Dbają o bezpieczeństwo i komfort pasażerów. Zobacz, kto pracuje na łódzkim lotnisku

Czytaj dalej
Wioletta Gnacikowska

Dbają o bezpieczeństwo i komfort pasażerów. Zobacz, kto pracuje na łódzkim lotnisku

Wioletta Gnacikowska

Na lotnisku pracuje wiele osób, które dbają o bezpieczeństwo i komfort pasażerów. Wielu z nich podróżni nie mają szansy poznać, jak na przykład sokolnika, innych spotykają w czasie każdej podróży.

Sokolnik

1Łódzki port zatrudnia Specjalistę ds. Ochrony Biologicznej Lotniska i sokolnika - Andrzeja Fijałkowskiego. Pracuje po drugiej stronie pasa startowego, niedaleko hangarów. W jego „biurze” są woliery dla ptaków drapieżnych i wybieg dla psa. To właśnie ptaki i Falco, pies rasy border colie, są współpracownikami Andrzeja. Cała ekipa codziennie patroluje teren lotniska i przegania nieproszonych gości, czyli ptaki i zające. - Praca na lotnisku polega na zabezpieczeniu terenu przed obecnością ptaków, które mogłyby zagrozić bezpieczeństwu lądujących lub startujących samolotów. Wkręcenie się ptaka w silnik samolotu może skutkować bardzo tragicznymi dla ludzi konsekwencjami - mówi sokolnik.

Falco patroluje teren lotniska o powierzchni 240 ha i wie, że ptaki należy płoszyć nie w stronę pasa startowego, tylko od pasa na zewnątrz. Jest bardzo inteligentny. Dobrze wyszkolony border na 10 wydanych komend, 9 wykonana natychmiast, a przy jednej chwilę się zastanowi - chwali współpracownika.

Wszystkie zwierzęta mieszkają w domu z panem Andrzejem. Do pracy zabiera codziennie Falco i te ptaki, które akurat danego dnia najlepiej sprawdzą się na lotnisku. Cała pierzasta załoga to: Dyzio - sokół raróg górski; Sara - raróg stepowy; Gostuś - jastrząb harrisa; Mały - jastrząb gołębiarz; Ofra - jastrząb harrisa.

Andrzej Fijałkowski pracuje na lotnisku od 10 lat. Z zawodu jest leśnikiem. Jego pasja sokolnictwa wzięła się z czasów, gdy był uczniem Technikum Leśnego w Warcinie na Pomorzu. Wtedy zapisał się do sekcji sokolniczej. - To dzięki temu mam dziś zaszczyt obcować i pracować z sokołami i jastrzębiami. To słowo „zaszczyt” chcę podkreślić - mówi Andrzej.

Dział Obsługi Naziemnej - Handling

2Dział Obsługi Naziemnej - Handling - obsługuje pasażerów i samoloty. Pracowników tego działu pasażerowie spotykają już na check-inach. To im oddajecie swój bagaż i od nich dostajecie kartę pokładową. Pracownik handlingu sprawdza boardingi przy wyjściu z terminala i prowadzi pasażerów pod schody samolotu. Podróżnych, którzy przylecieli prowadzi z samolotu do terminala. Jednakże kontakt z pasażerami to tylko część pracy handlingu.

Do zadań pracowników tego działu należy także szereg obowiązków takich jak m.in. kontakt z załogą, ustalenie zakresu usług, które należy wykonać przy obsłudze statku powietrznego np. czy potrzebny jest agregat prądotwórczy, paliwo, sprzątanie pokładu, czy też serwis wodno-asenizacyjny.

To także pracownicy tego działu odpowiedzialni są za planowanie załadunku statków powietrznych zgodnie z instrukcjami producentów oraz wytycznymi linii lotniczych - tak, rozmieszczenie pasażerów na pokładzie, jak i bagażu podróżnych odbywa się ścisłe według zasad, które mają zapewnić prawidłowe położenie środka ciężkości maszyny - jednym słowem bezpieczeństwo operacji. Jeśli zginie wam bagaż, sprawą zajmie się również handling, jeśli lot zostanie przekierowany na inne lotnisko (np. ze względów atmosferycznych), to także dział handlingu odpowiedzialny będzie za organizację obsługi tzw. nieregularności - zamówienie autokarów, żeby przewieźć pasażerów na wskazane przez przewoźnika lotnisko.

Do jednych z najbardziej niewdzięcznych momentów ich pracy należą, niestety, decyzje o wycofaniu pasażerów z rejsu np. tych którzy nadużyli alkoholu - a wszystko to w trosce o bezpieczeństwo lotu i pasażerów.

Służba Ochrony Lotniska

3Wartowniczki i wartowników Służby Ochrony Lotniska (SOL) pasażerowie spotykają najczęściej w Punkcie Kontroli Bezpieczeństwa lub patrolujących Terminal. To oni sprawdzają pasażerów i ich bagaże. Proszą o zdjęcie kurtek, pasków, zegarków, butów oraz wyjęcie elektroniki i kosmetyków z bagażu. Proponują pozbycie się opakowań o zbyt dużej pojemności, pilniczków do paznokci, nożyczek, itp. Podróżni nie specjalnie to lubią, choć na ogół podchodzą ze zrozumieniem do kwestii własnego bezpieczeństwa. Gdy bramka „zapiszczy” pasażer musi przejść kontrolę manualną. Wtedy wartownik zakłada rękawiczki i dokonuje kontroli. Jego dłonie wędrują po ciele pasażera według ściśle określonej procedury. W Punkcie Kontroli Bezpieczeństwa pracują na zmianie zarówno kobiety, jak i mężczyźni, by nie doszło do sytuacji, w której wartownik musiałby kontrolować manualnie pasażerkę. Wartownicy SOL przeprowadzają kontrole przy użyciu specjalistycznego sprzętu, poszukując m.in. śladów materiałów wybuchowych na dłoniach lub ubraniu pasażerów. To dlatego wybrani losowo podróżni kontrolowani są nieco inaczej. Pracownicy SOL dbają też o bezpieczeństwo lotniska i pracowników, patrolują teren w dzień i w nocy. Kontrolują wszystkie osoby wchodzące na teren przejściami służbowymi, a także wjeżdżające samochody.

Wartownicy SOL często myleni są przez pasażerów ze Służbą Celną lub Strażą Graniczną. To zupełnie inne służby, które wprawdzie pracują na terenie lotniska, ale mają inne zadania.

Koordynator Ruchu Naziemnego - Marszałek

4Marszałek to zwyczajowa nazwa koordynatora ruchu naziemnego. Nazywa się go tak od angielskiego określenia „Ground Marshaller”, czyli „naziemny sygnalista” (taki zresztą napis mają na kurtkach). Pasażerowie spotykają marszałka przy samolocie. Jego gesty obserwują z tarasu widokowego odprowadzający.

Marszałek nosi charakterystyczny strój: odblaskowy kombinezon, słuchawki, żeby nie ogłuchnąć od huku silników, a w rękach trzyma długie czerwone latarki, którymi pokazuje znaki pilotom. Nawiguje samolot od zjazdu z drogi startowej to zatrzymania na stanowisku postojowym zwanym „stojanką”. Pokazuje gestami, kiedy pilot ma skręcić, kiedy się zatrzymać, kiedy wyłączyć lub włączyć silniki. Gdy samolot stoi na płycie, podłącza urządzenie, które dostarcza prąd do samolotu.

Marszałek ma jeszcze jedną nazwę zwyczajową - „folołek” od samochodu z napisem „follow me”, którym czasem prowadzi samolot do miejsca parkowania i którym kontroluje pas startowy przed każdym lądowaniem samolotu.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Łódzkiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Łódzkiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Łódzkiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Wioletta Gnacikowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.