Jak łodzianin, Tymoteusz Michalski, tłoczy oliwę z greckich oliwek

Czytaj dalej
Anna Linek

Jak łodzianin, Tymoteusz Michalski, tłoczy oliwę z greckich oliwek

Anna Linek

Pierwsze kroki w handlu oliwą Tymoteusz Michalski stawiał zajmując się biznesem od zupełnie nieznanej mu wcześniej strony. Spakował auto, pożyczył rozkładany stół targowy, parasol i pojechał pod Warszawę, do Ursusa, na targ, zwyczajny ryneczek, jakich w Polsce są tysiące...

Ma kilkaset odmian, nieskończoną liczbę smaków, a cena za butelkę czasem sięga nawet 200 euro. Wytrenowane podniebienie kipera bezbłędnie rozpozna, skąd pochodzi szlachetny produkt. Oliwa - może być świetnym prezentem i znacznie mniej pretensjonalnym niż butelka wina. Zresztą oba produkty mają ze sobą wiele wspólnego.

Pozostało jeszcze 94% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Anna Linek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.