Dlaczego polskie masło drożeje? To przez... Chiny i Nową Zelandię

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Kapica
Lucyna Talaśka-Klich

Dlaczego polskie masło drożeje? To przez... Chiny i Nową Zelandię

Lucyna Talaśka-Klich

Dlaczego polskie masło drożeje? To przez Chiny i Nowa Zelandię. Rosnące ceny masła sprawiły, że ten produkt znalazł się na celowniku... złodziei. W jednym z hipermarketów na masło założono zabezpieczenia.

Kradzieże masła nasiliły się tak bardzo, że w sklepie sieci Auchan na warszawskim Ursynowie zdecydowano się na nietypowe rozwiązanie. Na dużych osełkach masła założono zabezpieczenia antykradzieżowe, ponieważ inwentaryzacja wykazała braki.

– Zabezpieczenia pojawiły się tylko w jednym sklepie – przekazała Dorota Patejko, rzeczniczka Auchan Polska.
Tymczasem problem istnieje również w woj. śląskim. W jednym z hipermarketów Tesco w regionie tylko jednego dnia na kradzieży masła przyłapano 12 osób. – To plaga – podkreślają pracownicy.

To wina Chińczyków

Dlaczego akurat masło jest tak popularne wśród sklepowych złodziei? Nie bez znaczenia są obecne ceny, które sięgnęły szczytu. Za 200 gramów masła ekstra w niektórych sklepach trzeba zapłacić nawet 10 zł, a najtaniej w promocji – około 5 złotych za 200 gramów. By jednak z niej skorzystać, trzeba spełnić warunki dotyczące m.in. maksymalnej liczby kostek na jeden paragon lub minimalnej kwoty zakupów.

– Co ciekawe, masło jest drogie z punktu widzenia konsumentów. Dla mleczarzy ta cena jest „normalna”, niewygórowana. Wydaje nam się, że ponad 6 zł za kostkę (200 gramów) masła to sporo, jednak producenci twierdzą, że przez ostatnie lata masło było po prostu za tanie – podkreśla Paulina Mroziak, redaktor prowadząca serwisu www.portalspozywczy.pl.

Jej zdaniem, ceny masła poszybowały ostro do góry między innymi z powodu dużego popytu na światowym rynku (np. w Chinach). Chińczycy pokochali wyroby piekarnicze i powstaje tam mnóstwo nowych piekarni, w których masowo używa się tłuszczu mlecznego. Ekspertka podkreśla, że popyt może rosnąć z powodu coraz mniejszej popularności margaryn zawierających tłuszcze trans, uznane za niezdrowe dla człowieka.

Świat odchodzi od margaryn (Amerykańskie FDA nakazało nawet wycofać je z rynku do 2018 r. – dop. red.), a skoro nie powinno się używać margaryn, to trzeba zastąpić je masłem.

Jest drogo, ale kupujemy

– Kolejną przyczyną jest mniejsza od oczekiwanej produkcja masła w Nowej Zelandii, która będąc ogromnym eksporterem produktów mlecznych (kraj odpowiada za połowę światowego eksportu masła – dop. red.) ma znaczący wpływ na kształtowanie się cen na rynku światowym – wskazuje Paulina Mroziak.

Dalej piszemy:

  • ile będziemy płacić za masło w kolejnych miesiącach,
  • czy masło będzie jeszcze tanie,
  • czy cena towaru ma wpływ na sklepowe kradzieże?
Pozostało jeszcze 55% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Lucyna Talaśka-Klich

Komentarze

2
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

LOS

Moze lepiej zaczac ze to,to co kupujemy w sklepach ,nie jest maslem,to jakis produkt uboczny pachnacy nie smietana ,a spalonymi korzuchami.Ludzie obudzcie sie i nie kupujcie tego swinstwa,ktore jest sprzedawane pod nazwa maslo ,a wcale nim nie jest.

ram

skoro masło drożeje przez Chiny i NZ to oznacza, że rząd nie ma wpływu na swoją politykę - ta zależy od geopolityki) i twierdzenie, że rząd PiS czy inny jest lepszy od poprzedniego jest totalną bzdurą

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.