Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Los nieślubnych matek i dzieci w II RP. Okrucieństwo tłumu NIE do uwierzenia

Czytaj dalej
Fot. Steckel Max/Narodowe Archiwum Cyfriwe
Grażyna Kuźnik

Los nieślubnych matek i dzieci w II RP. Okrucieństwo tłumu NIE do uwierzenia

Grażyna Kuźnik

„Wzruszenie ogarnia, gdy się czyta sprawozdania z badań nad losami matek nieślubnych” - pisała w II RP pedagog Emilia Manteuffel. Rozpacz, porzucenie, hańba i obojętność państwa

Najgorsze, co mogło spotkać kobietę w latach międzywojennych, to nieślubne dziecko. Potępiały ją za to rodzina, Kościół, całe społeczeństwo. Pomoc państwa była minimalna, a los nieślubnych dzieci można było z góry przewidzieć. W latach międzywojennych szybko giną, jakby niezamężność matek była zakaźną chorobą. Śmiertelność niemowląt ślubnych w Polsce wynosiła wtedy średnio około 10 proc., wśród nieślubnych - aż 50 proc. Bardzo trudno tym ostatnim dożyć roku.

Jeśli przetrwały, rosły z dokumentami zaświadczającymi, że ich ojciec jest nieznany. Piętno bękarta wiązało się z hańbą i biedą. Sądy rzadko przyznawały niezamężnym matkom alimenty, także dlatego, że procesy miały zaporowe koszty. Dobrze jednak, że taka możliwość w ogóle istniała - w części Polski, na dawnym obszarze Królestwa Polskiego, obowiązywało stare prawo, które głosiło: „Poszukiwanie ojcostwa jest zabronione.” Unifikacja praw z czasów zaborów w II RP w tej dziedzinie trwała 20 lat.

Doktor Maria Reutt-Boremska w piśmie „Opieka nad dzieckiem” twierdzi w 1929 r., że opieka nad nieślubnymi dziećmi w Polsce to katastrofa. Lekarka apeluje, żeby dla uczczenia niepodległości ojczyzny założyć siatkę domów dla niezamężnych matek. Dowodzi: „Bezdomna kobieta ciężarna, w ostatnich miesiącach ciąży niezdolna do pracy, zmuszona ukrywać swój stan, nie mająca żadnych środków do życia, jest wprost w położeniu tragicznem. To są fakty niedopuszczalne i mocno kompromitujące każdego z nas, którzy jesteśmy obywatelami odrodzonej Polski”.

Rodzą się i giną

Autorka związana z warszawskim Domem Podrzutków im. ks. Boduena dobrze zna gehennę kobiet szukających tam azylu. Sierociniec pęka w szwach, w pokojach brakuje miejsca i powietrza, lekarka musi odmawiać kobietom w najgorszej sytuacji.

Odsyła matkę z noworodkiem na rękach, daje jej adresy różnych szpitali i przytułków. Kobieta chodzi cztery dni, ale nigdzie nie chcą jej przyjąć. W końcu wraca do Boduena z martwym już dzieckiem. Doktor Reutt dawała kobietom jakieś adresy mimo zapowiedzi szpitali, że nie będą przyjmować z jej polecenia żadnych pacjentek.

Przez jakiś czas Dom im. Boduena zatrudniał kobiety w charakterze karmicielek. Dostawały utrzymanie, mogły karmić także swoje noworodki, uznawały to za wielkie szczęście. Ale miejsc było bardzo mało, w dodatku kandydatki musiały spełniać pewne wymagania, być zdrowe, lepiej odżywione. Nędza zostawała za drzwiami. Lekarka tak pisze o reakcji nieprzyjętych: „Nieraz przez całe kwadranse daje się słyszeć dosłownie ryk zarzynanego zwierzęcia. W takich wypadkach tylko z pomocą policji udaje się uwolnić od takiej zrozpaczonej matki”.

W latach 30. XX w. w kraju rodzi się blisko 60 tys. dzieci nieślubnych rocznie, co stanowi około 10 proc. wszystkich urodzeń. W samej Warszawę notuje się ich ponad tysiąc. Pismo „Opiekun Społeczny” z 1937 r. zaznacza: „Liczby te nie są pełne. Ileż to bowiem dzieci nie jest w ogóle rejestrowanych. Rodzą się, giną, lecz zarówno fakt ich urodzenia, jak i śmierci nie jest zgłaszany do odpowiednich władz”.

Dalej dowiesz się:

jak traktowano samotne matki i nieślebne dzieci

- jak dużo było nieślubnych dzieci w międzywojniu

- czy sądy surowo karały zabójczynie nieślubnych niemowląt

Pozostało jeszcze 83% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Aktywujesz kod bez rejestracji

Odblokowujesz dostęp jednorazowo, tylko na tej przeglądarce. Jeżeli chcesz w przyszłości wrócić do tego artykułu, skorzystaj z opcji aktywacji kodu z rejestracją - zarejestruj się.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i czytaj bez rejestracji" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

odzyskaj hasło

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zaloguj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Aby móc przetwarzać Twoje dane osobowe w postaci adresu e-mail dla celów przedstawiania informacji handlowych na temat naszych towarów lub usług za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej, prosimy Cię o wyrażenie poniżej wskazanych zgód.

Pamiętaj, w każdej chwili możesz cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Cofnięcie zgody nie wpłynie jednak na zgodność z prawem przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych przed wycofaniem zgody. Szczegóły dotyczące wycofania zgody znajdziesz w swoim profilu.

Administratorem Twoich danych osobowych jest spółka Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Domaniewska 45, 02-672 Warszawa. Szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych przez Polska Press oraz uprawnienia użytkowników Serwisu Polskatimes z tym związane zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez nas w szczególności w celu wykonania umowy (usługa świadczona drogą elektroniczną), w celach marketingowych w zakresie udzielonych zgód, jak też w innych celach marketingowych na podstawie naszego uzasadnionego interesu. Podanie przez Ciebie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Ci prawo do żądania od nas dostępu do swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych a także prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych. Więcej na temat Twoich uprawnień oraz celów przetwarzania danych przeczytasz w naszej Polityce Prywatności.

* Jeżeli klikniesz „Zaznacz wszystkie poniższe zgody” automatycznie zaznaczasz wszystkie zgody. Możesz też zaznaczyć lub odznaczyć każdą ze zgód z osobna.

** Zgoda wymagana.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zarejestruj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Grażyna Kuźnik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.