Czy polskie dzieci są skazane na krzywe zęby?

Czytaj dalej
Fot. 123RF
Marta Żbikowska

Czy polskie dzieci są skazane na krzywe zęby?

Marta Żbikowska

Na ruchomy aparat ortodontyczny dzieci w Poznaniu muszą czekać nawet kilka lat. Ortodonci przekonują, że przy odpowiednim dbaniu o zęby aparat nie zawsze jest potrzebny.

Pan Piotr z Poznania ma pięcioro dzieci. Dwoje z nich wymaga korekcji zgryzu. - Znajomy polecił mi dobrego ortodontę, w połowie lipca zadzwoniłem i umówiłem się na wizytę - mówi pan Piotr. - Termin otrzymałem już we wrześniu, ale okazało się, że na aparat ortodontyczny będę czekał nawet cztery lata.

Leczenie aparatem ortodontycznym refundowane jest dzieciom do 12 roku życia. Dotyczy aparatów ruchomych. Dzieci pana Piotra, które wymagają leczenia ortodontycznego mają 8 i 10 lat. Na aparat w wybranej poradni szansę, i to niewielkie, ma tylko młodszy syn.

- Nie chciałem korzystać z prywatnych wizyt i kupować aparatów, bo mam pięcioro dzieci i jeżeli każde z nich będzie wymagało takiej opieki, to stracę majątek - mówi pan Piotr. - Poza tym, chciałem skorzystać z tego, co mi się należy w ramach ubezpieczenia.

Jak długo czeka się na aparat ortodontyczny na NFZ?

Nie w każdej placówce oferującej opiekę ortodontyczną kolejki są tak długie. W niektórych poradniach ruchomy aparat można otrzymać jeszcze w tym roku. W większości jednak, czas oczekiwania wynosi około dwóch lat. Pięć lat na leczenie aparatem trzeba czekać w Poradni Ortodontycznej Centrum Specjalistycznych Usług medycznych „Pro-Med” przy ul. Słowackiego w Poznaniu.

- Do tej pory na aparat ortodontyczny dla dziecka trzeba było u nas czekać dwa i pół roku - mówi Teresa Zydorczak z poradni na os. Rzeczypospolitej. - W tym roku dostaliśmy kontrakt mniejszy o połowę, więc czas oczekiwania wydłuży się o co najmniej rok.

Z jednej strony ortodonci przyznają, że pieniędzy na leczenie wad zgryzu jest za mało i kontrakty z NFZ są za niskie, a z drugiej, mówią o modzie na aparaty.

- W tym roku nie startowaliśmy w konkursie - przyznaje jedna z lekarek.

- Po licznych kursach, w których brałam udział, doszłam do wniosku, że zakładanie aparatów na żądanie rodziców nie ma sensu. Dzieciom w Polsce potrzeba całkiem innego leczenia, tu trzeba zadbać od podstaw o naukę higieny jamy ustnej, o odpowiednie nawyki.

4 miliony Polaków w ogóle nie myje zębów

Lekarka przyznaje, że zgłaszają się do niej rodzice dziesięciolatków i od razu chcą aparat.

- A co robili ci rodzice przez te 10 lat? - pyta lekarka. - Dzieci trafiają do nas z zaawansowaną próchnicą spowodowaną brakiem higieny. Po założeniu aparatów te dzieci nadal nie myją zębów, jedzą tony słodyczy. Zdarza się, że trzynastolatek po zdjęciu aparatu traci zęby, bo w ogóle nie przestrzegał zaleceń i wskazówek lekarza.

Obserwacje lekarzy potwierdzają statystyki i badania.

Polacy nie dbają o swoje zęby. Co piąty rodak myje je tylko raz dziennie, a blisko 4 mln nie robi tego wcale. Statystyczny Kowalski zużywa rocznie 3,5 tubki pasty do zębów. To o połowę mniej niż nasi zachodni sąsiedzi

- wynika z raportów.

Raport Ipsos zrealizowany w ramach programu „Chroń Dziecięce Uśmiechy” potwierdza, że aż 76 proc. polskich dzieci oraz 71 proc. dzieci w Wielkopolsce ma próchnicę.

Dlatego ortodonci i stomatolodzy zachęcają do regularnego dbania o zęby.

- Jeśli dziecko od początku jest pod odpowiednią opieką stomatologiczną, rodzice dbają o higienę jamy ustnej i odpowiednio reagują na wszelkie nieprawidłowości, aparat może nie być potrzebny

- przekonuje lekarka.

W samym Poznaniu placówek zajmujących się leczeniem ortodontycznym dzieci i młodzieży w ramach umowy z NFZ jest 19, natomiast ogólnostomatologicznych dedykowanych tej grupie pacjentów - 26.

- W ostatnim czasie zakończyliśmy konkursy w rodzaju leczenie stomatologiczne, w tym, także dla dzieci i młodzieży. Umowy zostały zawarte do połowy 2022 roku - mówi Magdalena Rozumek, rzecznik wielkopolskiego oddziału NFZ. - W zakresie leczenia dzieci, łącznie w leczeniu ogólnostomatologicznym i ortodontycznym, przeznaczono na drugie półrocze 2017 roku ponad 10,5 mln złotych. Umowy zawarto z ok. 140 placówkami w całym regionie.

Niektóre placówki umowy z NFZ na leczenie ortodontyczne zawarły po raz pierwszy, więc nie powinny mieć jeszcze długich kolejek.

Marta Żbikowska

m.zbikowska@glos.com

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.