Epidemiolog: Mam nadzieję, że obecna fala koronawirusa będzie ostatnią tak poważną

Czytaj dalej
Fot. Robert Wozniak
Nicole Młodziejewska

Epidemiolog: Mam nadzieję, że obecna fala koronawirusa będzie ostatnią tak poważną

Nicole Młodziejewska

Dr Tomasz Ozorowski, poznański mikrobiolog i epidemiolog twierdzi, że sytuacja pandemiczna powoli zaczyna się uspokajać. - Myślę, że z czasem dojdziemy do podobnej sytuacji, jak w przypadku grypy. To znaczy, że będą pojawiały się nowe zachorowania, które będą niebezpieczne dla osób szczególnie podatnych na ciężki przebieg zakażenia, czyli osób starszych, z niedoborami odporności. Dla pozostałych osób będzie to zmierzać bardziej w kierunku typowego przeziębienia - mówi dr Ozorowski. Wcześniej jednak musimy przetrwać piątą falę koronawirusa, w której dominuje wariant Omikron. Co dokładnie nas czeka w najbliższym czasie?

Drastyczne wzrosty zakażeń, które obserwujemy w ostatnich dniach świadczą o tym, że piąta fala już się zaczęła.
Zdecydowanie jesteśmy już w piątej fali koronawirusa i to z bardzo silnym wzrostem. Piąta fala w Polsce trwa już od ok. tygodnia.

Z czego dokładnie może wynikać tak nagły przyrost liczby zakażonych koronawirusem? Czy to nadal efekt świąt lub Sylwestra, czy jednak to wszystko spowodowane jest nowym wariantem wirusa?
Nie, święta i Sylwester nie mają już żadnego wpływu na tę liczbę zakażeń, którą obserwujemy w ostatnich dniach. Tydzień temu poznański Instytut Genetyki Człowieka Polskiej Akademii Nauk raportował, że 60 proc. izolowanych szczepów koronawirusa stanowi Omikron. To właśnie on jest przyczyną tego, co teraz widzimy w statystykach. Co do tego nie ma wątpliwości.

Przypomnijmy zatem, czym dokładnie różni się Omikron od znanej nam już Delty.
Po pierwsze, jeżeli chodzi o objawy, to są one bardzo podobne do wirusa Delta – najczęstszymi objawami są katar, ból głowy, zapalenie gardła, zmęczenie. Istotną różnicą między Deltą a Omikronem jest tzw. okres inkubacji, czyli czas, jaki mija od momentu kontaktu z osoba zakażoną do pojawienia się objawów. W przypadku Omikronu nie wynosi on już pięciu dni, jak było to przy Delcie, tylko jest wyraźnie krótszy i wynosi średnio trzy dni. I to jest również przyczyna, dla której rząd zdecydował się na skrócenie kwarantanny.

A jak szybko zakażamy się Omikronem?
To kolejna różnica, zakaźność wariantu Omikron jest większa. Jednak jest ona związana z tym, że wirus częściowo wymyka się spod naszego uodpornienia, które nabyliśmy po przechorowaniu lub szczepieniu. Następna różnica między Deltą a Omikronem jest taka, że Omikron powoduje łagodniejszy przebieg, czyli ryzyko konieczności hospitalizacji w trakcie zakażenia jest o 70 proc. mniejsze niż w przypadku wariantu Delta. Jednakże ryzyko ciężkiego przebiegu jest nadal wysokie u osób, które nie zaszczepiły się lub nie przyjęły dawki przypominającej. W przypadku wariantu Omikron szczepionki nadal skutecznie chronią przed ciężkim zakażeniem natomiast są znacznie mniej skuteczne przez zakażeniem łagodnym lub bezobjawowym

Czy może zdarzyć się tak, że za jakiś czas ponownie pojawią się warianty, które występowały już wcześniej? Na przykład znów będziemy zakażać się wariantem Delta?
W ciągu aktualnej fali, która, jak sądzę, będzie trwała raczej nie dłużej niż miesiąc, będziemy odnotowywać wyłącznie zakażenia wariantem Omikron. Natomiast co do tego, co zdarzy się w przyszłości, to jest to duża niewiadoma, jednakże wydaje mi się, że powinniśmy patrzeć na to optymistycznie.

To znaczy?
W wyniku przechorowań i szczepień powoli jesteśmy coraz bardziej odporni na kolejne warianty i należy się spodziewać, że każde kolejne fale będą miały mniej negatywny wpływ na nasze zdrowie.

Czyli kolejne fale mogą być coraz słabsze?
Tak. Myślę, że z czasem dojdziemy do podobnej sytuacji, jak w przypadku grypy. To znaczy, że będą pojawiały się nowe zachorowania, które będą niebezpieczne dla osób szczególnie podatnych na ciężki przebieg zakażenia, czyli osób starszych, z niedoborami odporności. Te osoby będą musiały szczepić się częściej już bardziej dopasowanymi szczepionkami do nowych wariantów. Dla pozostałych osób będzie to zmierzać bardziej w kierunku typowego przeziębienia.

To, ile jeszcze takich fal przed nami?
Mam nadzieję, że obecna fala będzie ostatnią tak poważną. Nowe warianty wirusa SARS-CoV-2 z cała pewnością będą się pojawiać. Jednakże należy się spodziewać, że kolejne wzrosty zachorowań będą miału charakter sezonowych wzrostów, głównie w okresie zimowym, ale ich wpływ na dezorganizację życia społecznego będzie nieporównywalnie mniejszy. Wynika to z naszej odporności związanej z przechorowaniem lub szczepieniem, która oczywiście będzie spadać z czasem, ale mamy jednak zdolność do długoterminowego zapamiętywania właściwych reakcji obronnych. Kolejne szczepionki będą lepiej dostosowane do nowych wariantów wirusa, no i posiadamy już wiedzę i doświadczenie kogo i jak należy chronić w okresach zwiększonych zachorowań.

Czy w takim razie rząd powinien podjąć teraz jakieś konkretne działania, by jak najbardziej skrócić tę piątą falę?
Transmisja wariantu Omikron jest tak szybka, że jakiekolwiek działania wdrażane w tej, gdy jesteśmy na etapie wybitnie gwałtownego wzrostu zachorowań, nie będą już miały wpływu na przebieg tej fali.

Kiedy zatem może nastąpić szczyt zachorowań tej fali? Czego jeszcze możemy się po niej spodziewać?
Początek fali piątej powodowanej przez wariant Omikron to 18-19 styczeń. Należy spodziewać się bardzo wyraźnego wzrostu zachorowań przez kolejne 3-4 tygodnie, ze szczytem zachorowań około drugiego tygodnia lutego. Znane są stymulacje m.in. wrocławskiego ośrodka MOCOS, o możliwości przechorowania w tym okresie ponad połowy naszego społeczeństwa. Zakończenie fali może nastąpić równie szybko, w drugiej połowie lutego. To czego najbardziej należy się obawiać, to przede wszystkim ograniczenia dostępności do służby zdrowia, która w pierwszym okresie tej fali będzie wynikać z bardzo częstych zachorowań wśród personelu medycznego, a następnie z obciążenia związanego z konicznością leczenia w szpitalach dużej liczby zakażonych pacjentów. Dlatego musimy liczyć się z tym, że przychodnie i poradnie będą zamknięte, przyjęcia planowe będą wstrzymane i wiele oddziałów będzie zamykanych.

Co sami powinniśmy zrobić, by przejść tę falę z jak najmniejszymi skutkami?
To, co możemy zrobić, to przede wszystkim wspomagać te osoby, które są narażone na ciężki przebieg, tak aby w ciągu najbliższego miesiąca ograniczyły interakcje międzyludzkie. Starajmy się również często korzystać z testów antygenowych, te które sami kupujemy lub będzie można otrzymywać w aptekach. Zawsze gdy dowiadujemy się, że mieliśmy kontakt z osobą zakażoną, wykonajmy ten test niezwłocznie i powtórzmy co najmniej raz po 2-4 dniach. Gdy wystąpią objawy zakażenia, a test antygenowy jest ujemny, starajmy się poddać badaniu genetycznemu.

Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Nicole Młodziejewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.