Dzieci w... rejestrze dłużników

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Gałasiński
Alicja Zboińska

Dzieci w... rejestrze dłużników

Alicja Zboińska

14-latek omyłkowo zapłacił niższy mandat. Zabrakło 1,33 zł, MPK wysłało upomnienie. Na upomnieniu jest groźba wpisania nastolatka do Krajowego Rejestru Długów.

Na 1,33 zł opiewa upomnienie, które łódzkie MPK wysłało do 14-letniego łodzianina. Chłopak został przyłapany na jeździe bez ważnego biletu. Kontroler wystawił mu mandat. Nastolatek zapłacił, ale przez pomyłkę o 1,33 zł za mało. MPK wystawiło więc upomnienie z wiadomością, że informacje o nieuregulowanych zobowiązaniach są przekazywane do Krajowego Rejestru Długów. Korespondencja została wysłana do 14-latka.

- Syn nie zauważył, że skończyła się ważność jego migawki i następnego dnia został przyłapany na jeździe bez biletu - mówi pani Aldona, mama chłopca. - Mandat wyniósł 220 zł, syn tego nie kwestionował, wiedział, że zawinił. MPK poinformowało go, że jeśli zapłaci go w ciągu siedmiu dni, to kwota będzie procentowo niższa. Syn policzył, zapłacił, zapomnieliśmy o sprawie.

MPK jednak nie zapomniało, gdyż obliczona przez nastolatka kwota była o 1,33 zł za niska. Chłopak dostał 14 dni na zapłatę. Korespondencję pokazał rodzicom. - Całe szczęście, że to zrobił, gdyż większość dzieci takie rzeczy albo chowa ze strachu albo wyrzuca - mówi mama chłopca. - Nie rozumiem, dlaczego pismo zostało wysłane do dziecka, a nie do mnie albo męża. Mam też zastrzeżenia do informacji o Krajowym Rejestrze Długów, skoro zapłaciliśmy 108 zł mandatu, to można się chyba spodziewać, ze dopłacimy 1,33 zł. Nie podoba mi się straszenie dziecka - dodaje nasza Czytelniczka.

W rejestrze dłużników jest dwoje ośmiolatków - jechali bez ważnego biletu

MPK tłumaczy, że każdy przyłapany na jeździe bez biletu, otrzymuje taki samo upomnienie, niezależnie od kwoty do zapłaty.

- Na każdym upomnieniu jest adnotacja, że informacja o nieuregulowanych zobowiązaniach zostanie przekazana do KRD - zaznacza Agnieszka Magnuszewska z biura prasowego MPK. - Ale te informacje przekazujemy tam dopiero, gdy dług pasażera urośnie do 200 zł. Zgodnie z umową z miastem nie możemy anulować mandatu i długu.

Tomasz Andrzejewski, rzecznik Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi dodaje, że informacja o dalszym postępowaniu jest zwykłym pouczeniem.

- Mandat został wystawiony na dane chłopca, dlatego na ten adres zostało wysłane pismo z brakującą kwotą - wyjaśnia Tomasz Andrzejewski. - Najpewniej została przelana zła kwota, opłata dodatkowa wynosi 220 zł plus cena biletu. Przy wpłacie w ciągu siedmiu dni jest obniżana do 108 zł, więc należy wpłacić 110,20 zł.

W ciągu roku MPK wystawia ok. 120 tys. wezwań do zapłaty za jazdę bez biletu. Do KRD wpisanych jest 49 tys. pasażerów, w tym 630 dzieci i młodych ludzi, którzy nie skończyli 18 lat. W tym roku na jeździe bez biletu kontrolerzy przyłapali w Łodzi 1.800 dzieci, które nie skończyły 15 lat i 6,5 tys. od 15 do 18 lat.

Do rejestru dłużników można trafić, gdy dług wynosi minimum 200 zł i nie jest płacony minimum 60 dni. Dzieci i młodzież do KRD trafiają głównie za jazdę bez biletu. W sumie jest ich 1.278 i mają ponad 839 tys. zł długu, zaś w naszym regionie blisko 28 tys. zł. Tyle ma do zwrotu 93 nieletnich dłużników z Łódzkiego. Z kolei w rejestrze BIG InfoMonitora jest 230 nieletnich dłużników, najmłodsi gapowicze to para ośmiolatków. Starsi, ale niepełnoletni są w rejestrach, gdyż nie płacą grzywien, awanturują się w sądach, a nawet... nie płacą alimentów.

Zabrakło refleksji

Zdaniem adwokata Radosława Płonki, eksperta prawnego Business Centre Club, w tym przypadku zostały podjęte działania niewspółmierne do winy i sytuacji.

- Skoro znaczna część kwoty została zapłacona, to można było wysłać podziękowanie za wpłatę z informacją o drobnej niedopłacie, a nie straszyć wpisem do rejestru dłużników - mówi Radosław Płonka.

Adwokat przypomina, że osoba, która nie skończyła 18 lat, nie ma tzw. pełnej zdolności do czynności prawnych, czyli nie może podejmować samodzielnie istotnych decyzji. Z drugiej jednak strony dzieci w wieku od 13 do 18 lat mogą samodzielnie wykonywać czynności tzw. życia codziennego, czyli robić drobne zakupy. W tym mieści się np. zakup migawki, można się zastanawiać, czy także zapłata grzywny.

- Upomnienia i mandaty powinny być jednak kierowane do rodzica - mówi adwokat. - Doświadczenie życiowe podpowiada, że większość nastolatków schowa lub wyrzuci mandat lub upomnienie i ten dług będzie narastał. Poza tym rodzic odpowiada za nieletnie dziecko.

Alicja Zboińska

Jestem dziennikarką Dziennika Łódzkiego, zajmuje się głownie sprawami konsumenckimi, pomocą naszym czytelnikom w rozwiązywaniu codziennych problemów.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.