expo i wiele wskazuje, że żadne miasto nie będzie się ubiegało o rolę gospodarza w 2024 roku. Kłopot w tym, że podobna sytuacja miała miejsce pod koniec 2016 roku, gdy ostatniego dnia zgłoszeń do International Expo 2022 zgłosiła się trójka rywali, a ostatecznym zwycięzcą zostało Buenos Aires.

Załóżmy jednak pozytywny scenariusz i marcową rekomendację Łodzi na organizatora Zielonego Expo. Tę decyzję musi jeszcze zaakceptować BIE, które w czerwcu ma się zebrać. Zanim to nastąpi, Łódź musi uzyskać poparcie rządu.

- Liczę, że rząd, z którym ramię w ramię walczyliśmy o Expo 2022 poprze nowy projekt i będziemy mogli wspólnie współpracować na rzecz Polski i Łodzi. Rozmowy w tej sprawie już się rozpoczęły i mam wielką nadzieję, że wystawa uzyska poparcie wicepremiera Glińskiego i rządu - powiedziała prezydent Hanna Zdanowska.

Na razie nie słychać o rządowym poparciu dla Zielonego Expo. Być może dlatego, że Rada Ministrów jeszcze nie wie, czym jest ta wystawa. Radni miejscy z PiS próbowali dowiedzieć się tego podczas środowych obrad, ale zostali storpedowani przez koalicję PO-SLD. Koalicjanci nie chcieli wysłuchać informacji o wystawie, bo był już późny wieczór i jeszcze wiele uchwał do podjęcia.

Ponownie przyjmijmy pozytywny scenariusz, że rząd poprze Łódź w staraniach o Expo 2024. Skoro uczynił to w przypadku wystawy w 2022 roku, to dlaczego miałby zmienić zdanie? Koszty będą znacznie niższe, bo organizacja International Expo miała pochłonąć 5 mld zł, a Zielone Expo to wydatek 0,5 mld zł. Do tego dojdą koszty niezbędnych inwestycji drogowych i parkingowych dla gości odwiedzających wystawę. Z organizacją wiąże się również z budową pawilonów wystawowych w parkach. Pomysł jest taki, żeby po wystawie wykorzystać je na restauracje i kawiarnie, ogrody tematyczne lub inne atrakcje dla łodzian. Urzędnicy przygotowujący aplikację Łodzi przekonują, że 0,5 mld zł na wystawę zwróci się w 70 proc. Z biletów ma powrócić 40 proc. Reszta to wpływy od sponsorów i zyski z usług i imprez towarzyszących. Ostatnią wystawę zorganizowała turecka Antalya. Było to w 2016 r. Koszt sięgnął aż 600 mln dolarów, a wystawę odwiedziło 4,7 mln osób.

Czy po porażkach w staraniach o Europejską Stolicę Kultury i Expo 2022 dostanie wreszcie dużą, międzynarodową wystawę?

Marcin Bereszczynski

Jestem dziennikarzem "Dziennika Łódzkiego".
Zajmuję się samorządem, spółkami komunalnymi, komunikacją miejską, drogami, koleją, autostradami, rynkiem nieruchomości i inwestycjami.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.