Coś tu śmierdzi, czyli skąd ten pożar wysypiska śmieci w Zgierzu. Przypadek, czy celowe podpalenie? A co z naszym zdrowiem?

Czytaj dalej
Fot. Mateusz Dominiak
Jacek Pająk

Coś tu śmierdzi, czyli skąd ten pożar wysypiska śmieci w Zgierzu. Przypadek, czy celowe podpalenie? A co z naszym zdrowiem?

Jacek Pająk

Od początku roku w całej Polsce płonęły już 62 wysypiska śmieci (legalne i te dzikie) - to najnowsze dane Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Składowisko w Zgierzu, gdzie wybuchnął pożar w nocy z piątku na sobotę (z 25 na 26 maja) jest kolejnym. Coraz częściej mówi się, że takie przypadki to "celowa robota" i że ktoś robi gigantyczny interes przyjmując śmieci z całego świata i "utylizuje je", poprzez "przypadkowe" pożary.

Składowisko w Zgierzu, gdzie w nocy z piątku na sobotę wybuchnął groźny dla całego regionu pożar, było komunalne, ale od 1 maja nielegalne (?!).
Trafiały tam śmieci z importu. Miały być u nas unieszkodliwione (zapewne za niezłe pieniądze). No właśnie - kto na tym zarobił? Nad tym „pracuje” między innymi łódzka prokuratora. Może to było podpalenie, a być może coś było ukryte wśród śmieci na powierzchni ziemi lub pod nią? Z jednej strony mnóstwo pytań, ale też te „kojące” opinię publiczną odpowiedzi płynące od urzędników, że wszystko jest pod kontrolą. Ale ludzie swój nos mają, co widać choćby w komentarzach na naszej stronie dzienniklodzki.pl. W niedzielę rano był taki smog, że - nie tylko wokół Łodzi - ciężko było oddychać...

Mój znajomy nie wychodził z malutkim dzieckiem na spacer, bo się po prostu bał. Jak i inni, którzy na przykład mają działki, czy rolnicy, zadawali sobie pytanie, czy pył unoszący się nad ziemią nie zaszkodzi ich uprawom. Urzędnicy centralni i samorządowi wprawdzie tonowali nastroje, ale ludzie wiedzą, że "cudów nie ma" i jak płoną śmieci, to może tam być wiele toksycznych substancji...

Wielki pożar w Zgierzu. Nadal płonie wysypisko śmieci na terenie dawnych zakładów Boruta

Jacek Pająk

Od prawie 30 lat jestem dziennikarzem, a przez nieco krótszy okres redaktorem. Ukończyłem Uniwersytet Warszawski na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych. Praktyki odbywałem między innymi w tygodniku "Polityka" i wielu innych gazetach, ale niemal od początku mojej zawodowej, dziennikarskiej kariery pracuję w redakcji "Dziennika Łódzkiego - najpierw jako dziennikarz działu miejskiego, później redaktor w wielu działach. Dziś jestem sekretarzem redakcji...

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Mieczyslaw Adamczyk

Właściciel tego wysypiska do więzienia i to szybko drugi nie zapali

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.