Dwie nowe historyczne produkcje filmowe: dramat z Pragi oraz żołnierze wyklęci

Czytaj dalej
Fot. materiały dystrybutora
Dariusz Pawłowski

Dwie nowe historyczne produkcje filmowe: dramat z Pragi oraz żołnierze wyklęci

Dariusz Pawłowski

Kolejna ważne filmy historyczne wkrótce wejdą na ekrany naszych kin. 13 stycznia odbędzie się premiera obrazu „Ja, Olga Hepnarova”. To debiut czeskich reżyserów Tomasa Weinreba i Petra Kazdy, którego wielkimi atutami są zdjęcia Adama Sikory i tytułowa rola Michaliny Olszańskiej. Film miał swoją światową premierę na festiwalu w Berlinie, gdzie otwierał sekcję Panorama i dotąd cieszy się zainteresowaniem wielu światowych festiwali.

Scenariusz oparty jest na książce Romana Cilka pod tym samym tytułem. Przedstawia historię młodej 22-letniej kobiety, zawodowego kierowcy, która 10 lipca 1973 roku wjechała ciężarówką w grupę ludzi oczekujących na tramwaj na przystanku w Pradze. osiem osób zginęło, 12 zostało rannych. To nie był wypadek. Działała z premedytacją. Chciała zabić jak najwięcej osób. Nie uciekała przed milicją. Nie broniła się na procesie. Była ostatnią kobietą w byłej Czechosłowacji, na której wykonano karę śmierci. Dwa dni przed swoim czynem napisała list. „Dlaczego to robię? Żeby zrozumieli, że istnieje kres bezsilności jednostki. Jestem samotnikiem. Człowiekiem zniszczonym przez ludzi. Mam wybór - zabić siebie albo innych. Wybieram zemstę. Ja, Olga Hepnarová”.

Odtwórczyni głównej roli, Michalina Olszańska, to wschodząca gwiazda polskiego kina. Wystąpiła m.in. w filmach: „Córki dancingu”, „Anatomia zła”, „Jack Strong”, „Piąte: nie odchodź”, „Miasto 44”. Rola w filmie „Ja, Olga Hepnarova” jest kolejną w jej dorobku. Tak mówi o swojej postaci: „Scenariusz wydał mi się bardzo wzruszający. To historia osoby skrajnie samotnej, a nie złej do szpiku kości. Pomyślałam, że należy jej się ta opowieść, mimo że dokonała morderstw, których nie da się w żaden sposób usprawiedliwić. Ból, który ją do tego popchnął, był jednak tak ogromny, że mnie to uwiodło. Olga próbowała łapać życie, ale była jak Hamlet: gryzła powietrze i rzygała nim. Wszyscy ją odtrącali. Jej orientacja seksualna nie jest kluczowa dla tej historii, ale na pewno wówczas potęgowała jej poczucie osamotnienia. Nie miała jednak problemów ze znalezieniem partnerek”.

Natomiast 1 marca w Warszawie, prawdopodobnie z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy odbędzie się oficjalna premiera filmu „Wyklęty”, reżyserowanego przez Konrada Łęckiego. Do kin wejdzie on dwa dni później, 3 marca. „Wyklęty” to opowieść o żołnierzach antykomunistycznego podziemia niepodległościowego, którzy w połowie lat 40. XX wieku walczyli z władzą ludową o powojenny kształt Polski. Rolę tytułową zagra Wojciech Niemczyk - znany z kreacji w takich spektaklach jak „Samotność pól bawełnianych” czy „Misja”. Na ekranie pojawią się też Piotr Cyrwus, i Marek Siudym. Zobaczymy poza tym m.in. Andrzeja Platę, Łukasza Pruchniewicza, Krzysztofa Grabowskiego, Michała Węgrzyńskiego, Andrzeja Cempurę, Edwarda Janaszka, Artura Słabonia, Mirosława Bielińskiego, Dawida Żłobińskiego, aktorów związanych z Teatrem imienia Stefana Żeromskiego w Kielcach.

Pierwszy „klaps” na planie filmu padł 16 marca 2014 roku. Miejscem pierwszych zdjęć do „Wyklętego” był plac przed Wojewódzkim Domem Kultury w Kielcach. Zdjęcia były kręcone w wielu miejscach regionu świętokrzyskiego, m.in. w Śladkowie Dużym, Sielpi, Tokarni, w Świętej Katarzynie, na Świętym Krzyżu, klasztorze na kieleckiej Karczówce, czy Sądzie Okręgowym w Kielcach. Zdjęcia zakończyły się w maju tego roku.

Po drodze nie obyło się bez przeszkód. W pewnym momencie wydawało się, że ze względów finansowych filmu nawet nie uda się dokończyć. Producent filmu, którym jest Fundacja Między Słowami wystosował w internecie do prywatnych osób apel o wpłacanie pieniędzy. Odzew był ogromny, pojawił się też sponsor strategiczny i zdjęcia można było kontynuować. Ostatecznie koszt filmu to około dwa miliony złotych. Przy realizacji filmu, jak szacują organizatorzy pracowało ponad 500 osób.

Na oficjalną, warszawską premierę (jeszcze nie wiadomo w jakim miejscu) „Wyklętego” organizatorzy chcą zaprosić 1500 osób. Wśród gości prawdopodobnie będzie też prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Andrzej Duda.

- To chyba pierwszy tak mocno realizowany film w Świętokrzyskiem. Dlatego zależy mi, żeby Kielce miały swoją premierę, chciałbym podziękować wszystkim, którzy pomagali przy realizacji filmu - mówi Konrad Łęcki, reżyser filmu. W kinach w całej Polsce film pojawi się natomiast w piątek, 3 marca.

Dariusz Pawłowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.