Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

[JACOB ZUMA] Na rozstajach demokracji, czyli przemoc i kampania wyborcza w RPA

Czytaj dalej
Fot. AFP/EAST NEWS
Tadeusz Michrowski

[JACOB ZUMA] Na rozstajach demokracji, czyli przemoc i kampania wyborcza w RPA

Tadeusz Michrowski

Dwadzieścia trzy lata po pokojowym przejęciu władzy przez czarną większość w RPA, wielu stawia pytanie, czy Jacob Zuma nie zaprzepaszcza dziedzictwa Nelsona Mandeli.

Rok 2005 - Jacob Zuma, wiceprezydent Republiki Południowej Afryki, zostaje oskarżony o korupcję i zwolniony ze stanowiska, wkrótce postawiony mu jest także zarzut próby gwałtu. 2006 rok - Zuma oświadcza, że nie jest nosicielem wirusa HIV mimo kontaktu seksualnego z zarażoną kobietą, ponieważ „po stosunku wziął prysznic”.

Grudzień 2007. Jacob Zuma zostaje przywódcą Afrykańskiego Kongresu Narodowego. Dwa lata później obejmuje urząd prezydenta Republiki Południowej Afryki.

Rok 2017. Votum nieufności wobec Zumy upada przewagą ledwie dwunastu głosów. Przed prezydentem jeszcze dwa lata drugiej kadencji, w grudniu odbywają się jednak wybory wewnętrzne w Afrykańskim Kongresie Narodowym. Partia od 1994 roku i pierwszych wolnych wyborów ma w parlamencie ponad 60% większość, sondaże wskazują jednak, że jej popularność spada - żniwo nieudolnych rządów Zumy.

Grudniowe wybory pokażą, czy AKN zdolne jest do głębokich reform, czy znów postawi u władzy człowieka, który dzieli kraj.

Podzieleni
Stoję przy rozpalonym w beczce grillu w townships, stoję w kolejce do kina w centrum Kapsztadu, piję piwo w barze z białymi reprezentantami klasy średniej i jadę w ciężarówce z czarnym kierowcą, który zarabia mniej niż 800 zł miesięcznie. Wszystkie te sytuacje łączy jedno: nigdzie nie pada nawet słowo poparcia dla Jacoba Zumy.

- Joh - mówi Melanie, biała nauczycielka z Bloomfontein. - Lepiej nic o nim nie mówić. Nic dobrego.

- Myślę, że naszą politykę można określić jako „stan hańby” - mówi Surprise, czarny student prawa z Pretorii. - A Zuma jest tego najlepszym dowodem.

- Głupek. Spójrz na bezrobocie - mówi Anele, kierowca z Khayelitshi, jednego z najniebezpieczniejszych townships w RPA. - Więcej niż połowa ludzi nie ma pracy. - Wskazuje leżące na desce rozdzielczej CV 30 letniego inżyniera, jego sąsiada, którego jedynym doświadczeniem zawodowym jest kilka miesięcy na kasie w supermarkecie. - Spójrz na kurs randa. Zobacz, co zrobił z naszą gospodarką.

- Wstyd - mówi Crispian, Kolored (mieszkańcy RPA o mieszanym pochodzeniu rasowym) menadżer w dużej firmie logistycznej. - Wszyscy się z niego śmieją.

Żarty. Dla wielu Zuma jest postacią komiczną i bardziej niż jako obiekt pomstowania, nadaje się na materiał do żartu. Znany na całym świecie południowoafrykański komik Trevor Noah ma w repertuarze skecz, w którym wyśmiewa potknięcia Zumy.

To jednak pozorny konsensus - w RPA niepopularność lidera tylko częściowo przekłada się na utratę popularności Afrykańskiego Kongresu Narodowego. Sondaże wciąż wskazują na blisko 50% poparcie partii. To niższe szacunki niż dotychczas, ale nadal mogą oznaczać samodzielną władzę.

- Zuma jest idiotą, ale zobacz tutaj, na Harare - mówi mi Tipu, kolejny mieszkaniec Khayelitshi. - Kto zbudował bibliotekę? AKN. Zuma to głupek, ale możemy głosować tylko na AKN, bo tylko ich obchodzimy, tylko oni o nas dbają.

Tę wiarę podziela wielu wyborców.

W tym samym townships rozmawiam z Mamą Kabą, liderką lokalnej społeczności. Zachęca ludzi by w wyborach do parlamentu głosowali na AKN, ale w samorządach wspiera Democratic Alliance - liberałów, którzy mają w swoich szeregach przedstawicieli wszystkich grup etnicznych. Wielu widzi w nich marionetki białych, ale Mama Kaba uważa, że to najzdrowsze połączenie: Democratic Alliane jest mniej skorumpowane i sprawniejsze organizacyjnie, AKN u władzy ma zaś zapewnić, że z pociągu rozwoju nie wypadną najbiedniejsi.

Jest jeszcze jedna partia, która walczy o serca i umysł ubogiej większości. Jej plakaty widać w każdej ubogiej dzielnicy. Twarze kandydatów opisują najbardziej populistyczne hasła: praca, domy i jedzenie dla wszystkich. Przewija się także inny postulat: odebranie ziemi białym - reforma, która w kraju, gdzie kilkadziesiąt tysięcy białych farmerów wciąż posiada większość terenów uprawnych jest wyjątkowo skuteczną metodą zdobywania wyborców. Juliusa Malemy - lidera Frontu Wolności Ekonomicznej - biali farmerzy boją się najbardziej.

- Niepotrzebnie - twierdzi Surprise. - Malema jest wykształconym człowiekiem i dobiera podobnych do siebie. Moim zdaniem tylko gra na nastrojach wyborców, ale nie zamierza realizować obietnic. Myślę, że będzie dążył do koalicji z Democratic Alliance.

Taki scenariusz wydaje się raczej intrygą ze szpiegowskiej powieści, niż realną możliwością.

Pozostało jeszcze 76% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Aktywujesz kod bez rejestracji

Odblokowujesz dostęp jednorazowo, tylko na tej przeglądarce. Jeżeli chcesz w przyszłości wrócić do tego artykułu, skorzystaj z opcji aktywacji kodu z rejestracją - zarejestruj się.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i czytaj bez rejestracji" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

odzyskaj hasło

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zaloguj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Aby móc przetwarzać Twoje dane osobowe w postaci adresu e-mail dla celów przedstawiania informacji handlowych na temat naszych towarów lub usług za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej, prosimy Cię o wyrażenie poniżej wskazanych zgód.

Pamiętaj, w każdej chwili możesz cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Cofnięcie zgody nie wpłynie jednak na zgodność z prawem przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych przed wycofaniem zgody. Szczegóły dotyczące wycofania zgody znajdziesz w swoim profilu.

Administratorem Twoich danych osobowych jest spółka Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Domaniewska 45, 02-672 Warszawa. Szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych przez Polska Press oraz uprawnienia użytkowników Serwisu Polskatimes z tym związane zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez nas w szczególności w celu wykonania umowy (usługa świadczona drogą elektroniczną), w celach marketingowych w zakresie udzielonych zgód, jak też w innych celach marketingowych na podstawie naszego uzasadnionego interesu. Podanie przez Ciebie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Ci prawo do żądania od nas dostępu do swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych a także prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych. Więcej na temat Twoich uprawnień oraz celów przetwarzania danych przeczytasz w naszej Polityce Prywatności.

* Jeżeli klikniesz „Zaznacz wszystkie poniższe zgody” automatycznie zaznaczasz wszystkie zgody. Możesz też zaznaczyć lub odznaczyć każdą ze zgód z osobna.

** Zgoda wymagana.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zarejestruj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Tadeusz Michrowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.