Globalizacja na kanapce

Czytaj dalej
Fot. Pixabay.com
Arkadiusz Krystek

Globalizacja na kanapce

Arkadiusz Krystek

Co z tym masłem - zastanawiamy się, szukając już siedmiu, ośmiu złotych w portfelu.

Globalizacja na kanapce

Wiadomo, że polskim producentom opłacało się wyprodukować mniej masła, ale więcej śmietany, bo jej ceny za granicą są relatywnie wyższe, niż gdyby śmietanę przerobili na masło. Ale z trudem przychodzi nam przełknięcie wyjaśnienia, że jego ceny w osiedlowym sklepiku, o... w tym tu za rogiem, poszybowały przez anomalie pogodowe w Nowej Zelandii, rosnący apetyt Chińczyków i porzucenie przez Amerykanów margaryny na rzecz masła. Oto uroki globalizacji. To, co wydarzyło się w najbardziej odległych zakątkach świata, tysiące kilometrów stąd, ma wpływ na to, co dzieje się w naszym domu - tu i teraz i wywołuje podobne skutki. Czasami trudno to zrozumieć, ale gdy globalizacja dotknie stołu każdego z nas, każdej kanapki na śniadanie i każdego świątecznego ciasta - przestaje być skomplikowanym procesem. Świat to naprawdę wioska.

Arkadiusz Krystek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.