Czy można uniknąć abonamentu? Telewidzowie szukają sposobów

Czytaj dalej
Fot. 123rf
Joanna Labuda

Czy można uniknąć abonamentu? Telewidzowie szukają sposobów

Joanna Labuda

Część Polaków buntuje się już przeciwko zapowiedzianym zmianom w abonamencie RTV. Klienci dostawców płatnej telewizji m.in. przepisują umowy na osoby po 75. roku życia.

Nowelizacja ustawy uszczelniającej system pobierania abonamentu RTV jeszcze nie weszła w życie, ale część Polaków buntuje się już wobec zapowiedzianych zmian. Jedni wypowiadają umowy u swoich dostawców medialnych i wnoszą skargi, inni chcą wyłączenia z pakietu kanałów TVP lub przepisują umowy na najstarszych członków rodziny, którzy są obecnie zwolnieni z opłaty abonamentowej. Wszystko po to, by uniknąć konieczności płacenia za media publiczne. Sprawdziliśmy, w jaki sposób klienci omijają przepisy.

Nowe prawo

Od lat ściągalność abonamentu w Polsce jest na niskim poziomie. Aktualnie wynosi około 12-13 procent. Właśnie dlatego politycy Prawa i Sprawiedliwości przygotowali projekt, który ma wzmocnić i poprawić pobór opłat abonamentowych.

Nowe przepisy spowodują, że o wiele trudniej będzie teraz uniknąć opłat za radio i telewizję. Do procesu rejestracji odbiorników i identyfikacji użytkowników rząd chce włączyć bowiem dostawców płatnej telewizji, czyli operatorów sieci kablowych i platform satelitarnych. Co to oznacza dla abonentów? Otóż według nowych przepisów, ich dane osobowe będą przekazywane Poczcie Polskiej, która odpowiada za ściąganie abonamentu. Każdy, kto posiada płatną telewizję, znajdzie się w rejestrze jako posiadacz telewizora. Ci, którzy nie zarejestrowali odbiornika, a to, że z niego korzystają wyjdzie na jaw po uchwaleniu ustawy, będą płacić surowe kary, bo aż 30-krotną wysokość opłaty abonamentowej (681 zł).

Co na to dostawcy płatnej telewizji w Wielkopolsce i ich klienci? Największe firmy, jak Inea, East West czy Polsat Cyfrowy sprzeciwiają się zmianom. Co więcej, ich abonenci, którzy już teraz buntują się przeciwko nowym przepisom, próbują ominąć je, wypowiadając umowy lub przepisując na innych członków rodziny.

Nie chcą płacić

Klienci pytają m.in. o możliwość kupienia pakietów telewizyjnych, z których usunięte będą kanały Telewizji Polskiej. Jak się okazuje, takie rozwiązanie nie jest możliwe.

- To stale powracający temat w rozmowach z naszymi klientami. Abonenci chcieliby mieć możliwość zakupienia pakietów telewizyjnych bez kanałów TVP. Nie jest to możliwe, ponieważ, jak wynika z Ustawy o Radiofonii i Telewizji, w każdym pakiecie telewizyjnym sprzedaży te kanały po prostu muszą być. Mimo zapotrzebowania abonentów, nie możemy przygotować takich pakietów

- przyznaje Kinga Podraza-Myszkowska, rzeczniczka Inei.

Część abonentów postanowiła przechytrzyć przepisy w inny sposób. Z obowiązku płacenia abonamentu obecnie zwolnieni są m.in. inwalidzi I grupy, osoby niezdolne do pracy, wojskowi, kombatanci oraz osoby, które ukończyły 75 lat. Klienci wykorzystują luki w prawie i przepisują umowy na osoby uprzywilejowane. Z taką sytuacją spotkała się poznańska firma East West.

- Jak tylko pojawiła się informacja o nowelizacji ustawy, odebraliśmy mnóstwo telefonów. Padały mocne słowa, bo abonenci nie są zadowoleni. Ci, którzy mogą przepisać telewizję na osoby, które ukończyły 75 lat, robią to. Spotkaliśmy się już z taką sytuacją. Dla tych, co nie płacą i nie płacili za abonament, ta zmiana będzie stanowiła problem, dlatego szukają rozwiązania

- mówi Cezary Lewczuk, dyrektor East West.

Czas na zmiany?

Dostawcy płatnej telewizji nadal nie wiedzą, jaki będzie ostateczny kształt ustawy abonamentowej. Po pierwszym czytaniu, Sejm skierował projekt do dalszych prac w komisji kultury i środków przekazu. Tam trafił też projekt przygotowany przez Polskie Stronnictwo Ludowe, który mówi o likwidacji abonamentu i finansowaniu mediów z budżetu państwa.

Jak przekonują rządzący, zmian w tym zakresie możemy się jednak szybko spodziewać, bo media publiczne nie przynoszą zysków. Operatorzy sieci kablowych i platform satelitarnych będą musieli się zatem podporządkować nowym przepisom:

- Ustawa w tym kształcie mówi, że będziemy musieli „donosić”. Pod groźbą wysokich kar, będziemy zmuszeni to robić

- dodaje Cezary Lewczuk.

Wicemarszałek Tyszka: To "podatek Kurskiego", a nie abonament

Źródło: AIP / x-news

Joanna Labuda

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.