Jerzy Witaszczyk

Co za dużo, to...

Co za dużo, to...
Jerzy Witaszczyk

Felieton redaktora Jerzego Witaszczyka:

Trzej policjanci z Lublina trafili do aresztu, gdyż ponoć zbyt brutalnie potraktowali pijanego Francuza, który nie chciał zapłacić taksówkarzowi za kurs. Jeśli do tego dodać śmierć Igora Stachowiaka we wrocławskim komisariacie czy śmierć Austriaka Herberta Moravca na komisariacie w Częstochowie, można by wysnuć wniosek, że w policji nie dzieje się najlepiej. Dlaczego?

Co za dużo, to...

Policję utworzono w 1990 roku. Od tego czasu ma już 17. komendanta głównego! Łatwo wyliczyć, że każdy rządził policją średnio ok. 1,5 roku. Niektórzy o te 1,5 roku za długo. Każdy wprowadzał swój „porządek” i swoich ludzi na stanowiska. Nie łudźmy się, że te nieustające zmiany dobrze służyły policji. Co za dużo, to niezdrowo. To i tak cud, że policja jakoś funkcjonuje. Może nie najlepiej, a chyba też nie najgorzej, skoro wciąż cieszy się większym zaufaniem społecznym niż np. Sejm, który Polacy sami sobie wybierają.

Jerzy Witaszczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.