Formuła 1, Opera Francuska, Google - nasi zdobywają najbardziej znane szczyty świata

Czytaj dalej
Dariusz Pawłowski

Formuła 1, Opera Francuska, Google - nasi zdobywają najbardziej znane szczyty świata

Dariusz Pawłowski

Światowe szczyty kultury, biznesu i kariery są dostępne. Wystarczy być utalentowanym, ambitnym, zdeterminowanym, posiadać potrzebną wiedzę i umiejętności, a następnie wykorzystywać pojawiające się okazje. Coraz większa liczba naszych rodaków doskonale z tego korzysta. I warto to podkreślać, by z jednej strony wykazać słabość niedowiarków, a z drugiej udowadniać pozostałym, że warto się starać.

Jednym z barwniejszych przykładów ostatnich miesięcy jest powołanie na początku tego roku polskiej dyrygentki dyrygentka Marty Gardolińskiej na stanowisko dyrektora muzycznego francuskiej Opéra national de Lorraine w Nancy - to nie tylko pierwsza Polka, ale również pierwsza kobieta sprawująca tę funkcję w istniejącej od 1758 roku instytucji. Będzie pełnić swoje obowiązki od sezonu 2021-2022 przez trzy lata. Artystka została mianowana na wniosek Matthieu Dussouilleza, dyrektora generalnego i artystycznego opery. Kandydaturę w pełni poparła Rada Dyrektorów Opéra national de Lorraine. W ramach obowiązków dyrektora muzycznego będzie prowadziła koncerty Orkiestry Opéra national de Lorraine oraz jedną lub dwie produkcje operowe w sezonie.

Formuła 1, Opera Francuska, Google - nasi zdobywają najbardziej znane szczyty świata

Urodzona w Warszawie 33-letnia Marta Gardolińska na co dzień mieszka w Wiedniu. Trenowała akrobatykę, pływanie i biegi średniodystansowe, jednocześnie uczyła się gry na flecie i fortepianie, śpiewała w szkolnym chórze i interesowała się muzyką symfoniczną. To wszystko skłoniło Martę Gardolińską do rozpoczęcia studiów dyrygenckich na Uniwersytecie Muzycznym im. Fryderyka Chopina w Warszawie, naukę kontynuowała na Universität für Musik und darstellende Kunst w Wiedniu i The Monteux School for Conductors and Orchestral Musicians w Maine. Dziś należy do nowego pokolenia europejskich artystów, których charakteryzują wszechstronny talent i energia. A jej pasją, oprócz dyrygentury, jest fizjoterapia dla muzyków.

- Bardzo się cieszę na naszą wspólną przygodę w Opéra national de Lorraine razem z Martą, całym zespołem oraz publicznością - komentuje wybór Matthieu Dussouillez.

Międzynarodowa kariera Marty Gardolińskiej nabrała tempa od czasu objęcia przez nią stanowiska Young Conductor in Association z Bournemouth Symphony Orchestra, z którą współpracowała w sezonach 2018/2019 i 2019/2020. Artystka następnie odniosła sukces w Stanach Zjednoczonych, gdzie zadebiutowała z Los Angeles Philharmonic Orchestra jako uczestniczka programu Dudamel Fellow oraz uczestnicząc, u boku Gustavo Dudamela (dyrektor artystyczny Los Angeles Philharmonic Orchestra) jako drugi dyrygent, w wykonaniu i nagraniu dla Deutsche Grammophon IV Symfonii Charlesa Ivesa.

We Francji, Marta Gardolińska została okrzyknięta talentem przez francuskie media podczas krajowej premiery opery „Der Traumgörge” Alexandra von Zemlinsky’ego w Nancy, w październiku ubiegłego roku. Jej współpraca z Opéra national de Lorraine ma koncentrować się na kilku wątkach: podróży przez muzyczną Europę w czasach secesji, uwypukleniu bliskich i historycznych związków Nancy z Polską poprzez rozwój polskiego repertuaru, a także rozwój projektu Nancy - Citizen Opera, angażującego społeczność miejską.

Marta Gardolińska o nowym wyzwaniu mówi: - To dla mnie ogromna radość rozpocząć nową przygodę z zespołem Opéra national de Lorraine w Nancy. Nasza współpraca zaczęła się w trudnych okolicznościach - wspólnym wysiłkiem wystawiliśmy potężną, zapomnianą operę postromantyczną, co w czasie pandemii było prawdziwym wyzwaniem. Z próby tej wyszliśmy obronną ręką i osiągnęliśmy świetne rezultaty, co napawa mnie optymizmem na dalszy rozwój naszej współpracy. Jestem pod dużym wrażeniem muzykalności i profesjonalizmu Orkiestry. Od samego początku miałam poczucie, że skupiamy się na najważniejszym, to jest na muzyce, i że mogę liczyć na zaangażowanie i kreatywność ze strony członków zespołu. W Nancy szybko poczułam się jak w domu. To dla mnie powód do dumy, że mogę brać udział w kształtowaniu życia kulturalnego miasta, na które wcześniej tak duży wpływ miał jeden z królów Polski - Stanisław Leszczyński. Mam nadzieję, że uda mi się być godną reprezentantką kultury polskiej w Nancy. Ogromnie cieszę się również na bliską współpracę z Matthieu Dussouillezem. Nasze poglądy na sztukę i jej rolę są bardzo podobne i mam nadzieję zaproponować publiczności w Nancy zróżnicowany i oryginalny repertuar, jak również zaangażować społeczność w życie i działania naszego Teatru.

Objęcie stanowiska dyrektora muzycznego w Opéra national de Lorraine otwiera nową kartę w karierze młodej polskiej dyrygentki. W trwającym sezonie zadebiutowała z m.in. Scottish Chamber Orchestra na festiwalu w Edynburgu, Orchestre Chambre de Paris oraz Orkiestrą Filharmonii Narodowej w Warszawie. W planach Marty Gardolińskej są występy z m.in. Swedish Radio Symphony Orchestra, Royal Scottish National Orchestra, BBC National Orchestra of Wales, Barcelona Symphony Orchestra czy Tonkünstler Orchester w Musikverein w Wiedniu.

Przy okazji opery francuskiej warto przypomnieć, że ledwie kilka lat temu młodziutka Emilia Sambor z Radomska jako pierwsza Polka w historii ukończyła najbardziej prestiżową szkołę baletową na świecie - L’École de Danse de L’Opéra National de Paris. Jako dziecko zaczęła naukę tańca w łódzkiej szkole baletowej. W roku 2012 wzięła udział w V Ogólnopolskich Spotkaniach Konkursowych Młodych Tancerzy, gdzie wypatrzył ją Wiesław Dudek, wówczas pierwszy solista Opery Berlińskiej, który przyznał jej indywidualną nagrodę - pobyt w szkole tańca i choreografii na Wyspach Kanaryjskich. Potem Emilia Sambor wygrała Europejski Półfinał Międzynarodowego Baletowego Konkursu Stypendialnego Youth America Grand Prix, a podczas finału w nowym Jorku znalazła się w Top 12. Miała 14 lat, gdy posypały się propozycje nauki na całym świecie, przyszedł więc czas na Szkołę Opery Paryskiej. Chętnych było 1600 osób, do egzaminów dopuszczono 250, dostało się... siedem. Emilia Sambor ma teraz 21 lat, od dwunastego roku życia mieszka w Paryżu, pracuje w Operze Paryskiej. - Gdybym chciała zawód łatwy i nudny, nie wybrałabym zawodu tancerki - zapewnia dziś.

Ważną nominacją w świecie dyrygentury jest też wybór Polki Marzeny Diakun na dyrektorkę artystyczną hiszpańskiej Orquesta de la Comunidad de Madrid. Na stanowisku zastąpi Víctora Pablo Péreza, którego kontrakt kończy się w sierpniu tego roku - podpisana umowa będzie obowiązywała przez dwa lata z możliwością przedłużenia. Marzena Diakun jest wychowanką Akademii Muzycznej we Wrocławiu. Swoje umiejętności doskonaliła na Universität für Musik und darstellende Kunst w Wiedniu, w 2010 roku obroniła doktorat w Akademii Muzycznej w Krakowie. Występowała też w Łodzi, prowadząc Orkiestrę Symfoniczną Filharmonii Łódzkiej.

Formuła 1, Opera Francuska, Google - nasi zdobywają najbardziej znane szczyty świata

Polak mistrzem Formuły 1 jeszcze nie został, ale jeden z naszych rodaków osiąga najważniejsze stanowiska w biznesowej strukturze najważniejszego na świecie cyklu międzynarodowych wyścigów samochodowych. Polski inżynier, 44-letni Marcin Budkowski w styczniu został dyrektorem wykonawczym zespołu Renault Sport Formula One Team, jednym z pięciu dyrektorów całego Renault Sport Racing (pionu sportowego Renault). Uznawany jest za jednego z najlepiej wykwalifikowanych inżynierów w F1 i nic dziwnego, że obejmuje kolejne stanowiska. Na początku marca ogłoszono, że Marcin Budkowski w tym sezonie stanął na czele zespołu Alpine F1, czyli nowego wcielenia Renault w samochodowym Grand Prix. Jest oczywiście pierwszym Polakiem w tej roli. Jak poinformowano, Budkowski razem z Davidem Brivio tymczasowo zastąpi byłego szefa zespołu - zapowiada, że w tym sezonie Alpine chce umocnić się na piątym miejscu wśród konstruktorów.

Marcin Budkowski urodził się w Warszawie, ale w wieku pięciu lat wyjechał z Polski. Ukończył studia na École Polytechnique w Paryżu (gdzie został inżynierem aeronautyki ze specjalizacją aerodynamiki), École Supérieure d’Aéronautique oraz Imperial College London. W 2000 roku odbył pięciomiesięczny staż w dziale ds. aerodynamiki w firmie Peugeot. W 2001 roku trafił do Grand Prix. Pracował dla Prosta, Ferrari i McLarena, a następnie został zaangażowany przez FIA jako koordynator sportowy, a potem szef działu technicznego F1. Jako dyrektor wykonawczy Renault F1 Team zarządza ponad 700-osobowym zespołem budującym bolidy dla kierowców zespołu - a budżet Renault na ten cel w tym roku to ponad 300 mln euro. Na torze Alpine F1 reprezentować będą Fernando Alonso i Esteban Ocon. - Marcina znam, jest bardzo miłym człowiekiem. Bardzo się cieszę z jego roli w Alpine, bo to, co zrobił przez kilkanaście lat swojej kariery pokazuje, że jest bardzo utalentowanym człowiekiem i zna się na tym, co robi - powiedział niedawno o Budkowskim Robert Kubica, obecnie kierowca rezerwowy Alfa Romeo Racing Orlen.

Google to nazwa, którą zna każdy, nawet jeżeli nie wie, co dokładnie się za nią kryje. Od blisko dwóch lat globalnym dyrektorem Google for Startups - programu jednej z największych korporacji na świecie wspierającego rozwój przedsiębiorczości technologicznej w ponad 125 krajach - jest Polka, Agnieszka Hryniewicz-Bieniek. Jest odpowiedzialna za współpracę z siedmioma kampusami podlegającymi jej jednostce (w Warszawie, Londynie, Madrycie, Tel Awiwie, Seulu, Sao Paulo i Tokio).

Formuła 1, Opera Francuska, Google - nasi zdobywają najbardziej znane szczyty świata

Agnieszka Hryniewicz-Bieniek to absolwentka kierunku Business Administration oraz Podyplomowego Studium PR w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Do Google dołączyła w 2008 roku. Jest członkinią stowarzyszenia „Technologia w spódnicy” , które promuje różnorodność w środowisku technologicznym wspierając uzdolnione, ambitne i wartościowe kobiety w osiąganiu sukcesów na polu zawodowym i prywatnym. - Nie wszyscy sobie zdają sprawę, ale w Europie ledwie 8 procent funduszy inwestowanych w start-upy trafia do firm założonych przez kobiety. Dlatego tworzymy programy, którymi wspieramy start-uperki w zdobywaniu finansowania, budowaniu firm czy promocji biznesu - wyjaśnia Agnieszka Hryniewicz-Bieniek.

Historycznym awansem był wybór Polaka Jacka Olczaka na stanowisko prezesa firmy Philip Morris International, które oficjalnie będzie pełnił od maja tego roku. To bowiem pierwszy Polak, który będzie pełnił funkcję CEO - czyli najwyższe stanowisko zarządcze - globalnej firmy. Warto tu zaznaczyć, że Philip Morris International działa obecnie na ponad 180 rynkach, zatrudnia około 88 tysięcy osób i jest pierwszą firmą z branży tytoniowej, która publicznie zobowiązała się do budowania przyszłości wolnej od dymu papierosowego i zastąpienia papierosów produktami bezdymnymi. Do tego wszystkiego Jacek Olczak jest magistrem nauk ekonomicznych Uniwersytetu Łódzkiego.

Od marca tego roku prezesem Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze jest Polak, sędzia Piotr Hofmański. Jest on zarazem pierwszym Polakiem piastującym stanowisko sędziego MTK - w 2015 roku rozpoczęła się jego dziewięcioletnia kadencja. „Jestem bardzo zaszczycony tym, że mogę służyć jako nowy prezydent MTK (…) Szczególną przyjemność sprawia mi fakt, że jestem pierwszym prezydentem MTK pochodzącym z państw Europy Wschodniej” - powiedział Piotr Hofmański.

Od 1 stycznia tego roku dyrektorem generalnym Galerii Narodowej w czeskiej Pradze została Polka Alicja Knast, która dotychczas szefowała Muzeum Śląskiemu w Katowicach. Jej kontrakt ma trwać sześć lat. Od kwietnia funkcję nowej dyrektor generalnej dla Polski i Krajów Bałtyckich w Coca-Cola Poland Services obejmie Polka Natalia Stroe. Polka Anna Pawlak-Kuliga jest też prezesem IKEA w Chinach, czyli odpowiada za rozwój największego rynku firmy na świecie. A Radosław Kaskiewicz został od początku lutego powołany na dyrektora zarządzającego 3M na region Europy Wschodniej (Polska, Czechy, Słowacja, Węgry, Ukraina, Gruzja). Nasi rodacy radzą sobie zatem w świecie, bo są utalentowani i wiele potrafią. Warto brać z nich przykład. Pamiętając jednak, że w życiu potrzebne jest także szczęście...

Dariusz Pawłowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.