Grzegorz Makowski: Tłumaczenie łódzkiego NFZ jest kuriozalne

Czytaj dalej
Fot. Piotr Krzyżanowski
Alicja Zboińska

Grzegorz Makowski: Tłumaczenie łódzkiego NFZ jest kuriozalne

Alicja Zboińska

W Polsce panuje rozgardiasz prawny - mówi Grzegorz Makowski z Fundacji Batorego w rozmowie z Alicją Zboińską

Zapytaliśmy NFZ o wysokość nagród łódzkiego dyrektora i jego zastępców za ubiegły rok. Usłyszeliśmy, że informacje o ich zarobkach nie są jawne. Rzeczywiście nie są?
Kuriozalne twierdzenie. Być może ci urzędnicy nie muszą składać oświadczeń majątkowych, jak np. członkowie zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, ale dalej są to osoby pełniące funkcje publiczne. Istnieje pewien rozgardiasz prawny. Kilka ustaw definiuje kim jest funkcjonariusz publiczny i osoba pełniąca funkcję publiczną.

W dalszej części tekstu przeczytasz:

  • Czemu podanie wysokości zarobków budzi taki opór urzędników?
  • Czy wszystkie wynagrodzenia powinny być jawne?
Pozostało jeszcze 73% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Alicja Zboińska

Jestem dziennikarką Dziennika Łódzkiego, zajmuje się głownie sprawami konsumenckimi, pomocą naszym czytelnikom w rozwiązywaniu codziennych problemów.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.