Dylemat ma smak szynki

Czytaj dalej
Fot. 123RF
Jacek Pająk

Dylemat ma smak szynki

Jacek Pająk

Najlepszy tradycyjny polski bigos jest robiony ze "wszystkiego", w tym z resztek wędlin. Wręcz dobry jest dopiero po tygodniu, a najlepszy nawet po kilku miesiącach.

Dylemat ma smak szynki
Jacek Pająk

Babcie, mamy i ojcowie powtarzali nam, że do kosza nie wyrzuca się jedzenia, a szczególnie chleba. Może dlatego wciąż wielu wiesza resztki pieczywa obok śmietników. Mimo to tysiące ton jedzenia kupujemy i marnujemy.

Ale nadeszła Unia Europejska ze swoimi standardami. Z jednych się śmialiśmy, jak z „prostowania bananów”, ale prawie wszyscy uznajemy jednak wyśrubowane europejskie normy, które mają nam gwarantować jakość życia i "żucia". Tak jest ze ścinkami wędlin, o których piszemy w dzisiejszym wydaniu Dziennika Łódzkiego.

Owszem, nie wiemy, co w tych ścinkach jest, ale to zależy od uczciwości handlowców. Dla uboższych te resztki smakują jak najlepsza wędlina, choć fundacjom dla biednych nie można ich przekazać. Dla bogatszych owe ścinki posmakują ich czworonożnym pupilom, a zaradni wykorzystają je do bigosu. Zakazywać handlu resztkami? Ot, dylemat...

Jacek Pająk

Od prawie 30 lat jestem dziennikarzem, a przez nieco krótszy okres redaktorem. Ukończyłem Uniwersytet Warszawski na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych. Praktyki odbywałem między innymi w tygodniku "Polityka" i wielu innych gazetach, ale niemal od początku mojej zawodowej, dziennikarskiej kariery pracuję w redakcji "Dziennika Łódzkiego - najpierw jako dziennikarz działu miejskiego, później redaktor w wielu działach. Dziś jestem sekretarzem redakcji...

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.