Co tydzień grudzień: Literatura jeszcze się broni

Czytaj dalej
Jacek Grudzień

Co tydzień grudzień: Literatura jeszcze się broni

Jacek Grudzień

Jakiś czas temu telewizje pokazywały amerykański film „Idiokracja”. W dużym skrócie w komedii chodziło o to, że amerykańska armia przeprowadzała eksperyment w którym poddano hibernacji najgłupszego żołnierza w armii.

Jak to w komediach bywa, żołnierz obudził się wiele lat później niż powinien w zupełnie innym świecie. I okazało się, że jest już najmądrzejszym człowiekiem w świecie przyszłości. Bo ludzie po kilkudziesięciu latach od jego hibernacji, najdelikatniej mówiąc, nie mieli żadnych potrzeb intelektualnych. Do życia wystarczało im zaspokajanie podstawowych potrzeb. Obsługiwanie nawet najprostszych urządzeń dla większości ludzi było zbyt trudne, bo maszyny robiły za nich wszystko. Po obejrzeniu tej komedii wcale nie było mi do śmiechu. Obserwując dzisiejsze media, głównie internet, można dojść do wniosku, że już teraz możemy dzięki tym „środkom przekazu” zaspokajać jedynie najbardziej podstawowe potrzeby. Ciekawych ludzi, mądrych historii można tam ze świecą szukać.

Kilka dni temu próbowałem obejrzeć nową wersję słynnego „Słonecznego Patrolu” , filmu, który gdy przed laty pojawił się na ekranach był obśmiewany przez krytyków. Porównując to co stworzono przed laty ze współczesną wersją stwierdzam, że „stary serial” to było bardzo ambitne kino. Kiedyś próbowano opowiedzieć jakąś historię. Dziś treść staje się nieistotna. Wszystkie media starają się pokazywać atrakcyjne obrazki i tworzą przekaz, w którym najważniejsze są emocje. Dotyczy to, jak sądzę, niemal wszystkich dziedzin życia. Gdyby na przykład zrobić ranking cytowanych polityków to nie sądzę, żeby czołówce byli eksperci w swoich dziedzinach. Najpopularniejsi są ci, którzy swoje wystąpienia opierają na skandalach, krytykowaniu innych i szukaniu kontrowersji. Treści w tym nie ma żadnej, ale przecież dziś ważne są liczby odsłon, cytowania, a nie treść. I to wielu osobom wydaje się oczywiste. Ale żeby nie kończyć pesymistycznie: usłyszałem w radiu informację, że biblioteka w Gliwicach w 2017 roku osiągnęła najlepszy wynik od 20 lat. To daje nadzieję, że jednak nie będzie tak źle. Bo póki co literatura się jeszcze broni.

Jacek Grudzień

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.